We wtorek około godziny 16 w ogniu stanęły samochody zaparkowane na placu wieży ciśnień przy ulicy Roboczej w Poznaniu. Strażacy szybko opanowali pożar, nikomu nic się nie stało. Spłonęło pięć samochodów.
Na miejsce zostali skierowani śledczy z Komisariatu Policji Poznań - Wilda. - Przeprowadzono na miejscu oględziny miejsca zdarzenia, przy w których udział miał swój biegły z zakresu pożarnictwa. Szybko ustalono, że było to podpalenie. Ogień podłożono pod jedno auto, od niego zajęły się kolejne - mówi podkomisarz Łukasz Paterski, rzecznik prasowy policji w Poznaniu.
Chłopcy w wieku od ośmiu do 12 lat
Policjanci zabezpieczyli monitoring z miejsca zdarzenia i zgromadzili materiał dowodowy, który pozwolił na wytypowanie wszystkich uczestników tego zdarzenia. Według ich ustaleń, za podpalenie odpowiada pięciu chłopców w wieku od ośmiu do 12 lat. Wszyscy są obywatelami Ukrainy.
W komisariacie z udziałem nieletnich przeprowadzono niezbędne czynności. Po ich zakończeniu wszyscy zostali przekazani pod opiekę rodziców i opiekunów
Zgromadzony materiał trafi do sądu rodzinnego. Sprawa będzie rozpatrywana pod kątem przejawów demoralizacji.
- Z uwagi na wiek chłopców odpowiedzialność finansową poniosą rodzice. Sąd może wykorzystać środki wychowawcze, jakimi są: upomnienie, nadzór kuratorski czy umieszczenie w ośrodku wychowawczym - mówi Paterski.