- Dzień Kobiet to nie tylko okazja do świętowania, ale przede wszystkim moment, by zadbać o te kobiety, dla których codzienna godność jest luksusem - przekonuje Magdalena Kornaś-Owsiana, przedstawicielka Stowarzyszenia Shoebox.
"Project Shoebox" to zbiórka kosmetyków i produktów pielęgnacyjnych dla kobiet w trudnej sytuacji życiowej. Nie bez powodu to panie są adresatkami tej dobroczynnej inicjatywy. O tym, że w Polsce bieda ma twarz kobiety, nie raz mówiły organizacje pomocowe - chociażby takie jak Szlachetna Paczka.
Dlatego inicjatywa wspiera kobiety żyjące w ubóstwie, przebywające w ośrodkach interwencji kryzysowej, uciekające od przemocowych partnerów, będące w kryzysie bezdomności. Na pomoc mogą też liczyć matki samotnie wychowujące dzieci oraz osoby z niepełnosprawnościami. Ale z prośbami o pomoc do "Project Shoebox" zwracają się też inni. W tym roku o wsparcie zwróciła się też szkoła specjalna, w której rodziców uczennic często nie stać na środki menstruacyjne, czy organizacja dla sióstr zakonnych, które decydują się opuścić swoje zgromadzenie i zostają z niczym.
- Niestety potrzebujących jest coraz więcej. Sytuacja jest odrobinę lepsza pod względem choćby ubóstwa skrajnego w kraju, ale tego rodzaju pomoc i tak jest potrzebna. Są coraz to nowe grupy, które mierzą się z takimi problemami. Jak widać, historie są różne, ale rdzeń jest wspólny: potrzeba zadbania o dobrostan i godność - opowiada Kornaś-Owsiana.
To, co dla jednych jest oczywiste, dla innych jest luksusem
Do 3 marca 2026 r. w Poznaniu, Bydgoszczy, Wrocławiu i Katowicach trwają zbiórki nowych, nieużywanych kosmetyków.
Kluczowe są przede wszystkim artykuły pierwszej potrzeby, takie jak: artykuły higieny menstruacyjnej, mydła, żele pod prysznic, szampony, dezodoranty, pasty i szczoteczki do zębów. Ale mile widziane są też kremy, balsamy, odżywki, kosmetyki kolorowe, grzebienie, perfumy czy drobna biżuteria.
Zebrane dary wolontariusze pakują w pudełka wielkości tych na buty. W każdej takiej paczce znajduje się od 8 do 12 produktów, wśród nich jest także liścik od organizatorów. Tak skompletowane upominki trafiają do potrzebujących kobiet w okolicach 8 marca. - Dzień Kobiet to nie tylko okazja do świętowania, ale przede wszystkim moment, by zadbać o te kobiety, dla których codzienna godność jest luksusem - przekonuje Magdalena Kornaś-Owsiana.
Kobiety kobietom
O tym, że każde takie małe pudełko to wielkie wsparcie, otwarcie mówią fundacje, które przekazują paczki swoim podopiecznym.
- Kobiety zgłaszające się do fundacji bardzo często zmagają się z obniżonym poczuciem własnej wartości, mają trudność z proszeniem o pomoc i czują, że nie zasługują na miłe gesty. Otrzymane prezenty pomagały im przełamać te przekonania i pokazały, że mają prawo zadbać o siebie i przyjąć coś dobrego. Dlatego ta akcja ma realne znaczenie i zdecydowanie warto się w nią angażować - zachęca Aleksandra Bagrowska z poznańskiej Fundacji Czas Kobiet.
Dyrektorka Centrum Praw Kobiet w Poznaniu również podkreśla, że każde takie "pudełko" to ogromne wsparcie. - Dla wielu kobiet znajdujących się w trudnej sytuacji bytowej - często uciekających z domów przemocowych dosłownie bez niczego - były one prawdziwym darem serca - mówi Monika Ray.
Same obdarowane też mówią o tym, że w paczkach z "Project Shoebox" znajdują coś więcej niż kosmetyki. - Każda kobieta w jakiś tam sposób o siebie dba. To rzeczy praktyczne, miłe, fajne. Przypominające, że jest ktoś, kto o nas myśli. Dzięki nim nie czujemy się zmarginalizowane - powiedziała jedna z ośmiu tysięcy kobiet, które otrzymały wsparcie od "Project Shoebox".
Zaczęły od zbiórki w firmie, teraz inspirują nie tylko w Poznaniu
"Project Shoebox" narodził się w Poznaniu za sprawą Magdaleny Kornaś-Owsianej, Alicji Marcinek i Agaty Frydrychowicz. Pierwszą zbiórkę zorganizowały w swoim miejscu pracy. Wtedy wspólnymi siłami udało się zebrać 170 kartonów po butach wypełnionych m.in. mydłami, szczoteczkami, kremami. Cztery lata później pudełek było już ponad 750, a do akcji dołączyły się wielkie i małe firmy niemal z całej Polski. Po sukcesie akcji Poznanianki zarejestrowały komitet społeczny, a w końcu założyły stowarzyszenie, które odpowiada ze "Project Shoebox". Do tej pory dzięki inicjatywie Poznanianek pomoc dotarła do 10 tys. kobiet.
- Z jednej strony minęło bardzo szybko i wciąż pamiętamy te pierwsze akcje. Z drugiej - fantastycznie, że z roku na rok jest coraz więcej pomagających, zwłaszcza z biznesu. Ludzie organizują się sami - w pracy, w szkołach, wśród znajomych. Wysyłają paczki z różnych zakątków Polski i dopytują, jak pomóc - podsumowała Kornaś-Owsiana.
Są dwie ścieżki
W tym roku pudełka ze wsparciem mają trafić co najmniej do 2,2 tysiąca kobiet z całej Polski, choć organizatorki bardzo liczą, że uda się przygotować nawet 3,5 tysiąca pudełek.
W akcję można zaangażować się, przynosząc we wskazane miejsce konkretne produkty, ale nie tylko. Prowadzona jest również internetowa zbiórka pieniędzy. Zebrane w ten sposób fundusze pozwolą na zakup brakujących kosmetyków i kompletowanie pudełek.
Autorka/Autor: Aleksandra Arendt-Czekała
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Project Shoebox