On chciał zapłacić za paliwo, oni byli pijani i przyjechali po alkohol. Brutalna bójka na stacji

TVN24 | Poznań

Autor:
aa/gp
Źródło:
TVN24
Bójka na stacji paliwLubuska policja
wideo 2/3
Lubuska policjaBójka na stacji paliw

Nawet osiem lat więzienia grozi dwóm mężczyznom, którzy brutalnie pobili klienta jednej ze stacji paliw w powiecie sulęcińskim (woj. lubuskie). To, jak napastnicy wymierzali przypadkowemu mężczyźnie kolejne ciosy, nagrała kamera monitoringu. Po zatrzymaniu nie potrafili wyjaśnić, dlaczego to zrobili.

20 stycznia, stacja paliw przy drodze krajowej numer 92. To tam około godz. 20 dwóch nietrzeźwych mężczyzn zaatakowało jednego z klientów, który akurat tankował paliwo.

- Z relacji zgłaszającego wynikało, że agresorzy wciąż przebywają w budynku. Na miejsce wysłano patrol. Najbliżej wskazanej lokalizacji byli policjanci z wydziału ruchu drogowego. Jednego z mężczyzn obezwładniono w sklepie, drugiego znaleziono w samochodzie – poinformowała starszy sierżant Klaudia Biernacka z sulęcińskiej policji.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO>>>

Mężczyzna, który się ukrył w aucie, próbował też zapewniać funkcjonariuszy, że nie ma nic wspólnego z pobiciem. Na nic zdały się tłumaczenia, bo całe zajście zarejestrowała kamera monitoringu. A na nagraniu dokładnie widać, jak 25-latkowie podchodzą do klienta stacji i nagle zaczynają mu wymierzać ciosy.

- Po dokładnym rozpytaniu mężczyzny, okazało się, że został on zaatakowany bez żadnego powodu. Chciał po prostu zapłacić za paliwo i wyjść. Kompletnie nie spodziewał się, że może zostać napadnięty – dodaje Biernacka.

"Nie potrafili racjonalnie wytłumaczyć swojego zachowania"

Zatrzymanych mężczyzn przebadano alkomatem. Okazało się, że obaj mieli po ponad dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu. - Gdy wytrzeźwieli i przyszło im zmierzyć się z konsekwencją swoich czynów, żaden z nich nie potrafił racjonalnie wyjaśnić swojego zachowania – mówi rzeczniczka policji.

25-latkowie usłyszeli zarzuty pobicia, spowodowania uszczerbku na zdrowiu oraz gróźb karalnych. - Sąd na wniosek Prokuratury Rejonowej w Sulęcinie oraz policji zastosował wobec podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu na trzy miesiące – wyjaśnia Biernacka.

Zgodnie z Kodeksem karnym podejrzanym grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Autor:aa/gp

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Lubuska policja