Policjant zastrzelił kolegę podczas pościgu. Sąd umarza sprawę

TVN24

TVN 24Do zdarzenia doszło w marcu 2013 r.

Sąd Rejonowy w Świebodzinie warunkowo umorzył postępowanie karne przeciwko policjantowi, który śmiertelnie postrzelił kolegę z patrolu podczas pościgu za złodziejem samochodów. Podejrzany przyznał, że przypadkowy strzał padł z jego broni, wyraził żal i skruchę. Doszło także do pojednania z żoną zabitego policjanta.

O wyroku sądu poinformowała Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze.

- Sprawa nie została umorzona w typowy sposób. Sąd uznał go za osobę winną, ale postępowanie zostało warunkowo umorzone po spełnieniu wymaganych przesłanek – tłumaczy Zbigniew Fąfera, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze, prowadzący tę sprawę.

Policjant zapłaci 14 tys. zł

Podejrzany przyznał przed sądem, że przypadkowy strzał padł z jego broni, wyraził żal i skruchę. Do warunkowego umorzenia postępowania potrzebne było także pojednanie z żoną zabitego policjanta. Po spełnieniu tych przesłanek, prokurator wystąpił do sądu o warunkowe umorzenie postępowania wobec funkcjonariusza na rok okresu próby oraz wpłatę 2 tys. zł na cele społeczne.

W wyroku sąd przychylił się do tej propozycji i orzekł świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym, a także obciążył policjanta kosztami postępowania w kwocie 14 tys. zł.

Policyjny pościg za audi
tvn24

Pomogli kierowcy

Do tragedii doszło w marcu zeszłego roku. Na trasie nr 92 patrol ruchu drogowego z Komendy Powiatowej Policji w Sulęcinie próbował zatrzymać do rutynowej kontroli audi A6. Jego kierowca zignorował polecenia funkcjonariuszy i zaczął uciekać. Później okazało się, że ścigany pojazd był kradziony.

Po trwającym około 10 minut pościgu, audi udało się zatrzymać m.in. dzięki pomocy kierowców ciężarówek, które próbowały zablokować przejazd uciekinierowi.

Pościg za złodziejem
Kontakt 24/Ryszard

Prokuratura ustaliła, że w trakcie obezwładnienia kierowcy doszło do niekontrolowanego wystrzelenia pocisku z pistoletu jednego z policjantów. Pocisk trafił w głowę jego 36-letniego kolegę, który zmarł na miejscu.

Funkcjonariuszowi zarzucono, że podczas zatrzymania nie zachował szczególnej ostrożności oraz wbrew zasadom taktyki i techniki interwencji użył służbowej broni palnej w sposób niezgodny z przepisami, czym doprowadził do przypadkowego, śmiertelnego postrzelenia drugiego z interweniujących policjantów.

Do zdarzenia doszło w miejscowości Stok:

Mapa Polski Targeo
Mapy dostarcza Targeo.pl

Autor: FC/kv / Źródło: PAP / TVN 24 Poznań