Palec spuchł, obrączka nie chciała zejść. Trzeba było użyć szlifierki kątowej

TVN24

JRG 7 KM PSP PoznańPalec cały spurpurowiał

Do poznańskich strażaków zgłosił się mężczyzna, który nie mógł zdjąć obrączki. Jego palec spuchł tak mocno, że stał się dosłownie purpurowy. Na szczęście dla niego, ci strażacy mieli już doświadczenie z takimi przypadkami.

Kiedy mężczyzna przyszedł do strażaków z JRG-7, jego palec wskazujący w najmniejszym stopniu nie przypominał reszty. Był cały purpurowy od dużej opuchlizny. Zwężał się tylko w miejscu pierścienia - winowajcy problemu.

Na początku strażacy nie chcieli niszczyć biżuterii, ale po krótkiej chwili okazało się to niezbędne.

- Mężczyzna miał już w takim stopniu opuchnięty palec, że działania z nicią nie zdały egzaminu. Ostatecznym ratunkiem było rozcięcie pierścienia, czego udało się dokonać przy pomocy szlifierki kątowej - informują strażacy.

Właściciel pierścienia musiał poczuć znaczną ulgę. Jego palec niedługo później odzyskał pierwotny kolor.

Doświadczeni w cięciu

W styczniu ci sami strażacy mieli bliźniaczą interwencję. W tamtym przypadku zgłosiła się do nich kobieta, którą uciskała obrączka. Również wtedy niezbędne było cięcie szlifierką.

Autor: ib/gp / Źródło: TVN24 Poznań

Źródło zdjęcia głównego: JRG 7 KM PSP w Poznaniu