Obserwował wędkarzy, potem groził im bronią

Poznań

KMP Gorzów WielkopolskiMężczyzna groził wędkarzom wiatrówką

Łowili ryby w jeziorze w Gorzowie Wielkopolskim. W pewnym momencie zauważyli, że ktoś obserwuje ich przez lornetkę. Gdy ruszyli w jego stronę, mężczyzna wyciągnął nóż i zaczął im grozić. Po chwili zniknął. Ale nie dlatego, że się uspokoił. Wrócił z bronią w rękach.

Wszystko rozegrało się w sobotę około godziny 15. Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim otrzymał zgłoszenie od wędkarza, któremu chwilę wcześniej nieznany mężczyzna miał grozić przedmiotem przypominającym broń.- Groźby miał on także kierować w kierunku innych osób wędkujących na jednym z jezior w powiecie gorzowskim. We wskazane miejsce pojechali policjanci, którzy ustalili dodatkowe fakty - podaje Mateusz Sławek z gorzowskiej policji.Najpierw z nożem, potem z wiatrówkąWspomniany mężczyzna miał obserwować wędkarzy przez lornetkę. Gdy dwóch z nich postanowiło sprawdzić o co chodzi, spotkali się z agresją. - Zaczął on kierować w ich stronę groźby, trzymając w ręku nóż, jednak po chwili zaprzestał i oddalił się - wyjaśnia Sławek.Mężczyźni wrócili do wędkowania. Po krótkim czasie zauważyli, że agresor idzie w ich kierunku z przedmiotem przypominającym broń. Ponownie kierował on w stronę wędkarzy groźby. - Na szczęście, na groźbach się skończyło, a mężczyzna znów się oddalił - relacjonuje Sławek.Grozi mu osiem lat więzieniaWtedy wędkarze powiadomili policjantów. Ci rozpoczęli poszukiwania. Przeczesali tereny wokół jeziora. W końcu udało im się zatrzymać podejrzanego mężczyznę. Według policjantów to on miał grozić wędkarzom nad jeziorem. W jego mieszkaniu zabezpieczyli dwie wiatrówki oraz jedną sztukę amunicji do broni palnej.- Funkcjonariusze ustalili, że broń, którą mężczyzna miał przy sobie podczas spotkania wędkarzy, ukrył w lesie. Policjanci dotarli we wskazane miejsce i zabezpieczyli broń palną - wyjaśnia Sławek.Mężczyzna przyznał się do winy. - 30-latkowi za groźby karalne oraz nielegalne posiadanie broni i amunicji może grozić nawet osiem lat pozbawienia wolności - kończy Sławek. Treści jego wyjaśnień policja nie ujawnia.

Autor: FC/gp / Źródło: TVN 24 Poznań

Źródło zdjęcia głównego: KMP Gorzów Wielkopolski