Awaria na przejeździe kolejowym. Część kierowców omijała rogatki. Nagranie

Cysterna ominęła rogatki i przejechała przez przejazd
Niebezpieczna sytuacja na przejeździe kolejowym w Nowym Tomyślu
Źródło wideo: Kontakt24 / Agata
Źródło zdj. gł.: Kontakt24/Agata
Z powodu awarii sygnalizacji świetlnej na przejeździe w Nowym Tomyślu część kierowców zaczęła omijać zamknięte rogatki - relacjonuje nasza czytelniczka. Kobieta poinformowała o sytuacji policję. Na nagraniu, które zarejestrowała, widać kierowcę cysterny, który jedzie slalomem.
Artykuł zawiera materiały przesłane na KONTAKT24

Do redakcji Kontakt24 zwróciła się pani Agata, która była w niedzielę świadkiem niebezpiecznej sytuacji na przejeździe kolejowym w Nowym Tomyślu (Wielkopolskie).

- Przez około pół godziny obserwowałam, jak przynajmniej dziesięciu kierowców, w tym jakieś pięć pojazdów ciężarowych, zignorowało zamknięte rogatki i przejechało przez torowisko. Około godziny 18.30 na miejsce przyjechała obsługa - powiedziała.

Cysterna ominęła rogatki i przejechała przez przejazd
Cysterna ominęła rogatki i przejechała przez przejazd
Źródło zdjęcia: Kontakt24/Agata

Pani Agata przesłała do naszej redakcji wideo, na którym widać kierowcę ciężarówki, który faktycznie ominął zamknięte rogatki.

- Poprzednich nie udało mi się nagrać, ale jak zauważyłam tę cysternę, to mnie zmroziło. Szybko wyjęłam telefon i zaczęłam nagrywać. Na nagraniu widać kierowcę cysterny, na którego wcześniej trąbił nadjeżdżający pociąg. Kierowca początkowo cofnął pojazd, jednak mimo to po chwili przejechał przez zamknięte rogatki - zrelacjonowała kobieta.

"Nieliczni wycofali się i oczekiwali na prawidłowe otwarcie przejazdu"

Jak twierdzi nasza czytelniczka, w podobny sposób zachowało się wielu innych kierowców. - Jedynie nieliczni wycofali się i oczekiwali na prawidłowe otwarcie przejazdu - dodała.

Według pani Agaty, zanim na przejeździe pojawiła się obsługa, minęło około pół godziny. W tym czasie po torowisku przejechały trzy pociągi. - Wszystkie wyraźnie komunikowały dźwiękowo swój przejazd. Znaczna większość kierowców zawracała, tak jak powinno się to robić w takiej sytuacji. Jednak znaleźli się też kierowcy, którzy zdecydowali się złamać zasady, mimo że utrudnienie trwało niespełna pół godziny - przekazała pani Agata. 

Informacje o awarii potwierdza PKP PLK. - Rzeczywiście w niedzielę doszło do usterki w urządzeniach na przejeździe kolejowym w Nowym Tomyślu. Konieczna jest wymiana pewnych części. Zostały już zamówione i w najbliższych dniach usterka zostanie usunięta - powiedział nam Radosław Śledziński z biura prasowego PKP PLK.

Co w tej sytuacji? Śledziński podkreśla, że po obu stronach przejazdu znalazły się informacje o usterce dla kierowców. Ponadto ustawiono znak "stop", który nakazuje bezwzględne zatrzymanie się przed torowiskiem.

- Wdrożono również dodatkową procedurę dla maszynistów. Pociągi w obrębie tego skrzyżowania poruszają się z prędkością 20 km/h. Ponadto gdy pociąg zbliża się do przejazdu, to używa sygnałów dźwiękowych - tłumaczy Śledziński i dodaje: - Jeśli wszyscy będą stosować się to tych tymczasowych zmian w organizacji ruchu, to każdy bezpiecznie pokona ten odcinek. Prosimy o wyrozumiałość.

Ustalają kierowcę cysterny

O zdarzeniu wie już też policja w Nowym Tomyślu. Pani Agata przesłała do komendy nagranie jeszcze w niedzielę.

- Otrzymaliśmy zgłoszenie. Na nagraniu widać kierowcę pojazdu ciężarowego, który omija półzapory. Policjanci będą prowadzić postępowanie dotyczące tego wykroczenia - powiedziała nam podkom. Barbara Sobieszek, rzeczniczka nowotomyskiej policji.

Źródło: Kontakt24, tvn24.pl
Czytaj także: