Sprawa wyszła na jaw w październiku 2025 roku. To wtedy do policji w Nowym Tomyślu zgłosiło się Stowarzyszenie Pomocy Zwierzętom "Łapa".
Z przekazanych informacji wynikało, że 45-letni mieszkaniec powiatu nowotomyskiego ma na posesji trzy psy, które żyją w złych warunkach. Zwierzęta spały na odłamkach szkła, co narażało je na poranienia. Ponadto były oblepione kleszczami i zapchlone. Okazało się również, że nie mają aktualnych szczepień. Właściciel nie zabrał psów do weterynarza, mimo że było widać, że cierpią.
Zwierzęta były trzymane na łańcuchach i nie miały stałego dostępu do odpowiedniej ilości zdatnej do picia wody ani wystarczającej ilości pokarmu. Wiele do życzenia pozostawiały również budy. Nie były one ocieplone ani w żaden sposób przygotowane na zmienne warunki atmosferyczne.
Znalazły bezpieczne schronienie
- Przedstawiciele stowarzyszenia przeprowadzili interwencję i zabezpieczyli psy. Policyjne czynności potwierdziły, że zarzuty wobec właściciela były w pełni uzasadnione. Mężczyzna przyznał się do zaniedbań i okazał skruchę. Zwierzęta już do niego nie wrócą – przekazała podkom. Barbara Sobieszek z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Tomyślu.
Psy zostały przekazane pod opiekę schroniska "Azorek". Dwa z nich znalazły już nawet tymczasowe domy.
- Brak świadomości, obojętność czy brak empatii wobec zwierząt nie mogą usprawiedliwiać okrucieństwa ani zaniedbań. Zwierzęta domowe są istotami czującymi i w pełni zależnymi od człowieka. Decyzja o ich posiadaniu to nie przywilej, lecz odpowiedzialność - dodała Sobieszek.
Kara nawet do 3 lat więzienia
Jak wskazuje policja, zgodnie z art. 35 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt, zaniedbania polegające m.in. na braku szczepień, nieudzieleniu pomocy weterynaryjnej oraz niezapewnieniu odpowiednich warunków do życia stanowią przestępstwo znęcania się nad zwierzętami.
Sprawa trafiła już do sądu.
45-latkwou grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności oraz zakaz posiadania zwierząt do 15 lat.
Autorka/Autor: aa/gp
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KPP Nowy Tomyśl