Wysokie trzciny i ten jeden mały punkcik. Tak odnaleźli mężczyznę

Zaginionego mężczyznę wypatrzył operator drona
Poszukiwania 50-latka, który zaginął w okolicach Konina zakończyły się sukcesem
Źródło wideo: Wielkopolska Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza
Źródło zdj. gł.: WGPR
Trzy godziny ratownicy, strażacy i policjanci szukali zaginionego w okolicach Konina 50-latka. Mężczyzna najprawdopodobniej stracił orientację w terenie. W wysokich trzcinach wypatrzył go operator drona.

W niedzielę służby otrzymały zgłoszenie o zginięciu 50-letniego mieszkańca Konina. Zgłoszenie wpłynęło o godzinie 18. W konińskiej komendzie policji ogłoszono alarm.

W działania włączyła się Ochotnicza Straż Pożarna oraz Wielkopolska Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza ze Słupcy i Ostrowa Wielkopolskiego. Na poszukiwania ruszyli również koledzy i znajomi 50-latka.

- Ze zgłoszenia wynikało, że mężczyzna ostatni raz widziany był w sobotę około godziny 11.00 w Gosławicach na drodze w kierunku Wieruszewa. Nie wrócił do domu i nie nawiązał kontaktu z rodziną - powiedziała st. asp. Maria Baranowska z biura prasowego konińskiej policji.

Ruszyły poszukiwania. W niedzielę słupki termometrów w tej okolicy wskazywały od 35 do nawet 40 stopni Celsjusza w słońcu. Przy tak ekstremalnych warunkach każda minuta decydowała o życiu zaginionego 50-latka.

- Mieliśmy informację, że może przebywać w pobliżu bagniska w okolicy Wieruszowa. Ta informacja okazało się bardzo cenna - wskazała policjantka. - Jest to teren bardzo rozległy i trudny do prowadzenia działań poszukiwawczych.

Wypatrzyli go wśród trzcin

- Panowały bardzo trudne warunki, dla nas szczególnie uciążliwa była pogoda. W takich wysokich temperaturach pojawiają się chociażby problemy z detekcją, czy nawet z ładowaniem baterii - powiedział nam Błażej Busza z Wielkopolskiej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej.

Mimo tych trudnych warunków akcję udało się szczęśliwie zakończyć.

Tuż przed godziną 21 pilot drona wypatrzył na ekranie małą kropkę. Okazało się, że to właśnie zaginiony, który utknął w trudnodostępnym miejscu. Znajdował się około 400 metrów od najbliższej drogi.

Zaginionego mężczyznę wypatrzył operator drona
Zaginionego mężczyznę wypatrzył operator drona
Źródło zdjęcia: WGPR

- Nie bez znaczenia było tu doświadczenie pilota, który doskonale wiedział, pod jakim kątem manewrować sprzętem tak, by jak najlepiej sprawdzić teren. 50-latek znajdował się w wysokich na 1,5 metra trzcinach, więc wypatrzenie go nie było łatwym zadaniem - zrelacjonował Busza.

Dotarcie do poszkodowanego i przetransportowanie go w bezpieczne miejsce zajęło ratownikom godzinę i 18 minut. Na pomoc ruszyli strażacy wyposażeni w specjalistyczne suche skafandry.

Najpierw transportowali 50-latka na desce przez 100 metrów. Potem, gdy grunt był stabilniejszy, przewieźli go 300 metrów quadem. - Był przytomny, ale wycieńczony, mimo że bagnisko w pewien sposób go schładzało - przekazał Busza.

Zaginionego szukano kilka godzin
Zaginionego szukano kilka godzin
Źródło zdjęcia: WGPR

Drony przydały się również na późniejszych etapach akcji. Najpierw dzięki ich pomocy udało się szybko wytyczyć możliwie najszybszą i najbezpieczniejszą drogę ewakuacji. Z kolei, gdy zapadł mrok, oświetlały ratownikom drogę.

Ratownicy poszli po 50-latka
Ratownicy poszli po 50-latka
Źródło zdjęcia: WGPR

- Mężczyznę szybko przekazano załodze pogotowia ratunkowego. Cieszymy się, poszukiwany 50-latek został odnaleziony cały i zdrowy - dodała st. asp. Baranowska.

- Dzięki zaangażowaniu wszystkich służb, determinacji rodzin oraz nowoczesnej technologii WGPR, życie mężczyzny udało się uratować - podsumował Busza.

Bez tego nie wychodź w upał

Przyczyną zaginięcia mężczyzny mogła być utrata orientacji w terenie i panujący upał. Ratownicy przypominają, że przebywanie w temperaturze 40 stopni bez dostępu do wody to śmiertelne niebezpieczeństwo. W takich warunkach może dojść do udaru cieplnego, wyczerpania cieplnego czy właśnie utraty orientacji.

- Jeśli planujesz wyjście w teren w czasie upałów, zawsze zabieraj minimum 1,5-2 litry wody na kilka godzin, najlepiej z dodatkiem elektrolitów. Unikaj samotnych wyjść, a jeśli już musisz - zawsze poinformuj bliskich o dokładnej trasie i planowanej godzinie powrotu. Naładuj telefon na sto procent i zainstaluj aplikację ułatwiającą lokalizację przez rodzinę czy znajomych - podpowiada Błażej Busza.

50-latka odnaleziono wśród wysokich trzcin
50-latka odnaleziono wśród wysokich trzcin
Źródło zdjęcia: WGPR
Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: