Policjant śmiertelnie postrzelił 21-latka. Prokuratura: mamy już wszystkie ekspertyzy

TVN24 | Poznań

Autor:
aa/ks
Źródło:
PAP/TVN24
Policyjną interwencję w Koninie nagrywały trzy kamery. Kluczowego momentu brakFakty TVN
wideo 2/4
Fakty TVNPolicyjną interwencję w Koninie nagrywały trzy kamery. Kluczowego momentu brak

Łódzka prokuratura podała, że otrzymała już wszystkie ekspertyzy w sprawie śmiertelnego postrzelenia 21-latka przez policjanta w Koninie. Na razie śledczy nie zdradzają, co z nich wynika. W piątek w prokuraturze zeznawali ojciec zastrzelonego mężczyzny oraz jego narzeczona. Policjant wciąż nie został przesłuchany.

Łódzcy śledczy wciąż wyjaśniają okoliczności śmierci 21-latka z Konina, który został śmiertelnie postrzelony przez policjanta. Do zdarzenia doszło w listopadzie ub. r. W piątek Prokuratura Regionalna w Łodzi poinformowała, że są już wszystkie ekspertyzy dotyczące tej sprawy i że prokurator prowadzący postępowanie już się z nimi wstępnie zapoznał.

- Pierwsze czynności, które będzie musiał wykonać, to uzupełniająco dosłuchać biegłych, którzy wydawali opinie we wstępnej fazie postępowania oraz osoby najbliższe dla pokrzywdzonego - powiedział Krzysztof Bukowiecki, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Łodzi.

Biegli mają być dosłuchani, ponieważ - jak wyjaśnił prokurator - trzeba wyeliminować wszelkie wątpliwości, jakie mogą pojawić się przy ocenie materiału dowodowego. - Te czynności potrwają przez najbliższe dwa tygodnie, "a potem będzie można uznać, że materiał uprawnia do podjęcia dalszych decyzji procesowych" - oświadczył Krzysztof Bukowiecki.

Minęło ponad pół roku

14 listopada ub.r. na jednym z osiedli w Koninie, podczas próby wylegitymowania przez policję 21-latka i dwóch 15-latków, doszło do tragedii. Najstarszy mężczyzna rzucił się do ucieczki. Według informacji policji, 21-latek nie reagował na wezwania do zatrzymania. Goniący go funkcjonariusz użył broni. Według policji, funkcjonariusz był do tego zmuszony. Postrzelony 21-latek zmarł pomimo udzielenia pomocy medycznej. 15 listopada ub.r. przeprowadzono sekcję zwłok 21-latka. Na ciele mężczyzny na wysokości serca stwierdzono ranę postrzałową. Postępowanie w sprawie nieumyślnego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza i nieumyślnego spowodowania śmierci wszczęła najpierw Prokuratura Okręgowa w Koninie. Śledczy zabezpieczyli m.in. nagranie z monitoringu, na którym - jak podawała rzeczniczka konińskiej prokuratury - przynajmniej częściowo zarejestrowano przebieg zdarzenia. 20 listopada łódzki prokurator regionalny Jarosław Szubert zdecydował o tym, że postępowanie w tej sprawie będzie prowadzone w Prokuraturze Regionalnej w Łodzi. W grudniu zleciła ona wykonanie badań Instytutowi Ekspertyz Sądowych w Krakowie. Mowa o badaniach daktyloskopijnych, biologicznych, fizykochemicznych, mechanoskopijnych oraz badaniach śladów prochu.

Rzecznik KWP o odpowiedzi komendanta na pismo RPO KWP

Przesłuchano bliskich

W piątek w Prokuraturze Regionalnej w Łodzi przesłuchano ojca zastrzelonego 21-latka oraz jego narzeczoną. - Tak naprawdę oni byli dzisiaj pierwszy raz przesłuchiwani w sprawie, to były pierwsze czynności z ich udziałem, choć od zdarzenia minęło siedem miesięcy. Pani Julia uzyskała status pokrzywdzonej - powiedział adwokat Michał Wąż, pełnomocnik pokrzywdzonych. Mec. Wąż podał, że nie wie, co wynika z opinii biegłych, ponieważ prokuratura dwukrotnie odmówiła mu wglądu w akta sprawy z uwagi na dobro śledztwa. - Prokurator ma się zastanowić po raz trzeci, czy udostępni mi akta i opinie dotyczące sekcji zwłok w zakresie balistyki, bo ja nic w sprawie nie widziałem - powiedział adwokat. Zdaniem mecenasa, pokrzywdzonemu nie powinno odmawiać się wglądu w akta sprawy. "Bo na jakiej podstawie mam składać wnioski dowodowe do sprawy, skoro nie posiadam żadnej wiedzy?" - pyta mecenas Wąż. Twierdzi, że w zaistniałej sytuacji nie może realizować uprawnień obrońcy pokrzywdzonego. Policjant, który śmiertelnie postrzelił 21-latka, nie został jeszcze przesłuchany. To - jak przekazał rzecznik prokuratury - nastąpi po zgromadzeniu całego materiału dowodowego.

Autor:aa/ks

Źródło: PAP/TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Lm.pl