W komisariacie wybuchła gaśnica. Ktoś wypełnił ją gwoździami. Sprawcy brak

Poznań

e-kolo.plNa miejscu trwają działania policji

Nie udało się ustalić, kto odpowiada za wybuch w komisariacie policji w Kłodawie (województwo wielkopolskie). Dlatego Prokuratura Krajowa w Poznaniu podjęła decyzję o umorzeniu sprawy. Wielkopolska policja zapewnia, że dla funkcjonariuszy ta sprawa nie jest jeszcze zamknięta. - Nadal będziemy weryfikować wszelkie dostępne informacje – powiedział Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.

Od wybuchu w komisariacie w Kłodawie (woj. wielkopolskie) minął rok. Z tego co ustalono, eksplodowała gaśnica wypełniona ładunkiem wybuchowym i gwoździami.

Sprawca umieścił ją w szybie wentylacyjnym, do którego dostał się prawdopodobnie spoza budynku komisariatu – przez kratkę wentylacyjną. Wskutek eksplozji nikt nie ucierpiał, natomiast znaczącemu uszkodzeniu uległo jedno z pomieszczeń komisariatu.

"Nie wiemy, kto był sprawcą"

Wielkopolska policja prowadziła śledztwo pod kątem możliwości popełnienia przestępstwa sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mającego postać eksplozji materiałów wybuchowych. Prokurator Roch Waszak powiedział, że mimo drobiazgowo prowadzonego śledztwa nie udało się ustalić, kto spowodował wybuch. - Ponad wszelką wątpliwość było to działanie przestępcze, nie wiemy jednak, ani kto był sprawcą, ani co nim kierowało. W ciągu minionego roku wykonano skomplikowane ekspertyzy, zbadano wszelkie możliwe ślady i zweryfikowano sygnały, które mogłyby skutkować wyjaśnieniem sprawy – powiedział Waszak.

Andrzej Borowiak o wybuchu (16.02.2017 r.):

Policja bada jak doszło do wybuchu na komisariacieTVN24 Poznań

Nikt nie ucierpiał

Do zdarzenia doszło w połowie lutego 2017 roku w recepcji komisariatu. W wyniku wybuchu pomieszczenie zostało poważnie zniszczone, ale nikt nie ucierpiał: policjanci byli w innych pokojach, wewnątrz nie było osób postronnych. Szef wielkopolskiej policji powołał wtedy specjalną grupę do wyjaśnienia zdarzenia. Weryfikowane były m.in. sprawy, którymi zajmował się komisariat w Kłodawie oraz osoby, które zatrzymywali policjanci z tego komisariatu. - Mimo umorzenia śledztwa my nadal będziemy badać tę sprawę, weryfikować wszelkie dostępne informacje – zapewnił mł insp. Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji. Za sprowadzenie zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach sprawcy lub sprawcom grozi kara do 10 lat więzienia.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: aa/mś / Źródło: PAP/TVN24

Źródło zdjęcia głównego: e-kolo.pl