Poznań

"Woda lała się zewsząd". Szkoła zniszczona przez awarię kranu

Poznań

Zalany ośrodek w Gorzowie Wielkopolskim
tvn24Woda zniszczyła wiele pomieszczeń

Zniszczone sufity, podłogi, ściany i meble - taki jest bilans strat po awarii starego kranu w Ośrodku Rewalidacyjno-Wychowawczym w Gorzowie Wielkopolskim. Nie ma możliwości przeprowadzenie zajęć w tym budynku, dlatego ostatni tydzień przed wakacjami uczniowie spędzą w innej placówce. - Konieczny jest generalny remont siedmiu pomieszczeń - mówi dyrektor ośrodka.

Ośrodek Rewalidacyjno-Wychowawczy przy ul. Walczaka w Gorzowie Wielkopolskim, pod opieką którego są dzieci autystyczne oraz niepełnosprawne intelektualnie, został zalany w miniony weekend. Przyczyną była awaria starego kranu w gabinecie do terapii polisensorycznej.

- Kiedy opuszczaliśmy szkołę przed poprzednim weekendem, wszystko było w porządku. Nie wiadomo, jak ten kran się uruchomił. To chyba jakaś siła wyższa. Gdy pojawiliśmy się w szkole w poniedziałek, wyglądało to fatalnie. Zdawało się, że woda ciekła ze wszystkich stron - od poddasza, przez pierwsze piętro aż na parter. Nawet w lampach była woda - mówi Ewa Przybylska, dyrektor Ośrodka Rewalidacyjno-Wychowawczego w Gorzowie.

Strumienie wody zniszczyły sufity, ściany, podłogi i meble w siedmiu pomieszczeniach. Pierwsze prace porządkowe ośrodek przeprowadził na własną rękę. Wszystko po to, by zminimalizować koszty generalnego remontu, którym zajmie się już ekipa fachowców.

"Liczymy na ludzi dobrej woli"

Już wiadomo, że ubezpieczyciel wypłaci ośrodkowi 30 tys. zł odszkodowania. Tymczasem, według wstępnych szacunków, gruntowny remont może pochłonąć nawet 60 tys. zł.

- Ubezpieczyciel zadziałał naprawdę szybko, ale wskazana kwota nie powala. Zaczęliśmy zbiórkę na remont. Wsparł nas już między innymi klub seniora. Mamy nadzieję, że znajdą się ludzie dobrej woli, którzy nam pomogą - mówi Przybylska.

W ośrodku na co dzień uczy się i bierze udział w terapii około 30 dzieci autystycznych oraz niepełnosprawnych intelektualnie. Do końca roku szkolnego uczniowie będą mogli wziąć udział w zajęciach opiekuńczych w innej placówce.

- Dla tych dzieci to trauma. Są przyzwyczajone do swojego planu zajęć i do miejsca, w którym się uczą. Teraz trafią do nowego, nieznanego sobie miejsca. Dlatego musimy się uporać z remontem do końca sierpnia. Chcemy, żeby we wrześniu uczniowie znów wrócili do swoich klas - dodaje dyrektor.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: aa / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości