Jest zielone światło dla Marszu Równości. "Do zobaczenia w sobotę"

TVN24

"Maszerujemy. Do zobaczenia w sobotę" tvn24
wideo 2/2

Prezydent Gorzowa Wielkopolskiego nie zgodził się na sobotni Marsz Równości "ze względów bezpieczeństwa". Organizatorzy imprezy odwołali się do sądu i postawili na swoim. - Decyzja prezydenta miasta została uchylona. W ocenie sądu naczelną wartością jest swoboda zgromadzeń. Nie powinna być ona w żaden sposób ograniczana - argumentuje sędzia Jarosław Dudzicz.

Marsz Równości jednak przejdzie w sobotę przez Gorzów Wielkopolski.

W środę sąd okręgowy rozpatrzył wniosek organizatorów wydarzenia "Warto być równym nad Wartą", którzy odwołali się od decyzji prezydenta miasta.

- Decyzja prezydenta miasta została uchylona. W ocenie sądu naczelną wartością jest swoboda zgromadzeń. Nie powinna być ona w żaden sposób ograniczana, chyba że istnieje zagrożenie dla porządku publicznego. W ocenie sądu prezydent nie dokonał szczegółowej analizy zagrożeń. Wszystkie manifestacje mogłyby się odbyć jednocześnie przy odpowiednim zabezpieczeniu służb. Kolejność zgłoszeń nie powinna mieć znaczenia - powiedział TVN24 Jarosław Dudzicz, prezes Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim.

Nowa trasa marszu zostanie ustalona z gorzowską policją.

"Maszerujemy! Do zobaczenia w sobotę"

Organizatorzy marszu nie kryją radości i zachęcają do tego, by w najbliższą sobotę pojawić się w Gorzowie Wielkopolskim.

"Z wielką przyjemnością informujemy, iż sąd uchylił decyzję Prezydenta o zakazie marszu! Maszerujemy! Do zobaczenia w sobotę" - poinformowali organizatorzy na jednym z portali społecznościowych.

Teraz strony mają dwadzieścia cztery godziny na odwołanie się do Sądu Apelacyjnego w Szczecinie, który też musiałby rozpoznać sprawę w wciągu doby.

Jak dowiedział się TVN24, gorzowski magistrat nie zamierza się odwoływać od decyzji sądu.

"Warto być równym nad Wartą" FB - Marsz Równości Gorzów Wielkopolski

Jeden termin, 25 wydarzeń

Na Marsz Równości w Gorzowie Wielkopolskim zapraszano od czerwca. Jednak w miniony poniedziałek nie było pewne, czy wydarzenie rzeczywiście dojdzie do skutku.

Organizatorzy Marszu Równości w Gorzowie Wielkopolskim dopełnili wszelkich formalności. Złożyli wniosek o zgodę na zgromadzenie publiczne w wyznaczonym terminie. I to zaraz po północy. Jak się jednak okazało, o minutę za późno. Wyprzedził ich gorzowski działacz pro-life, który dokładnie tego samego dnia zamierza zorganizować wydarzenie "Informacje o współczesnych zagrożeniach". W ramach tej akcji przez miasto mają przejechać cztery autobusy. Będą one kursować po 88 ulicach od godz. 10 do 20.

Kto pierwszy, ten lepszy. Dlatego "Informacje o współczesnych zagrożeniach" dostały od miasta zielone światło, a pozostałe wydarzenia już nie.

- Od początku mieliśmy w tej sprawie spory kłopot, dlatego że wpłynęło wiele zgłoszeń dotyczących zgromadzeń, pikiet w związku z Marszem Równości. Ta sytuacja spowodowała, że musieliśmy dokonać globalnej oceny stanu bezpieczeństwa w mieście. Uznaliśmy, że może dojść do zagrożenia bezpieczeństwa. Taką opinię otrzymaliśmy też od policji i straży miejskiej - tłumaczył we wtorek Wiesław Ciepiela, rzecznik gorzowskiego magistratu.

Nie tylko organizatorzy marszu złożyli odwołanie od decyzji prezydenta. Poparł ich również Rzecznik Praw Obywatelskich.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: aa/i / Źródło: TVN24 Poznań

Źródło zdjęcia głównego: FB - Marsz Równości