Nie żyje 35-latek, potrącił go brat. Są zarzuty i wniosek o areszt

Policja zatrzymała kierowcę
Wypadek w Borówcu pod Poznaniem. Policja nie ma wątpliwości, że sprawa ma charakter kryminalny
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: facebook.com/WIESCIZOKOLICY
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W Borówcu pod Poznaniem kierowca potrącił autem trzy osoby i odjechał z miejsca zdarzenia. W szpitalu zmarł jeden z poszkodowanych - okazało się, że to brat kierującego. Śledczy postawili mu zarzuty i złożyli wniosek o areszt. Policjanci podejrzewają, że doszło do sprzeczki lub porachunków. Na miejscu znaleźli pałki i kije baseballowe.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 13. Ze zgłoszenia, jakie odebrali policjanci, wynikało, że doszło do potrącenia trzech osób przez kierującego pojazdem marki Opel Insignia, który odjechał z miejsca zdarzenia. Wszystko działo się na pograniczu dwóch podpoznańskich miejscowości - Dachowej i Borówca.

Na miejscu lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Trzy potrącone osoby zostały przetransportowane do szpitala. Stan jednej z nich określany był jako ciężki.

Zatrzymali kierowcę, nabrali podejrzeń

Część policjantów pracowała na miejscu zdarzenia, inni zajęli się poszukiwaniami kierowcy. Krótko po zdarzeniu udało im się ustalić jego tożsamość i zatrzymać. To 39-latek.

Funkcjonariusze prowadzący czynności w miejscu, w którym doszło do potrącenia trzech mężczyzn, szybko doszli do kluczowego wniosku. - W naszej ocenie to nie był zwykły wypadek. Będziemy to wyjaśniać - powiedział młodszy inspektor Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy wielkopolskiej policji.

35-latek zmarł w szpitalu

We wtorek poinformował on o najnowszych ustaleniach policji. Najważniejsza - najciężej ranny mężczyzna zmarł w szpitalu.

- Okazało się, że jest to 35-letni brat kierowcy Opla - przekazał Borowiak.

Policja zatrzymała kierowcę
Policja zatrzymała kierowcę
Źródło zdjęcia: facebook.com/WIESCIZOKOLICY

Jak poinformował, część osób uczestniczących w sprawie była notowana wcześniej przez policję za udział w napadach i w zorganizowanej grupie przestępczej. Na miejscu zdarzenia pracowali operacyjni i kryminalni. Funkcjonariusze zabezpieczyli kije baseballowe i pałki.

Czekają na wyniki sekcji

Sprawę nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Środzie Wielkopolskiej. - Wyjaśniane są okoliczności sprawy i odtwarzany jest dokładny przebieg zdarzenia - przekazał Łukasz Wawrzyniak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

We wtorek odbyła się sekcja zwłok 35-latka. - Biegły wstępnie wskazał, że zgon powiązany jest z potrąceniem przez pojazd, świadczą o tym obrażenia. Nie stwierdzono innych obrażeń potwierdzających pobicia lub udziału w bójce - przekazał Wawrzyniak.

W szpitalu zmarł jeden z trzech potrąconych mężczyzn
W szpitalu zmarł jeden z trzech potrąconych mężczyzn
Źródło zdjęcia: TVN24

Policjanci podejrzewają, że mogło dojść do sprzeczki między uczestnikami zdarzenia, nie wykluczają również wątku porachunków. - Jesteśmy przekonani, że kierowca Opla działał w sposób świadomy. Wszystko w tej chwili wyjaśniamy - powiedział Borowiak.

Odpowie w warunkach recydywy

Czynności z udziałem 39-latka odbyły się w środę. Po nich mężczyzna usłyszął zarzuty. - Arkadiusz C podejrzany jest o narażenie pokrzywdzonych na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu poprzez najechanie ich pojazdem marki Opel Insignia, jednocześnie spowodowanie u dwóch z nich obrażeń ciała trwających dłużej niż siedem oraz nieumyślnego spowodowania śmierci trzeciego. Czynu tego dopuścił się w warunkach recydywy - przekazał po godzinie 14 Wawrzyniak.

Prokurator rejonowy w Środzie Wielkopolskiej złożył do sądu wniosek o jego tymczasowe aresztowanie.

- Posiedzenie w przedmiocie rozpoznania wniosku prokuratora odbędzie się w czwartek. Wniosek będzie procedowany pod nieobecność podejrzanego. Jego obecny stan zdrowia nie pozwala na jego przesłuchanie - poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: