Wziął łyk "wody" z butelki i od blisko tygodnia jest nieprzytomny

TVN24

Aktualizacja:
Pomoc wezwał kolega mężczyzny Sebastian Kalas | rzeczkrotoszynska.pl
wideo 2/2

Wciąż nie wiadomo, jaka substancja znajdowała się w 1,5-litrowej plastikowej butelce, z której w czwartek napił się 27-letni wędkarz. Mężczyzna stracił przytomność. Teraz przebywa w poznańskim szpitalu. Jego stan jest określany jako krytyczny.

Łowił ryby we Wronowie (woj. wielkopolskie), sięgnął po butelkę, żeby napić się "wody". Chwilę potem miał stracić przytomność.

Krotoszyńska policja ustala co naprawdę znajdowało się w butelce.

- Do zdarzenia doszło w miniony czwartek. Poszkodowanego dostrzegł jego kolega, który akurat wracał ze sklepu i zauważył, że wędkarz potrzebuje pomocy - mówi asp. Piotr Szczepaniak, rzecznik policji w Krotoszynie. Według wstępnych ustaleń ratowników medycznych, mężczyzna doznał poparzenia dróg oddechowych oraz przewodu pokarmowego. Jak podawała policja, "jeden z pracowników pogotowia powiedział, że powąchał ciecz i poczuł wysoko stężony kwas octowy".

Do Wronowa wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Medycy przetransportowali mężczyznę do szpitala w Kaliszu, skąd trafił do szpitala w Poznaniu, gdzie wciąż przebywa. Jak nieoficjalnie dowiedział się portal tvn24.pl, stan wędkarza jest określany jako krytyczny.

Co było w butelce?

Funkcjonariusze zabezpieczyli 1,5 litrową butelkę z przezroczystą cieczą. Zostanie ona dokładnie zbadana.

- Nie mamy jeszcze wyników badań z laboratorium. Czekamy na informację, co znajdowało się w butelce - dodaje Szczepaniak.

Mężczyzna napił się żrącej substancji
Sebastian Kalak | rzeczkrotoszynska.pl

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: aa/gp / Źródło: PAP/TVN24