Zamknęli jedyny most w mieście. Jeszcze dziś znów pojadą nim samochody, ale nie wszystkie

TVN24

Mostem już jeżdżą samochodyTVN 24 Poznań
wideo 2/2

By dojechać z jednej części miasta do drugiej musieli nadłożyć 25 kilometrów albo skorzystać z promu (15 kilometrów plus). Było tak przez dwa i pół miesiąca aż do dziś - zamknięty na prawie trzy miesiące jedyny most we Wronkach (Wielkopolska) - znów jest przejezdny. Jednak nie dla wszystkich.

Most był zamknięty od 29 sierpnia. Stwierdzono wtedy rozszczelnienie i pęknięcie chodnika na dojściu do obiektu od strony centrum Wronek, rozszczelnienia pomiędzy jezdnią a krawężnikiem oraz krawężnikiem a chodnikiem, pęknięcia w skarpie gruntowej od strony południowej i na podporach mostu.

Do usunięcia wykazanych nieprawidłowości zobowiązany został Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich w Poznaniu. Drogowcy naprawili te elementy 31 października. Ale Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Poznaniu poprosił jeszcze o odpowiedzi na dodatkowe pytania do ekspertyzy geotechnicznej oceniającej stateczność podłoża w rejonie mostu.

Jest zgoda. Most otworzą jeszcze dziś

- W piątek WZDW otrzymał odpowiedź na swój wniosek. WINB uchylił wcześniejszą decyzję o zamknięciu mostu i orzekł o dopuszczeniu ruchu pieszego, rowerowego oraz pojazdów o masie do 3,5 tony z ograniczeniem prędkości do 40 kilometrów na godzinę - informuje Paulina Jęczmionka-Majchrzak z WZDW.

Most otwarto po godzinie 15. Nie wszyscy jednak mogą korzystać z mostu. Obowiązywać będzie zakaz wjazdu dla ciężarówek.

- Na dojazdach ustawiono znaki zakazu wjazdu samochodów ciężarowych i innych o masie przekraczającej 3,5 tony, zakazu wjazdu pojazdów o szerokości ponad 2,4 metra, a także szykany uniemożliwiające przejazd takich pojazdów. Na przejeździe przez szykany obowiązuje ograniczenie prędkości do 10 kilometrów na godzinę, a poza nimi – do 40 kilometrów na godzinę - podaje Jęczmionka-Majchrzak.

Mają go kontrolować

Wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann podkreślił, że zdaje sobie sprawę, że w związku z zamknięciem mostu "ostatni czas był wyjątkowo trudny dla mieszkańców Wronek". "Decyzja Pani Inspektor z pewnością przez wiele osób i lokalnych firm zostanie odebrana z ulgą. Ponadto, na zarządcę mostu zostały nałożone określone obowiązki związane z użytkowaniem mostu, aby zapewnić maksymalne bezpieczeństwo mieszkańcom Wronek" – podkreślił wojewoda.

Drogowcy zostali zobowiązani przez nadzór budowlany do przeprowadzania stałych kontroli mostu. - W przypadku zaistnienia wątpliwości lub okoliczności mogących świadczyć o zagrożeniu bezpieczeństwa, możliwe będzie ponowne wstrzymanie ruchu - zaznacza Jęczmionka-Majchrzak.

Muszą zatrzymać osuwanie się ziemi

Otwarcie mostu nie oznacza, że już wszystko z nim w porządku. Jak wykazała ekspertyza geotechniczna przygotowana przez specjalistów z Politechniki Poznańskiej, między Miejską Przepompownią a nieczynną oczyszczalnią ścieków należącą do Zakładu Karnego doszło do osunięcia ziemi. I istnieje zagrożenie, że sytuacja znów może się powtórzyć.

By zatrzymać proces osuwania się ziemi konieczne jest wykonanie kompleksowych badań. - Zdaniem ekspertów sprawę kompleksowego zabezpieczenia zbocza należy traktować jako priorytetową dla miasta Wronki z uwagi na zlokalizowaną tam i zagrożoną przez ruchy masowe infrastrukturę: przepompownię ścieków, dom kultury, bliskość osiedla mieszkaniowego - przekazuje Jęczmionka-Majchrzak.

Najszybszy objazd? Promem

Dla Wronek zamknięcie mostu to był spory problem. To jedyna przeprawa, którą mogą poruszać się auta. Piesi i rowerzyści mają jeszcze do dyspozycji kładkę w ciągu ulicy Zwycięzców.

W związku z zamknięciem mostu uruchomiono tymczasowy parking na łące przy kładce i w Olszynkach, skąd pieszo można dostać się na drugą stronę rzeki.

Od początku roku szkolnego, dzieci dowożone są gimbusami do kładki. Tam czekają na nich nauczyciele, którzy je prowadzą po kładce przez rzekę i dalej do szkół.

Szkoły we Wronkach
Google Maps

Strażacy zdecydowali, że dyżury pełnić będą po obu stronach rzeki - jeden z wozów stacjonuje na parkingu strzeżonym przy hotelu Olympic. Inne służby ratunkowe w nagłych sytuacjach będą mogły skorzystać z kładki.

Dla kierowców wyznaczone zostały objazdy przez Obrzycko lub Sieraków. To jednak oznacza spore wydłużenie drogi - by dostać się autem z jednej strony miasta do drugiej, przez Obrzycko trzeba pokonać 25 kilometrów, przez Sieraków - 50 km.

Można też skorzystać z jednej z przepraw promowych w okolicy. Przez najbliższą z Wartosławia do Krasnobrzegu to "tylko" 15 km. Prom jednak kursuje obecnie tylko w określonych godzinach. Te Urząd Miasta i Gminy we Wronkach postanowił wydłużyć - teraz kursy odbywają się codziennie, bez przerw, od godz. 5:00 do godz. 23:00.

We wtorek doszło do nietypowego zdarzenia. Z promu prosto do wody zjechało auto. Okazało się, ze kierowca nie zaciągnął hamulca ręcznego. Wyciąganie auta trwało trzy godziny.

Tak wyglądały objazdy:

Możliwe warianty trasy
Google Maps

Kłopotem było też przewożenie kart do głosowania podczas wyborów samorządowych. Oddane głosy przez pieszą kładkę przewiozła straż miejska.

Most we Wronkach został wybudowany w roku 1955. Ze względu na bardzo zły stan techniczny obiektu w 2002 r. przeprowadzono kapitalny remont całej konstrukcji.

29 października przeciwko zamknięciu mostu, przed urzędem wojewódzkim w Poznaniu protestowali mieszkańcy Wronek.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: aa, fc/i / Źródło: TVN24 Poznań