Było tak zimno, że ludziom odpadały uszy. Dosłownie. Najlepszego z okazji pierwszego dnia wiosny!

TVN24

Budowa wału z bloków śnieżnych, który ma służyć jako ochrona przed nawiewaniem śniegu na tory kolejowe pod TarnopolemNAC, Światowid
wideo 2/4

Tej zimy temperatura sięgała - 45 stopni Celsjusza. Wielu zginęło, jednemu chłopcu odpadła część prawego ucha, a drugie "wisiało na wąskim skrawku ciała". Kraj był sparaliżowany. Pierwszy dzień wiosny zapowiadał przełom, choć dzieci nadal zamiast topić marzannę lepiły bałwany. A "pani zima" jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa. Dziś ma być od 9 do 14 stopni Celsjusza, wiatr słaby i umiarkowany. Cieszmy się!

Gazeta ABC pisała o nadchodzącej wiośnie
Gazeta ABC, 21 marca 1929 r.

Luty 1929 roku do dziś pozostaje najzimniejszym miesiącem w ostatnim stuleciu.

Temperatura spadała poniżej 40 kresek.

Zaspy śnieżne miały po kilka metrów.

Pękały szyny kolejowe i rury wodociągowe.

Statki zamarzały na morzu i na rzekach.

W szkołach odwoływano zajęcia.

Wychodząc na dwór od razu można było sobie odmrozić nos i uszy.

Wiosna? Było "słonecznie i ciepło"

Wszyscy czekali na wiosnę. I 21 marca wszystko wskazywało, że ta nadchodzi. Było cieplej, choć mrozy jeszcze nie odpuszczały. Nad ranem w większej części kraju termometry wciąż pokazywały mniej niż zero.

Miało być "pogodnie i słonecznie" - prognozowała "Gazeta ABC".

Ale zima nie dawała jeszcze o sobie zapomnieć. Jak nie niską temperaturą, to śniegiem, który dopiero topniał. I lodem, który na rzekach dopiero zaczynał się kruszyć - 18 marca na Wiśle w Warszawie lód miał grubość 111 cm, w Płocku - 82 cm, a w Toruniu - 53 cm. Na Sanie koło Przemyśla - "zaledwie" 43 cm.

Zaczęło się w październiku

Pierwszy śnieg pojawił się w górach już w pierwszej połowie października 1928 r. W reszcie kraju sypnęło na przełomie listopada i grudnia. Między styczniem a marcem w obszarach nizinnych utrzymywała się kilkudziesięciocentymetrowa warstwa białego puchu.

Kulminacja mrozów nastąpiła w lutym. Temperatura spadła nawet do - 45 stopni Celsjusza. Mrozy paraliżowały całą Polskę.

Odśnieżanie torów na trasie Lwów - Tarnopol
NAC
Budowa wału z bloków śnieżnych, który ma służyć jako ochrona przed nawiewaniem śniegu na tory kolejowe pod Tarnopolem
NAC

WIĘCEJ ZDJĘĆ NA STRONIE NARODOWEGO ARCHIWUM CYFROWEGO

Ciepło nie jechało

Brakowało węgla. Kłopot był jednak nie tyle w wydobyciu, co w dostarczeniu tego surowca. W wyniku mrozu pękały bowiem szyny kolejowe i pociągi towarowe nie były w stanie kursować.

Kolejki po węgiel w Krakowie
NAC
Sprzedaż węgla i drewna opałowego w Krakowie
NAC

Ruch kolejowy trzeba na wielu liniach był wstrzymany. Składy w ogóle nie kursowały wokół Lwowa, a tam gdzie docierały zaliczały gigantyczne opóźnienia. "Pociągi pospieszne ze Lwowa i Katowic, które miały nadejść do Warszawy o godz. 7, do godz- 17-tej nie przybyły" - informował 12 lutego "Dziennik Poznański".

Parowóz TKp 101 na odśnieżonym torze
NAC

"Wszystkie szyny na torach stacyjnych pokryte są szklistą masą lodu, która powoduje, że koła parowozów i wagonów obracają się w miejscu, nie mogąc ruszyć naprzód" - podawał tego samego dnia "Kurier Poznański".

Ogień miał czas

Tam, gdzie ludzie mieli czym palić w piecach, palili nonstop. Rosła liczba pożarów. W Warszawie zaspy były tak wysokie, że strażacy nie widzieli hydrantów. A nawet, gdy już się do nich dokopali, to te skute były lodem. Trzeba było je ogrzać, by w ogóle popłynęła z nich woda... To wymagało czasu. Płomienie nie czekały.

Podobne problemy mieli strażacy w Cieszynie.

W Tarnopolu było jak w fortecy. Zaspy były tak wielkie, że miasto zostało dosłownie odgrodzone od reszty świata.

Pług śnieżny na trasie Lwów - Tarnopol
NAC

Do usuwania śniegu z dróg wysyłano nawet czołgi.

Francuskie lekkie czołgi Renault FT17 podczas odśnieżania drogi
NAC

Dzieci umierały na rękach

Mróz zbierał śmiertelne żniwa. W 1929 r. z wychłodzenia zmarło o 25 procent więcej osób niż rok wcześniej. "Z powiatu janowskiego w wojew. lubelskiem dochodzą, wiadomości o zamarznięciu całego obozu cygańskiego, złożonego z 34 osób. Bliższych informacyj brak" - podawał 12 lutego "Kurier Poznański".

Ta sama gazeta informowała kilka dni później o śmierci czteroosobowej rodziny cygańskiej pod Gostyniem (woj. wielkopolskie). "Również koń, należący do cygana, zginął z głodu i mrozu. W pobliskiem Kunowie zmarzło dziecko na ręku żebrzącej matki" - donosił "Kurier Poznański".

Uszy lodowaciały i pękały

We Lwowie tylko 11 lutego na pogotowie zgłosiło się 2000 osób z odmrożeniami. "Kto wystawił na ulice nos - doznał odmrożenia (...) Do późnej nocy trwała do Pogotowia rat. istna wędrówka narodów" - pisała lwowska "Chwila". Lekarze mieli tyle zgłoszeń, że zabrakło opatrunków.

W Poznaniu temperatura spadła do -36 stopni. "Przez całe 80 lat nie notowano w Poznaniu w lutym ani razu tak srogiego mrozu. Najniższa dotychczas notowana temperatura wyniosła 26 stopni mrozu w lutym roku 1855" – pisał 11 lutego "Kurier Poznański".

Warta całkowicie zamarzła. "Ruch w porcie od paru tygodni ustał już zupełnie. Trzy szkuty naładowane jęczmieniem 18 grudnia ub. roku zamarzły i stoją do dzisiaj uwięzione w porcie" – pisał 8 lutego "Dziennik Poznański".

Statki w zamarzniętym porcie w Gdyni
NAC

Niemal w całym kraju odwołano zajęcia w szkołach. Ale nie wszystkie dzieci zostały w domu... "Wczoraj na Chwaliszewie młody chłopak odmroził sobie silnie uszy i wbrew przestrogom obecnych, począł je gwałtownie rozcierać. Nagle, ku przerażeniu świadków odpadła mu górna część prawej małżowiny usznej, a lewa została wskutek silnego masowania "pęknięta", zwisając tylko na wąskim skrawku ciała" - donosił "Dziennik Poznański" z 12 lutego.

Sport to zdrowie?

Z powodu zimna odwołano łyżwiarskie mistrzostwa Polski.

Ale nie wszystkich siarczysty mróz odstraszał. W Zakopanem normalnie odbyły się Mistrzostwa Świata w narciarstwie. W ponad 30-stopniowym mrozie skakali poprzednicy Adama Małysza i Kamila Stocha.

W Warszawie z kolei 11 lutego, przy 30-stopniowym mrozie, na Wiśle wykuto w lodzie dziurę długą na 30 metrów, szeroką na 6 metrów i głęboką na metr. Na tak przygotowanym "torze" urządzono zawody pływackie, w których uczestniczyło 12 śmiałków.

Grupa mężczyzn przed kąpielą na odkrytym basenie przy temperaturze minus 17 stopni Celsjusza w Kopenhadze
NAC

Bez odbioru

Gazety prześcigały się w opisywaniu, co się dzieje na froncie zimy. Mróz i to utrudniał. Z powodu katastrofalnych mrozów i zamarznięcia przewodów gazowych, dostarczających niezbędnego gazu dla części urządzeń technicznych drukarni, jesteśmy zmuszeni ograniczyć dziś rozmiary naszego pisma – informował 13 lutego "Dziennik Poznański".

Kłopoty miała także poczta, w związku z awariami sieci telefonicznej. Nocy dzisiejszej z pośród 5-ciu istniejących uległy zerwaniu 3 przewody telefon., łączące Poznań z Warszawą, tak, że czynne są tylko dwa. A z Katowicami komunikacja telefoniczna jest zupełnie przerwana – pisał dziennikarz "Dziennika Poznańskiego" 8 lutego.

Notka o sytuacji w okolicach Tarnopola
Światowid 10/1929

Syberia na budowie

Poznaniowi mrozy szczególnie dały się we znaki. W połowie maja miasto miało zorganizować Powszechną Wystawę Krajową.

Ogromna wystawa miała podsumowywać 10-lecie odzyskania niepodległości i pokazywać dorobek gospodarczy, kulturalny, naukowy i polityczny kraju, który po 123 latach wrócił na mapy. Na obszarze trzy razy większym niż dzisiejsze Międzynarodowe Targi Poznańskie zwiedzający mieli zobaczyć wszystko, czym tylko można było się pochwalić: produkowane w kraju samochody, samoloty czy parowozy, maszyny w ruchu, makiety największych inwestycji, produkty spożywcze, sukcesy polskiego rolnictwa, rządu i samorządów oraz wynalazki jak pierwszy polski telewizor czy pierwszy polski policyjny radar.

Ale żeby to zaprezentować, wybudować trzeba było kilkadziesiąt pawilonów. Do tego przebudowywano ulice, dworce, budowano hotel Polonia - największy wtedy w Polsce.

Mróz i śnieg to komplikowały. Wiele prac opóźniano i czekano na poprawę pogody. Robotnicy nie dostawali jednak wolnego - gdy nie mogli pracować na zewnątrz, przenosili się do środka.

W Poznaniu zima utrudniała przygotowania do PeWuKi
NAC

Posiłkowano się też najnowszymi zdobyczami techniki, na przykład na budowie hotelu Polonia w ruch poszły potężne dmuchawy ocieplające, sprowadzone z Anglii.

Mimo tych wszystkich przeciwności losu, wystawę udało się przygotować na czas.

WIĘCEJ O POWSZECHNEJ WYSTAWIE KRAJOWEJ W POZNANIU W 1929 R. PRZECZYTACIE W KSIĄŻCE FILIPA CZEKAŁY I TOMASZA MIKSZO "PEWUKA. CUD NAD WARTĄ", KTÓRA UKAŻE SIĘ NAKŁADEM WYDAWNICTWA POZNAŃSKIEGO

Historia pochodzi z książki "Pewuka. Cud nad Wartą"

Pękały mosty

Mrozy dały o sobie znać nie tylko w Polsce. W Wolnym Mieście Gdańsk zamarzł port, a na zatoce w lodzie utknęły dwa duńskie statki. Woda z pękających od mrozu rur wodociągowych podmyła jeden z domów. Mieszkańców trzeba było ewakuować.

Unieruchomiony statek w Niemczech
Światowid 9/1929

Dramatycznie wyglądały też doniesienia z niemieckich wówczas miast. W całej Pile nie było wody. We Wrocławiu od mrozu pękł na całej długości jeden z mostów. Natychmiast wyłączono go z użytku.

Depesze o sytuacji w Niemczech
Kurier Poznański, 12 lutego 1929 r.

W Szwarcwaldzie spod śniegu wyłoniło się 100 zamarzniętych sarenek. "Stan zwierzyny spadnie do 50 proc. normalnej ilości" - czytamy w depeszy z 19 marca 1929 r.

Austriaccy myśliwi wyrażali z kolei obawy, ��e w niektórych częściach kraju wymrą wszystkie dzikie zwierzęta.

Auto, które ugrzęzło w zaspach na Górnym Śląsku
Światowid 9/1929

- 18 stopni w kwietniu

Mrozy utrzymywały się przez cały luty i większość marca. Uniwersytet Poznański w kwietniu podsumowywał: temperatura w marcu w Poznaniu wahała się od -15 stopni Celsjusza do 15 stopni. Średnia miesięczna - 1,1 stopnia w plusie. Przez 24 dni w miesiącu występował mróz, przy czym przez 6 dni utrzymywał się całą dobę. Najniższą temperaturę - 19 kresek poniżej zera - odnotowano 3 marca. Śnieg utrzymywał się przez 15 dni.

Przed pierwszym dniem wiosny nadeszło ocieplenie. Ale mróz wrócił jeszcze po Wielkanocy, która przypadała wówczas 31 marca. "W Morskiem Oku 18 st. mrozu" - alarmowało "ABC" 9 kwietnia, podając, że temperatura spadła poniżej zera praktycznie w całym kraju.

"Najstarsi górale nie pamiętają takiej zimy w Zakopanem. Nie brak takich, którzy przepowiadają zimę do połowy maja" - pisała dzień wcześniej ta sama gazeta.

Te mrożące krew w żyłach prognozy nie sprawdziły się jednak. W połowie kwietnia śnieg stopniał w całym kraju, a "już" w maju można było się cieszyć wiosną.

Narodziny II Rzeczypospolitej
Małgorzata Latos/PAP

Autor: Filip Czekała/i / Źródło: TVN 24 Poznań