Operator monitoringu pomógł w złapaniu sprawcy rozboju. "Śledził każdy jego krok"

TVN24


Podszedł do idącego z naprzeciwka mężczyzny i pięścią uderzył go w twarz. Gdy ten upadł na chodnik, wyrwał mu saszetkę. Potem jeszcze wrócił, by zabrać telefon. Daleko nie uciekł - dzięki operatorowi monitoringu zatrzymano go po 12 minutach.

Do rozboju doszło w nocy z wtorku na środę na ulicy Półwiejskiej w Poznaniu.

Na nagraniu z miejskiego monitoringu widać mężczyznę w żółtej kurtce, idącego chwiejnym krokiem chodnikiem. Z przeciwka idzie mężczyzna w beżowej kurtce z kapturem na głowie i z czerwonym plecakiem. Gdy się mijają ten drugi wyprowadza cios - uderza ofiarę pięścią w twarz. Mężczyzna osuwa się na ścianę. Zostaje jeszcze popchnięty, ląduje na chodniku. Sprawca zrywa z niego saszetkę z dokumentami i oddala się.

Po chwili jednak wraca. Szarpie się z leżącym mężczyzną i po kilkunastu sekundach odchodzi z wyrwanym mu telefonem.

Była godzina 2.29.

Śledził każdy jego krok

Całą sytuację obserwował na kamerach miejskiego monitoringu operator systemu. - Natychmiast poinformował dyżurnego policji i jednocześnie cały czas obserwował uciekającego napastnika, a ten zatrzymał się tylko na krótką chwilę - wyjął zawartość saszetki i pustą wyrzucił pod zaparkowany pojazd - tłumaczy Anna Nowaczyk z poznańskiej straży miejskiej.

Operator starał się śledzić każdy jego krok. I zapamiętywał, jak jest ubrany. To pomogło mu, gdy zniknął z zasięgu kamery. Włączył podgląd z kilku okolicznych kamer i po kilku minutach namierzył napastnika.

- Poszukiwany sprawca rozboju pojawił się przy ulicy Rybaki. Na ten sygnał czekali już policjanci, którzy szybko zatrzymali sprawcę napadu. W tym samym czasie druga załoga policyjnego radiowozu udzieliła pomocy poszkodowanemu - wyjaśnia Nowaczyk.

Zatrzymany 29-letni Gruzin

Podejrzany o napaść trafił do policyjnego aresztu. - To 29-letni obywatel Gruzji. W chwili zatrzymania był pod wpływem alkoholu - mówi Iwona Liszczyńska z wielkopolskiej policji.

Po wytrzeźwieniu mężczyzna usłyszał zarzut rozboju. Grozi mu za to nawet 10 lat więzienia.

Prokuratura złożyła już wniosek do sądu o tymczasowe aresztowanie 29-latka.

- Na szczęście pokrzywdzony mężczyzna nie doznał poważniejszych obrażeń. W najbliższym czasie będzie przesłuchiwany przez policjantów - poinformowała Liszczyńska.

Autor: FC/ks/kwoj / Źródło: TVN 24 Poznań