Łoś w środku miasta. Przebiegł tuż obok matki z wózkiem

TVN24

Łoś postanowił odpocząć sobie na terenie jednej z posesjiTVN 24 Poznań
wideo 2/3

Po Poznaniu biegał łoś. Zwierzę zwiedziło osiedle, pokonało ruchliwą ulicę i przebiegło tuż obok matki z wózkiem. W końcu zmęczony łoś zatrzymał się na jednej z posesji. Tam dotarła dla niego pomoc.

Nad ranem straż miejska w Poznaniu otrzymała zgłoszenie o łosiu biegającym w okolicach ulicy Górniczej. Przemieszczał się on też po pobliskich ogrodach działkowych, gdzie widziało go wielu świadków. Spłoszony i przestraszony biegał po ulicach Poznania.

- Otrzymaliśmy zgłoszenie, że na działkach przebywa łoś. Okazało się, że faktycznie się tam znajdował. Osoba, która tę interwencję zgłaszała, powiedziała, że dzwoniła na numer 112 - mówi Bartosz Falk ze Straży Miejskiej w Poznaniu.

Koło szkoły, obok matki z wózkiem

Jak dodaje, o sprawie natychmiast powiadomiono Centrum Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Poznania. - Ta samica łosia biegła między blokami, po czym przebiegła przez skrzyżowanie i przeskoczyła przez półtorametrowy płot - opisuje Falk.

Jak dodaje, niebezpiecznym momentem było to, gdy łoś przebiegał koło szkoły i minął matkę z dzieckiem w wózku. - Widzieliśmy to jej przerażenie, jak metr od niej biegnie duży rozpędzony łoś wielkości konia. Zatkało nas. Serce stanęło nam w gardle - mówi strażnik.

Przysnęła na posesji

Na szczęście do żadnej tragedii nie doszło. Zmęczony i poocierany łoś zakończył zwiedzanie Poznania na terenie jednej z posesji. Tam usiadł na chodniku i odpoczywał. Tam też udało się podać mu środek nasenny.

- To była bardzo trudna akcja - przyznaje Ewa Zgrabczyńska, dyrektor poznańskiego zoo. Jak mówi, zwierzę przeżywało ogromny stres, do tego miało udar cieplny. - Baliśmy, że zwierzę dostanie zawału.

Łoś biegał po Poznaniu. "To była bardzo trudna akcja"
TVN 24 Poznań

Trafił do lasu

Łosia udało się złapać i przenieść do przyczepy, w której został wywieziony do lasu pod Poznaniem.

- To młoda dziewczyna, urodziła się prawdopodobnie w zeszłym roku. Najprawdopodobniej zabłądziła z okolic korytarza leśnego sięgającego od Junikowa. Trudno powiedzieć dlaczego zaszła aż tak daleko w zabudowania ludzkie. Mamy nadzieję że zwierzęciu się uda, proszę trzymać kciuki - kończy Zgrabczyńska.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: FC / Źródło: TVN 24 Poznań