Jak dotrzeć na dworzec? "Użyto wszelkich możliwych absurdów"

TVN24

Inwestycje dla PoznaniaInwestycje dla Poznania prezentują na mapce cztery rozwiązania, w tym swoje własne

Budowane przejście z przystanku tramwajowego na Dworzec Główny PKP jest źle zaprojektowane - ostrzega stowarzyszenie Inwestycje dla Poznania. Według nich, trasa będzie istnym slalomem.

- Nie wiem kto to projektował, ale widzę, że użyto tu wszystkich możliwych absurdów, by utrudnić drogę pasażerom - denerwuje się Paweł Sowa z Inwestycji dla Poznania.

Z dużą walizką dookoła

Stowarzyszenie po raz kolejny krytykuje projekt drogi z przystanków tramwajowych na dworzec.

- Zaznaczona przez nas na mapce kolorem czerwonym trasa dla osób z dużym bagażem lub niepełnosprawnych jest naprawdę nieciekawa. Jest zdecydowanie najdłuższa i oznacza zmianę aż 3 poziomów. Trzeba wejść do windy, by dostać się do przejścia podziemnego, następnie wyjść podjazdem, po czym przejść jeszcze przez centrum handlowe z kolejną zmianą poziomu - krytykuje projekt ZDM Sowa.

Zielony kolor - propozycja IdP Niebieski - przejście przez galerię Czerwony - przejście przez galerię dla niepełnosprawnych Żółty - przejście z ominięciem galerii handlowej.

Obecnie można korzystać jedynie z żółtej drogi
Inwestycje dla Poznania

Strata czasu

Zdaniem Inwestycji dla Poznania, każda opcja dotarcia do kas biletowych wyznaczona przez ZDM jest czasochłonna i niepotrzebnie skomplikowana. Większość zakłada też przejście przez centrum handlowe.

- Nawet jeśli ktoś jest zwolennikiem przejść podziemnych, a my do nich nie należymy, jest zapewne zdziwiony, dlaczego wyjście z przejścia jest tak oddalone od ulicy i kieruje do galerii handlowej, a nie do dworca. Jest tak wytyczone, że pasażer MPK musi się cofać - dodaje Sowa.

Inwestycje dla Poznania proponują jedno łagodne podejście zamiast schodów.
Inwestycje dla Poznania

Prosto i szybko

Stowarzyszenie proponuje wytyczenie szybkiej drogi dojścia na dworzec i skrócenie jej z 448 do 216 metrów.

- Nie mówimy, że teraz trzeba burzyć na wpół wybudowane przejście i całkowicie zmieniać projekt. Wystarczy utworzyć alternatywną, krótką i prostą drogę do kas dworca kolejowego bez konieczności wchodzenia do galerii handlowej. Inaczej ludzie zaczną przechodzić na dziko przez ulicę i tory tramwajowe - ostrzega Sowa.

Zgodnie z propozycją stowarzyszenia (zaznaczona na mapie zieloną linią), żeby droga mogła być skrócona o połowę, na wysokości przystanku tramwajowego musi powstać zwykłe przejście dla pieszych razem z sygnalizacją świetlną.

- Namalowanie pasów i postawienie sygnalizatora nie jest aż tak drogie. Tuż obok jest przystanek, więc nie spowalniałoby to ruchu tramwajów, tak samo jak i samochodów, bo te muszą się zatrzymać na skrzyżowaniu. Dałoby się to wszystko zsynchronizować - przekonuje Sowa.

Zdaniem pomysłodawców, przejście przez jezdnię na pasach skróci drogę o połowę.
Inwestycje dla Poznania

Wszyscy wiedzieli

Członkowie stowarzyszenia przypominają, że swoje propozycje przedstawili już w lipcu zeszłego roku, ale miasto nie potraktowało ich poważnie.

- W lipcu spotkaliśmy się z Trigranitem, w sierpniu były konsultacje, ZDM więc również wiedział o naszych, wtedy bardziej szczegółowych, uwagach. Od ponad roku sygnalizowaliśmy potrzebę szerokich konsultacji, oraz że jest to bardzo ważny dla Poznania projekt, by omawiać go wcześniej, a nie w środku wakacji - skarży się Sowa.

Zarząd Dróg Miejskich twierdzi, że propozycje stowarzyszenia po prostu do nich nie dotarły.

„Informacje o propozycjach dotyczących wprowadzenia zmian w projekcie związanym z budową układu drogowego stanowiącego dojazd do ZCK nie zostały skierowane bezpośrednio do ZDM. Niezależnie od tego wszystkie propozycje dotyczące projektów drogowych zostaną rozpatrywane przez Zarząd Dróg Miejskich w Poznaniu z należytą uwagą”.

Trigranit, wykonawca projektu wypowiada się w podobnym tonie.

- Adresatem nie jesteśmy my, tylko wiceprezydent. My wykonujemy to, co przez ponad rok było konsultowane - mówi Przemysław Terlecki, rzecznik prasowy firmy Trigranit.

W oczekiwaniu na wiceprezydenta

W środę przedstawiciele Inwestycji dla Poznania mają spotkać się w tej sprawie z wiceprezydentem Poznania, Mirosławem Kruszyńskim.

- Jest on zwierzchnikiem ZDM-u, a samo spotkanie jest kolejnym z cyklicznych spotkań w kwestii usprawnień komunikacyjnych. Spodziewamy się konkretnej odpowiedzi, być może jakiejś decyzji, zwłaszcza iż swego czasu prezydent obiecał, że „drobne zmiany są możliwe nawet w trakcie realizowania projektu” – przypomina Sowa.

Autor: kk/par / Źródło: TVN24 Poznań