Powstanie polska NSA? Taka służba to korzyści, ale i kontrowersje

TVN24

Aktualizacja:
tvn24W Polsce powstanie agencja wywiadowcza wzorowana na NSA?

Według nieoficjalnych informacji, Prawo i Sprawiedliwość zastanawia się nad utworzeniem polskiej służby teleinformatycznej, która byłaby polskim odpowiednikiem agencji NSA. To właśnie kontrowersyjne działania tej służby wywiadowczej obnażył Edward Snowden. Innym były pracownik NSA William Binney wyjaśniał w rozmowie z TVN24, co charakteryzowało działanie tej struktury. Materiał "Polska i Świat".

NSA, czyli National Security Agency, to amerykańska agencja wywiadowcza koordynująca m.in. sprawy wywiadu elektronicznego. Informacje o programach masowej inwigilacji prowadzonej przez NSA na całym świecie przekazał do publicznej wiadomości Edward Snowden.

Reporter programu "Polska i Świat" rozmawiał z byłym analitykiem Williamem Binneyem, który przez 32 lata pracował dla amerykańskiego wywiadu elektronicznego. Ma opinię jednego z najwybitniejszych analityków w historii NSA. W latach 90. Binney tworzył program ThinThread - oparty na przełomowych algorytmach system do monitorowania elektronicznych danych. W rozmowie z TVN24 wyjaśniał, co zmienia się w społeczeństwie funkcjonowanie takiego programu. - To po prostu masowa inwigilacja całej populacji, a to w praktyce sprawia, że służby takiego kraju przestają działać. Nie są w stanie odnaleźć prawdziwych zagrożeń, bo zarzuca się je ogromną ilością danych. I ludzie giną pierwsi, a policja sprząta, kiedy jest już po wszystkim. Tak było z 11 września, z Bostonem, z Paryżem, Londynem i Madrytem. Sprawcy byli znani, ale służby nie umiały ich powstrzymać. Dlaczego? Bo siedzą zakopani w danych na temat wszystkich ludzi z całej planety - mówi Binney. - Program ThinThread działał następująco - wskazywałeś znany cel i budowałeś sieć jego połączeń. Mogliśmy sprawdzić wszystko. Dotrzeć do każdej pozostawionej informacji, ale jeśli nie byłeś znany jako osoba powiązana z terroryzmem albo z przemytem narkotyków, to twoje dane pozostawały zaszyfrowane, dopóki nie mogliśmy udowodnić, że jesteś jakoś zaangażowany - wyjaśnia.

Zmieniono program inwigilacji

NSA zrezygnowała z programu po zamachach z 11 września 2001 roku. W jego miejsce powstał program Trailblazer. Podobny do ThinThread, ale pozbawiony zabezpieczeń prywatności. - Mogliśmy na starcie odrzucać bezużyteczne informacje dotyczące wszystkich ludzi na świecie, ale w NSA usunięto algorytmy skupiające się na sieci połączeń - tłumaczy Binney. Były analityk NSA jest przeciwny zwiększeniu inwigilacji internetu. - Myślę, że wkrótce absolutnie wszystkie przedmioty będą podłączone do internetu. A to znaczy, że będzie można monitorować wszystko, co robimy. Jeśli zostaniesz uznany za wroga, twój samochód będzie można zdalnie wyłączyć podczas jazdy. Tak samo jak elektroniczny rozrusznik serca - stwierdza.

Autor: kło\mtom / Źródło: tvn24