Prokuratura przetrzymywała dokumenty z gabinetu ginekolog. Pacjentki zapowiadają kroki prawne

Źródło:
TVN24 Szczecin
Pacjentki ginekolog zapowiadają kroki prawne
Pacjentki ginekolog zapowiadają kroki prawnetvn24
wideo 2/4
Pacjentki ginekolog zapowiadają kroki prawnetvn24

Pacjentki szczecińskiej ginekolożki Marii Kubisy spotkały się z prawnikiem w sprawie przetrzymywania przez prokuraturę ich dokumentacji medycznej na ponad 1,5 miesiąca. Twierdzą, że ich prawa zostały pogwałcone. Kobiety są zbulwersowane i zapowiadają złożenie zażaleń na postępowanie śledczych, a także pisma do odpowiednich instytucji.  

Kilka pacjentek Marii Kubisy, ginekolog, która ma gabinet w Szczecinie, a także pracuje w Niemczech, spotkało się we wtorek wieczorem z prawnikami i przedstawicielkami Regionalnego Kongresu Kobiet. Pacjentki są zbulwersowane tym, że prokuratura przez półtora miesiąca przetrzymywała ich dokumentację medyczną zabraną z gabinetu ginekolog.

Jak powiedziały panie naszej reporterce, chcą wyjaśnień, czemu ktoś zabrał ich akta, uniemożliwiając leczenie, gdy sprawa prowadzona przez śledczych ich nie dotyczyła. Zapewniły także, że stoją murem za doktor Kubisą.

- Występujemy w obronie i swoich praw pacjenckich, i w obronie pani doktor, która jest naszą zaufaną osobą – zapewniła jedna z nich. Sprawę nazywają "podejrzaną" i "niedopuszczalną".

Czytaj także: Zgwałconej nastolatce odmówiono aborcji. Interwencja RPO w Ministerstwie Zdrowia i NFZ

Przygotowują kilka pism

Kobietom pomaga zespół prawny koordynowany przez adwokatów Agnieszkę Stach i Michała Olechnowicza. W trakcie spotkania omówiono aspekty prawne i konsekwencje "aresztowania kart medycznych" oraz zablokowania pacjentkom możliwości leczenia. Pacjentki zapowiedziały podjęcie kroków prawnych, między innymi wysłanie zażaleń do Prokuratury Regionalnej w Szczecinie.

– Do czwartku będzie przygotowano pięć pism przygotowanych przez mecenasów do kilku instytucji. Między innymi do rzecznika praw pacjenta, rzecznika praw obywatelskich, dyrektora ochrony danych osobowych, europejskiego Trybunału Praw Człowieka – wymienia Bogna Czałczyńska, pełnomocniczka marszałka województwa ds. kobiet i równego traktowania, która również zaangażowała się w sprawę.

Ginekolog Maria Kubisa: noszę się z zamiarem wyjechania z tego kraju
Ginekolog Maria Kubisa: noszę się z zamiarem wyjechania z tego krajutvn24

"Nie powinno mieć miejsca"

Doktor Kubisa już o sprawie poinformowała m.in. Izbę Lekarską i Rzecznika Praw Obywatelskich. Sprawę skomentował także Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie. Jest zbulwersowany tym, jak funkcjonariusze potraktowali lekarkę i jej pacjentki. W poniedziałek wysłał do premiera RP oraz ministra sprawiedliwości pismo w sprawie wyjaśnienia sposobu zabezpieczenia dowodów w gabinecie doktor Kubisy.

– Doszło tutaj do sytuacji, która nie powinna mieć miejsca, ponieważ CBA wkroczyło do gabinetu w godzinach jego funkcjonowania, przerywając możliwość przyjmowania pacjentek przez doktor Kubisę. Ponadto sposób zabezpieczenia dokumentacji sprawił, że działa to na szkodę pacjentek ze względu na możliwości opóźnienia postawienia diagnozy lub wprowadzenia odpowiedniego leczenia – uważa Bulsa.

RPP zadaje pytania

Stanowisko w sprawie zajął również Rzecznik Praw Pacjenta. Jak napisał w swoim oświadczeniu "w związku z doniesieniami medialnymi, związanymi z zabezpieczeniem oryginałów dokumentacji medycznej pacjentek Rzecznik Praw Pacjenta informuje, że zwrócił się o stanowisko w tej sprawie do lekarza prowadzącego gabinet ginekologiczny w Szczecinie oraz do Prokuratora Regionalnego w Szczecinie, na zlecenie którego działało Centralne Biuro Antykorupcyjne".

RPP przypomniał, że prokuratura ma prawo wglądu do dokumentów medycznych, ale w takiej sytuacji w gabinecie "należy w placówce zostawić jej kopię".

Akta w workach

Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego na zlecenie prokuratury weszli do prywatnego gabinetu ginekolożki Marii Kubisy 9 stycznia. Kilku funkcjonariuszy miało wyprosić pacjentki czekające na wizytę i zabezpieczyć dokumentację wszystkich kobiet, które lekarka przyjmowała od 1996 roku. Zabrali też elektroniczne nośniki danych, w tym m.in. telefon komórkowy.

Dopiero po opisaniu sprawy przez media w poniedziałek 27 lutego około godz. 13 akta zostały zwrócone. Do gabinetu przywieziono je w workach.

Groźby pod adresem ginekolog

Jak informuje Kubisa, część dokumentów - dotyczących niemieckich pacjentek (przyp. red.: kobieta jest też ordynatorem w niemieckim szpitalu) wciąż nie została zwrócona. - Nikt nie ma pojęcia, jak ja pracuję, ile jest prowokacji, ile jest telefonów dziwnych, w tym też gróźb pod moim adresem - skarży się lekarka. - Noszę się z zamiarem wyjechania z tego kraju, ponieważ nie jestem w stanie tu pracować - przyznaje.

Jak podkreśla sytuacja znacznie się pogorszyła po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Wtedy praktycznie przestała prowadzić ciąże w Polsce.

Na razie bez zarzutów

Jak poinformował prokurator Marcin Lorenc, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Szczecinie, zabezpieczenie dokumentów miało związek z postępowaniem dotyczącym pomocnictwa w usunięciu ciąży, a także pomocy w pozyskaniu leków, które nie uzyskały atestu na terenie Polski. Miało chodzić o "środek poronny". – Prokurator wydał postanowienie o żądaniu wydania rzeczy, bo w toku prowadzonego śledztwa uzyskano informacje wskazujące z wysokim prawdopodobieństwem, że mogło dojść do popełnienia czynów karalnych – dodał.

Sprawa wyszła na jaw przy okazji innego śledztwa prowadzonego przez funkcjonariuszy CBA. Jakiego - prokurator nie zdradza.

Lekarka na antenie TVN24 zaprzeczyła zarzutom. Nazwała je "oszczerstwami". Na razie nie postawiono jej zarzutów.

Autorka/Autor:eŁKa/tok

Źródło: TVN24 Szczecin

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości

Politico oceniło, że spiker Izby Reprezentantów Mike Johnson zdecydował się odblokować kwestię pomocy dla Ukrainy między innymi z powodu alarmujących raportów amerykańskiego wywiadu. Portal wskazał też na rolę Donalda Trumpa w tej kwestii oraz jego spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą.

Co wpłynęło na spikera Izby Reprezentantów? Kongresmeni o "dość mocnym" raporcie na temat wojny

Co wpłynęło na spikera Izby Reprezentantów? Kongresmeni o "dość mocnym" raporcie na temat wojny

Źródło:
PAP

Donald Trump chce się odegrać na Wołodymyrze Zełenskim. Przed wyborami, które przegrał z Joe Bidenem, on dzwonił nawet do Zełenskiego i go trochę szantażował - mówił w "Faktach po Faktach" europoseł Włodzimierz Cimoszewicz, były premier, były szef MSZ i były minister sprawiedliwości. Odniósł się także do ostatniego spotkania Andrzeja Dudy z Trumpem w Nowym Jorku.

Włodzimierz Cimoszewicz: Trump chce się odegrać na Zełenskim

Włodzimierz Cimoszewicz: Trump chce się odegrać na Zełenskim

Źródło:
TVN24

Prezydent Andrzej Duda podczas seminarium na temat bezpieczeństwa transatlantyckiego w Vancouver przekonywał, że NATO musi zwiększać swój potencjał militarny i wydatki na obronność do 3 proc. PKB. Zdaniem Dudy najbardziej realistycznym scenariuszem zwycięstwa Ukrainy w wojnie jest zapewnienie jej zdolności bojowych w przemyślany i skuteczny sposób.

Duda: musimy doprowadzić do wyraźnych strat Rosji, bo Rosjanie znają tylko język siły

Duda: musimy doprowadzić do wyraźnych strat Rosji, bo Rosjanie znają tylko język siły

Źródło:
PAP

Zorza polarna może pojawić się dzisiejszej nocy na polskim niebie. Jak przekazał popularyzator astronomii Karol Wójcicki, zapanowały doskonałe warunki do jej obserwacji. W podziwianiu zjawiska mogą przeszkodzić jednak gęste chmury.

"Zorza na polskim niebie to niemal pewniak". Czy dopisze pogoda?

"Zorza na polskim niebie to niemal pewniak". Czy dopisze pogoda?

Źródło:
Z głową w gwiazdach, tvnmeteo.pl

Policjant rzucił się na pomoc tonącej w Wiśle dziewczynie. Zadziałał natychmiast i dużo ryzykował, ale zrobił to w najrozsądniejszy możliwie sposób.

Skoczył do Wisły, by ratować nastolatkę. Niezwykła akcja policjanta

Skoczył do Wisły, by ratować nastolatkę. Niezwykła akcja policjanta

Źródło:
Fakty TVN

W piątek w alei Niepodległości spłonął samochód elektryczny wart około milion złotych. Jego kierowca chciał uniknąć zderzenia z innym autem, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w słup. Auto zajęło się ogniem. Na Kontakt 24 otrzymaliśmy nagranie, na którym widać moment uderzenia.

Najpierw dym, po kilku sekundach żywy ogień. Moment uderzenia w słup i pożar luksusowego elektryka

Najpierw dym, po kilku sekundach żywy ogień. Moment uderzenia w słup i pożar luksusowego elektryka

Źródło:
tvnwarszawa.pl, Kontakt 24

Hans Rausing, znany brytyjski miliarder, przeżywa kolejną osobistą tragedię - jego druga żona, Julia, przegrała wieloletnią walkę z rakiem. W 2012 roku zmarła pierwsza żona Rausinga, Eva. Jak podaje "The Independent", "Julia poświęciła swoje życie rodzinie i celom charytatywnym". Wraz z mężem wspierała finansowo m.in. National Gallery i inne instytucje artystyczne.

Najpierw zmarła pierwsza żona, teraz druga. Kolejna tragedia w życiu miliardera Hansa Rausinga

Najpierw zmarła pierwsza żona, teraz druga. Kolejna tragedia w życiu miliardera Hansa Rausinga

Źródło:
The Independent, The Guardian

Centralne Biuro Śledcze Policji opublikowało nagranie z akcji zatrzymania dwóch Polaków podejrzanych o napaść na rosyjskiego opozycjonistę Leonida Wołkowa, współpracownika Aleksieja Nawalnego. Obaj mężczyźni byli poszukiwani na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania przez stronę litewską.

Policja pokazała nagranie z akcji zatrzymania mężczyzn podejrzanych o napaść na rosyjskiego opozycjonistę

Policja pokazała nagranie z akcji zatrzymania mężczyzn podejrzanych o napaść na rosyjskiego opozycjonistę

Źródło:
tvnwarszawa.pl

W Polsce zatrzymano dwie osoby podejrzane o atak na rosyjskiego opozycjonistę Leonida Wołkowa - poinformowało CBŚP. Wołkow, bliski współpracownik nieżyjącego już krytyka Kremla Aleksieja Nawalnego, został napadnięty w Wilnie 12 marca. Zatrzymanych obywateli Polski doprowadzono do Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie, gdzie wykonano z nimi dalsze czynności. Mężczyźni są obecnie tymczasowo aresztowani.

Zatrzymania po ataku na współpracownika Nawalnego. To obywatele Polski

Zatrzymania po ataku na współpracownika Nawalnego. To obywatele Polski

Aktualizacja:
Źródło:
LRT, PAP, Radio Swoboda, tvn24.pl

Do tragicznego wypadku doszło na przystanku tramwajowym w Bydgoszczy. Piętnastoletnia dziewczyna zginęła pod kołami tramwaju. Policja bada przyczyny wypadku. Sprawą zajmuje się też sąd rodzinny. Są już pierwsze decyzje.

Tragedia na przystanku. Piętnastolatka czekała na tramwaj, zginęła pod jego kołami. Pierwsze decyzje sądu

Tragedia na przystanku. Piętnastolatka czekała na tramwaj, zginęła pod jego kołami. Pierwsze decyzje sądu

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl

Do pożaru samochodu elektrycznego doszło na skrzyżowaniu alei Niepodległości z ulicą Madalińskiego. Auto zajęło się ogniem po tym, jak kierowca uderzył w słup.

Chciał uniknąć kolizji, uderzył w słup. Elektryczne auto doszczętnie spłonęło

Chciał uniknąć kolizji, uderzył w słup. Elektryczne auto doszczętnie spłonęło

Źródło:
Kontakt24, tvnwarszwa.pl

Przy skrzyżowaniu alei Niepodległości z ulicą Madalińskiego w Warszawie spłonął elektryczny lucid air. Auto, którego wartość w Polsce szacuje się na nawet milion złotych, to rzadkość na europejskich drogach. Dlaczego jest wyjątkowe?

W Warszawie spłonął lucid air o wartości nawet miliona złotych. Prawdopodobnie jedyny taki w Polsce

W Warszawie spłonął lucid air o wartości nawet miliona złotych. Prawdopodobnie jedyny taki w Polsce

Źródło:
tvn24.pl

Pół miliona złotych schowanych w niewielkiej, ciemnej torbie przekazał mieszkaniec łódzkiego Śródmieścia w ręce oszusta. Ofiara przestępstwa była przekonana, że pomaga policji i prokuraturze rozbić grupę przestępczą. Kilka miesięcy po zdarzeniu, które nagrały kamery, policja zatrzymała 21-letnią kobietę i jej o rok młodszego partnera. 

Oszust przejął pół miliona złotych. Policja pokazuje nagranie

Oszust przejął pół miliona złotych. Policja pokazuje nagranie

Źródło:
tvn24.pl

W najbliższą niedzielę 21 kwietnia odbędzie się druga tura wyborów samorządowych. Choć głosować będą mieszkańcy tylko niektórych polskich miast, cisza wyborcza obowiązywać będzie w całym kraju.

Druga tura wyborów samorządowych. Gdzie obowiązuje cisza wyborcza? Jak długo trwa?

Druga tura wyborów samorządowych. Gdzie obowiązuje cisza wyborcza? Jak długo trwa?

Źródło:
PAP, tvn24.pl

W niedzielę mieszkańcy 748 gmin i miast w Polsce wybiorą wójtów, burmistrzów i prezydentów w drugiej turze wyborów samorządowych. W TVN24 i TVN24 GO będziemy śledzić przebieg głosowania w całej Polsce. O 20.30 rozpocznie się Wieczór Wyborczy, w trakcie którego podamy sondażowe wyniki i pierwsze komentarze.

Druga tura wyborów samorządowych 2024. Oglądaj Wieczór Wyborczy w TVN24 i TVN24 GO

Druga tura wyborów samorządowych 2024. Oglądaj Wieczór Wyborczy w TVN24 i TVN24 GO

Źródło:
tvn24.pl, PAP

Dziennikarze TVN i TVN24 zostali w piątek w Gdyni nagrodzeni podczas VII edycji Festiwalu Wrażliwego. Zdobyli wszystkie nagrody w kategorii Reportaż Filmowy. Nagrodę specjalną "Człowiek Wrażliwy" otrzymała dziennikarka TVN24 Ewa Ewart.

Dziennikarze TVN i TVN24 nagrodzeni podczas VII edycji Festiwalu Wrażliwego

Dziennikarze TVN i TVN24 nagrodzeni podczas VII edycji Festiwalu Wrażliwego

Źródło:
TVN24, tvn24.pl

Ziemia pod chińskimi miastami zapada się, co prowadzi do rosnącego ryzyka występowania powodzi. Naukowcy alarmują w nowej analizie, że na zagrożonych terenach mieszkają miliony ludzi. Powodem tego niebezpiecznego zjawiska jest niezwykle szybka urbanizacja Państwa Środka. Problem dotyczy jednak nie tylko Chin.

Prawie połowa chińskich miast się zapada. Zagrożenie dla milionów ludzi

Prawie połowa chińskich miast się zapada. Zagrożenie dla milionów ludzi

Źródło:
CNN, Reuters, BBC, Science

Tegoroczny Konkurs Piosenki Eurowizji rusza już za niespełna trzy tygodnie. Na scenie wystąpią wykonawcy z kilkudziesięciu krajów. Kogo zobaczymy w półfinałach, a kto dostaje się do finału bez eliminacji? Wyjaśniamy.

Eurowizja 2024. Kiedy finały, którego dnia zaśpiewa reprezentantka Polski?

Eurowizja 2024. Kiedy finały, którego dnia zaśpiewa reprezentantka Polski?

Źródło:
eurovision.tv, eurowizja.org, tvn24.pl

Internauci i serwisy internetowe podają przekaz, że polskie wojsko wysyła pracującym pierwsze powołania - że dostają "pracownicze przydziały mobilizacyjne". Wyjaśniamy, o co chodzi.

Pracownikom wysłano "pierwsze powołania do wojska"? Nie, wyjaśniamy

Pracownikom wysłano "pierwsze powołania do wojska"? Nie, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24