Pomorze

Nikt nie chciał fotoradaru, więc trafi do muzeum. "Oddajemy z łezką w oku"

Pomorze

Fotoradar był przez szczecińskich kierowców nazywany "śmietnikiem"
Fotoradar był przez szczecińskich kierowców nazywany "śmietnikiem"tvn24
wideo 2/2

Przez 10 lat fotoradar straży miejskiej w Szczecinie był postrachem kierowców. Potem strażnicy próbowali go sprzedać, ale nie było chętnych. Postanowili więc oddać go do Muzeum Techniki i Komunikacji w Szczecinie.

Fotoradar, zwany pieszczotliwie przez kierowców "śmietnikiem", miał zostać zezłomowany. Jednak dyrekcja straży miejskiej w Szczecinie zdecydowała, że zamiast na złom, przekaże go Muzeum Techniki i Komunikacji w Szczecinie. – Dotychczas fotoradar robił zdjęcia, teraz będzie można zrobić sobie zdjęcie z fotoradarem – cieszy się Magdalena Woźniak ze straży miejskiej.

Jak pozbyć się fotoradaru?

– Od 1 stycznia 2016 roku straż miejska i gminna utraciła uprawnienia do rejestrowania wykroczeń za pomocą urządzeń samorejestrujących – przypomina st. insp. Joanna Wojtach, rzeczniczka prasowa Straży Miejskiej w Szczecinie.

Od tamtego czasu strażnicy proponowali przekazać fotoradary policji oraz Inspektoratowi Transportu Drogowego, ale żadna z tych służb nie była zainteresowana tym sprzętem. – Trzykrotnie dostawaliśmy odpowiedź odmowną. Z prostego powodu. Nasz sprzęt pracuje w innym systemie i koszt przeprogramowania byłby bardzo duży – wyjaśnia Wojtach.

Straż Miejska zdecydowała się więc urządzenia sprzedać. Próbowała dwukrotnie. Gdy pierwsza próba okazała się porażką, bo do przetargu nikt się nie zgłosił, postanowiono fotoradar wystawić na sprzedaż jeszcze raz i to w cenie promocyjnej, niższej aż o 50 procent – po obniżce to 3350 złotych.

- Generalnie kupić je może każdy. Przysłowiowy pan Kowalski może sprzęt nabyć i wykorzystać go do celów komercyjnych, dekoracyjnych, czy ze względów sentymentalnych – polecała nam rzecznik straży. Niestety nikt z tej okazji nie skorzystał.

Przyjdzie czas na fotoradary

Wtedy powstał pomysł, by niechciany relikt oddać tam, gdzie go chcą, czyli do muzeum. Na razie trafi jednak do magazynu, gdzie będzie czekał na specjalne okazje. – Na pewno będziemy mogli go zaprezentować na wystawach tematycznych, na przykład o służbach mundurowych, czy o szczecińskiej ulicy. Mieliśmy wystawy o telewizorach, aparatach fotograficznych, może przyjdzie też czas na fotoradary – mówi Jacek Ogrodniczak z Muzeum Techniki i Komunikacji w Szczecinie. Liczy na pozytywne reakcje odwiedzających na urządzenie, w przeciwieństwie do wcześniejszych reakcji kierowców.

Wożniak podkreśla, że straż miejska z nostalgią wspomina sprzęt, który służył im 10 lat. – Nie płakaliśmy, gdy ustawodawca odbierał nam uprawnienia, ale z łezką oddajemy (przyp. red. – fotoradar) do muzeum. Zawsze możemy wrócić do muzeum i powspominać – przekonuje.

Wraz z fotoradarem do muzeum trafią też dwa trafipaxy, czyli urządzenia do rejestracji aut przejeżdżających skrzyżowanie na czerwonym świetle. Ich także nie udało się sprzedać.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: eŁKa/mś / Źródło: TVN24 Szczecin

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości