Lenka poleciała do USA walczyć z siatkówczakiem

Lenka poleciała do USA walczyć z siatkówczakiem
Lenka poleciała do USA walczyć z siatkówczakiem
tvn24
tvn24Lenka poleciała na leczenie do Stanów Zjednoczonych

Wszystkie ręce na pokład w walce o operację na wagę życia i w końcu udało się. Mała Lenka z Przybiernowa razem z rodzicami poleciała do Stanów Zjednoczonych, aby walczyć z siatkówczakiem obuocznym. Szansą dla dziewczynki jest leczenie u doktora Abramsona. Co prawda rodzina potrzebuje jeszcze 80 tys. złotych, ale pieniądze cały czas wpływają na konto Lenki.

- Dzisiaj kumulują się tak naprawdę wszystkie emocje. Wyjeżdżamy, więc rodzina i przyjaciele - wiadomo - są trochę smutni, ale robimy to w dobrym celu i liczymy, że wrócimy cali i zdrowi – mówiła przed wylotem Elżbieta Wawrzycka, mama dziewczynki.

Jak dodała, Lenka czuła, że dzieje się coś wyjątkowego i przeżywała to razem z nimi.

- Zdecydowaliśmy się wyjechać na dłużej, bo leczenie tego wymaga, ale liczymy że to pomoże Lence. Pokładamy w doktorze Abramsonie spore nadzieje i ufamy mu – podkreśliła.

Na operację oka w USA dla Lenki zbiera cały Przybiernów (woj. zachodniopomorskie) – chodzi o milion złotych. Rodzina potrzebuje jeszcze 80 tys. złotych, ale pieniądze cały czas wpływają na konto Lenki.

Na leczenie do Nowego Jorku wyjechał też już wcześniej mały Piotruś, który choruje na raka oka - siatkówczaka. Rodzicom udało się zebrać pieniądze między innymi dzięki pomocy piłkarzy Realu Madryt. Pieniądze zbierają też rodzice Poli z Wieliczki.

Metoda stosowana też już w Polsce

W nowojorskiej klinice doktora Abramsona lekarze mają dziesięcioletnie doświadczenie w takim leczeniu, a w Polsce ta metoda stosowana jest od roku.

Lekarze z Centrum Zdrowia Dziecka przekonują, że dzieci z siatkówczakiem mogą w tym szpitalu otrzymać takie samo leczenie melphalanem (lek na raka), jak w USA. Jednak jak informują specjaliści, nie dla każdego dziecka jest to ratunek.

- Żyjemy w czasach dynamicznie zmieniającego się sposobu podejścia do leczenia siatkówczaka. Nie ma ustalonego jednego sposobu złotego standardu i tak naprawdę o tym, jakie będą wyniki, będziemy wiedzieć za kilka lat - powiedziała Olga Rutynowska-Pronicka z Kliniki Onkologii Instytutu "Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka" w Warszawie.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: ws/gp / Źródło: TVN24 Pomorze

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości