TVN24 | Pomorze

Na autostradzie wjechał w zwalniające przed nim auta. Zginęło sześć osób. Kierowca tira oskarżony

TVN24 | Pomorze

Autor:
MAK/gp
Źródło:
TVN24
Tragiczny karambol na autostradzie A6. Wniosek o areszt dla kierowcy tiratvn24
wideo 2/5
tvn24W karambolu zginęło sześć osób (materiał magazynu "Polska i świat" z czerwca 2019 roku)

35-letni kierowca tira został oskarżony o spowodowanie katastrofy na autostradzie A6 w Szczecinie. Mężczyzna za późno zauważył tworzący się korek. Wbił się w samochód jadący przed nim, a ten w kolejny... Siedem aut stanęło w płomieniach, zginęło sześć osób.

Prokuratura Rejonowa Szczecin-Prawobrzeże skierowała akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Szczecinie. 35-letni kierowca samochodu ciężarowego jest oskarżony o spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym, do której doszło 9 czerwca 2019 roku na autostradzie A6 w Szczecinie.

Jak ustalili śledczy, tego dnia obowiązywał zakaz poruszania się pojazdów o masie przekraczającej 12 ton. Mimo to 35-latek wyjechał w trasę.

- Wiedząc, że zbliża się do zwężenia drogi spowodowanego pracami drogowymi, niewłaściwie obserwował przedpole, nie zachował bezpiecznego odstępu od poprzedzających pojazdów i nie dostosował prędkości do sytuacji na drodze, wskutek czego doprowadził do zderzenia ciągnika z poprzedzającymi go pojazdami osobowymi i powstania efektu domina zderzeniowego, w którym uczestniczyło, oprócz wymienionego ciągnika siodłowego, siedem samochodów osobowych i powstania pożaru tych pojazdów - opisuje Ewa Obarek, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

W katastrofie sześć osób zginęło na miejscu, a cztery doznały obrażeń ciała.

Jak ustalili jednak śledczy, zdarzenie zagrażało życiu i zdrowiu 22 osób, bo tyle znajdowało się w samochodach w chwili wypadku. - I nieustalonej liczbie osób, znajdujących się w pojazdach przejeżdżających autostradą A6 obok katastrofy w chwili jej powstania - dodaje Obarek.

Ryzykując własnym życiem wyciągał ludzi z płonących aut. "Zrobiłem to, co musiałem"

Mógł wyjść z aresztu, grozi mu 12 lat

Jak ustalili śledczy, 35-latek w chwili wypadku był trzeźwy. Nie był też wcześniej karany sądownie. Na wniosek prokuratora został on tymczasowo aresztowany, jednak postanowieniem Sądu Okręgowego w Szczecinie środek ten został zamieniony na poręczenie majątkowe w kwocie pięciu tysięcy złotych.

- Po decyzji sądu wobec podejrzanego prokurator zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji połączonego z zakazem opuszczania kraju z jednoczesnym zatrzymaniem paszportu, oraz dokonał na jego mieniu zabezpieczenia majątkowego - tłumaczy Obarek.

Za zarzucany podejrzanemu czyn grozi kara pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

§ 1. Kto sprowadza katastrofę w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym zagrażającą życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. § 2. Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. § 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12. § 4. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 2 jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Podejrzany będzie mógł wyjść na wolność po wpłaceniu kaucjitvn24

Autor:MAK/gp

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24