TVN24 | Pomorze

"Słychać było krzyki, na balkonie były dzieci bez opieki". Wnukami opiekował się pijany dziadek

TVN24 | Pomorze

Autor:
MAK/gp
Źródło:
KMP Sopot, TVN24
Do zdarzenia doszło w Sopocie
Do zdarzenia doszło w SopocieGoogle Maps
wideo 2/7
Google MapsDo zdarzenia doszło w Sopocie

Pijany 66-latek opiekował się wnukami w wieku dwóch i sześciu lat. Policję powiadomili świadkowie. - Osoba zgłaszająca poinformowała, że w jednym z mieszkań słychać krzyki, przez okno wyrzucane są przedmioty, a na balkonie bez opieki siedzą dzieci i wychylają się - informuje policja. Funkcjonariuszy do mieszkania wpuścił sześciolatek.

Do zdarzenia doszło w piątek w Sopocie. Po godzinie 18 na numer alarmowy 112 zadzwonił świadek, który przekazał, że w jednym z mieszkań w bloku dzieje się coś złego. - Poinformował, że słychać krzyki, przez okno wyrzucane są przedmioty, a na balkonie bez opieki siedzą dzieci i wychylają się - przekazała st. asp. Lucyna Rekowska z Komendy Miejskiej Policji w Sopocie.

Na miejsce od razu pojechali funkcjonariusze. Zauważyli porozrzucane koło budynku rzeczy, a na balkonie, na wysokości około pięciu metrów, stał sześciolatek. - Chłopiec przekazał policjantom, że razem z młodszym bratem są pod opieką dziadka, ale ten wypił piwo i poszedł spać - mówi Rekowska.

Chłopiec wpuścił policjantów do mieszkania. Kiedy weszli, zauważyli na podłodze śpiącego mężczyznę.

Dziadek miał dwa promile alkoholu, usłyszał zarzuty

- Mężczyzna był nietrzeźwy i niekomunikatywny. Ponadto w mieszkaniu panował bałagan. Policjanci zaopiekowali się rodzeństwem w wieku dwóch i sześciu lat do czasu powrotu ich babci do domu, natomiast 66-letni dziadek został zatrzymany i doprowadzony do sopockiej komendy - przekazała oficer prasowa.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>

Badanie wykazało, że 66-latek miał dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyzna noc spędził w policyjnym areszcie.

- Po wytrzeźwieniu, na podstawie zgromadzonych dowodów, usłyszał on zarzut narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia swoich wnuków, którymi miał obowiązek się opiekować - poinformowała Rekowska.

66-latek przyznał się do stawianego zarzutu. Grozi mu nawet do pięciu lat więzienia. Policjanci o tej sprawie poinformują również sąd rodzinny i złożą wniosek o wgląd w sytuację rodziny.

Każdy z nas powinien mieć świadomość, że pijani rodzice, dziadkowie czy inni opiekunowie stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa dziecka. Jeśli widzimy dzieci, które znajdują się w sytuacji zagrażającej ich życiu lub zdrowiu, od razu zaalarmujmy policjantów dzwoniąc na numer 112. 

Autor:MAK/gp

Źródło: KMP Sopot, TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości