Pomorze

Opryskał chemikaliami 60 hektarów pola. Tysiące pszczół zginęło

Pomorze

[object Object]
Po rozpyleniu chemikaliów padło około 130 pszczelich rodzintvn24
wideo 2/5

Katastrofa ekologiczna na Pomorzu. 130 rodzin pszczelich zginęło po tym, jak rolnik nieopatrznie opryskał chemikaliami pole rzepaku. Zrobił to o nieodpowiedniej porze.

Ciepły i bezwietrzny wieczór to dla pszczół idealne warunki do zbierania nektaru. Mimo to 15 maja około godziny 19 rolnik z Kłębowa (województwo pomorskie) opryskał 60-hektarowe pole rzepaku.

- Jest to pora niedozwolona. Kiedy pada deszcz, nie wolno robić oprysków przed godziną dwudziestą. Kiedy jest słonecznie, opryski można robić dopiero po zachodzie słońca. Pszczół było wtedy pełno na pożytku (zbierały surowce do produkcji miodu - red.), tym bardziej że było sucho, słonecznie i bezwietrznie. Pogoda idealna do nektarowania kwiatów - mówi Zygmunt Hazuka, pszczelarz.

W Bożympolu Małym zginęły tysiące owadów. Jak twierdzi Hazuka, po rozpyleniu chemikaliów padło około 130 rodzin. Zginęły wszystkie pszczoły, które były wtedy na pożytku.

- Części udało się powrócić do ula. Ale pszczoły potraktowały je jako obce, bo miały inny zapach. Wtedy reszta je zabiła - tłumaczy pszczelarz.

Sprawa miała trafić do sądu, jednak właściciel pola zobowiązał się pokryć straty.

"Postąpił lekkomyślnie, ale uderzył się w pierś"

- Rezygnujemy z pozwów. Stwierdziliśmy, że najlepiej polubownie załatwić sprawę - mówi Hazuka.

Właściciel pola rzepaku zobowiązał się odbudować pszczelarzom wszystko, co stracili.

Jak mówi Hazuka, opryski w niedozwolonych porach to poważny problem. Według niego nie wszyscy rolnicy są trucicielami, jednak część z nich zdaje sobie sprawę z konsekwencji takich oprysków, a mimo to rozpyla chemikalia na swoje pola. Podobnie było w tym przypadku.

- On wiedział, kiedy można robić opryski. To była lekkomyślność z jego strony, ale przeprosił i wziął sprawę na siebie. Postąpił źle, ale uderzył się w pierś - podsumował pszczelarz.

Pszczół na świecie jest coraz mniej. Przyczyna to stosowanie nawozów sztucznych w rolnictwie i wielkoobszarowe uprawy jednego rodzaju. Trend jest niekorzystny dla człowieka, bo pszczoły - w związku z zapylaniem - są bardzo ważnym ogniwem w przyrodzie. W walkę o ochronę tych owadów od lat angażuje się wiele organizacji ekologicznych. W kwietniu Unia Europejska poparła zakaz stosowania niektórych pestycydów szkodzących pszczołom.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: MAK/mś / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości