Prostytutka szantażuje posła PiS? Raczak: zawiadomiłem prokuraturę. Tvn24.pl: kobieta zatrzymana

TVN24

Grzegorz Raczak, poseł PiStvn24
wideo 2/39

Trójmiejscy policjanci zatrzymali kobietę, która miała świadczyć usługi seksualne posłowi Prawa i Sprawiedliwości Grzegorzowi Raczakowi, a później miała go szantażować – dowiedział się tvn24.pl. Funkcjonariusze pionu kryminalnego zatrzymali kobietę dziś rano w stolicy i natychmiast przewieźli ją do prokuratury w Gdańsku.

Dwa źródła tvn24.pl potwierdzają, że operacja policji odbyła się dziś o świcie w Warszawie. Jednak policjanci odmawiają oficjalnego potwierdzenia tej informacji. – Wszystkie pytania proszę kierować do prokuratury – usłyszeliśmy nieoficjalnie.

Wiadomo, że o sprawie szantażu zawiadomił gdańską prokuraturę sam trójmiejski poseł PiS Grzegorz Raczak. Z jego relacji wynika, że jest szantażowany przez kobietę, która grozi, że jeśli jej nie zapłaci, to udostępni jego kompromitujące zdjęcia.

Według "Gazety Wyborczej" – która jako pierwsza poinformowała o sprawie - poseł znał wcześniej kobietę i płacił jej za kolejne spotkania erotyczne.

Prokuratura nie ujawnia szczegółów śledztwa. Dziś potwierdzono jedynie, że prowadzone jest postępowanie w sprawie "zmuszania do określonego zachowania".

Namiętne zdjęcia

Według ustaleń dziennikarzy trójmiejskiej "Gazety Wyborczej" poseł przez "dłuższy czas" spotykał się z kobietą, za co jej płacił. Teraz ma ona grozić, że udostępni fotografie z tych spotkań. W rozmowie z reporterami sam poseł Grzegorz Raczak przyznał, że płacił kobiecie za spotkania.

"Przyznaję, płaciłem za spotkania z tą kobietą. Uiszczałem opłatę, bo ja nie chcę nikogo krzywdzić. Nie chcę się żenić, nikomu nie obiecywałem małżeństwa. Nie dam się szantażować, niczego złego nie zrobiłem" - czytamy na stronie "Gazety Wyborczej".

W rozmowie z tvn24.pl poseł nie chce jednak tego potwierdzić. Mówi jedynie o tym, że pierwszą wiadomość od kobiety dostał na początku września tego roku.

- Byłem na kongresie w Paryżu. Ostrzegałem ją, że nie będę tolerował takich rzeczy i będę musiał zawiadomić prokuraturę. Mimo to ona nasilała swoją agresję. Stwierdziłem, że muszę dbać o swoje dobre imię, żadnego przestępstwa nie popełniłem. Z przykrością więc zawiadomiłem prokuraturę - mówi Raczak.

Poseł PiS przyznaje, że kobieta straszy go udostępnieniem jego zdjęć.

- Nie lubię robić awantur, ale ta kobieta niestety nie dała mi wyjścia. Nie jest to dla mnie przyjemna sytuacja. Dawno temu straciłem moją ukochaną żonę, teraz staram się jakoś sobie życie ułożyć. Nie chcę nikogo krzywdzić- podsumowuje w rozmowie z tvn24.pl.

"Mówiła, że dostaje tysiąc złotych za spotkanie"

Z redakcją "Gazety Wyborczej" miał skontaktować się mężczyzna, który twierdzi, że zna kobietę szantażującą posła.

"Przedstawił się jako znajomy "Justyny', prostytutki z Warszawy, która miała spotykać się z posłem w stolicy oraz w Gdańsku. Nie wiemy, czy 'Justyna" to jest imię kobiety, czy pseudonim" - opisują dziennikarze.

Według ich ustaleń jest to kobieta około 30-40 lat młodsza od Raczaka. Mężczyzna, który się z nimi skontaktował, miał poznać "Justynę" przez portal "szukam milionera".

"Wypiliśmy kawę, gdy kiedyś była w Gdańsku, i się zaprzyjaźniliśmy. Początkowo nie chciała powiedzieć, do kogo w Gdańsku przyjeżdża. Mówiła, że dostaje tysiąc złotych za spotkanie. Jednego razu przyjechała w umówionym terminie, a jej klienta nie było. Zatrzymało go jakieś posiedzenie, chyba w Sejmie, i nie chciał zapłacić za to spotkanie. "Justyna" się wkurzyła. Nie wiem, jaka była między nimi umowa, może ona tylko domagała się należnej zapłaty? – opowiada nasz rozmówca" - czytamy na stronie "Gazety".

"Prowadzimy takie postępowanie"

Prokuratura nie ujawnia szczegółów śledztwa, potwierdza jedynie, że takie zgłoszenie wpłynęło i prowadzone jest postępowanie w tej sprawie.

- Ja mogę przekazać tylko tyle, że takie postępowanie prowadzimy. Postępowanie prowadzone jest o czyn z artykułu 191 Kodeksu karnego, czyli zmuszenie do określonego zachowania - mówi Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Prof. dr hab. Grzegorz Raczak to 61-letni poseł Prawa i Sprawiedliwości. Kieruje on Klinicznym Centrum Kardiologii w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku. W tegorocznych wyborach parlamentarnych kandyduje z listy PiS w okręgu w Gdańsku.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: Robert Zieliński, MAK/ks/i / Źródło: TVN24/ Gazeta Wyborcza Trójmiasto

Źródło zdjęcia głównego: tvn24