Prokuratura chce wyjaśnień w sprawie gdańskiej ulewy

Pomorze


Kto odpowiada za stan kanalizacji? Czy zabezpieczenia zadziałały? – odpowiedzi na te pytania prokurator regionalny w Gdańsku oczekuje od prezydenta miasta. Po nawałnicy uszkodzone zostały budynki, połamane drzewa, a w piwnicy jednego z domów we Wrzeszczu znaleziono zwłoki dwóch mężczyzn.

Ulewy i podtopienia sprawiły, że w piątek rano w Gdańsku nie kursowały tramwaje i pociągi SKM. W sobotę wciąż są utrudnienia w kursowaniu PKM.

Straż pożarna interweniowała ponad 1600 razy w całym województwie. Najwięcej w Gdańsku - 400 razy.

Kto jest odpowiedzialny?

Sytuacja wraca jednak do normy, ale wyjaśnień od władz zażądał prokurator regionalny.

- Wystąpił do prezydenta Gdańska o przekazanie informacji dotyczącej aktualnego stanu sieci wodno-kanalizacyjnej oraz, czy właściwe podmioty zapewniły sprawność i drożność systemu melioracyjnego. Powodem tego wystąpienia był utrzymujący się przez wiele godzin paraliż dużych części miasta, co spowodowało stan zagrożenia dla mieszkańców, skutkujący niestety dwoma ofiarami śmiertelnymi - poinformował tvn24.pl Maciej Załęski, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.

Jak wyjaśnił, prokurator "działał w zakresie swoich ustawowych prerogatyw i na podstawie przepisów regulujących współpracę prokuratury z organami państwowymi i samorządowymi w zakresie zapobiegania i przeciwdziałania naruszeniom prawa".

- Wniosek ten nie ma charakteru procesowego, mieści się w zakresie tzw. pozakarnej działalności prokuratury - dodał.

Władze Gdańska potwierdziły, że pismo do nich dotarło i że zamierzają się do niego ustosunkować. - Jeśli prokuratura chce wyjaśnień, oczywiście takie złożymy. Mamy na to czas do 22 lipca - powiedział Antonii Pawlak, rzecznik prezydenta Gdańska.

Krajobraz po nawałnicy

W Gdańsku w czwartek wieczorem ze względu na nasilające się opady deszczu, wichurę i podtopienia zebrał się Miejski Sztab Zarządzania Kryzysowego. Przez kilkadziesiąt godzin z nawałnicą i jej skutkami walczyły służby.

W piątek przez cały dzień miasto podnosiło się po ulewie. Zalanych było wiele ulic, uszkodzone zostały budynki, połamane drzewa, pod wodą było wiele kluczowych skrzyżowań.

Jak w sobotę poinformowały władze miasta, sytuacja w Gdańsku wraca do normalności.

- Strażacy nadal pomagają i wypompowują wodę z piwnic i ulic, policjanci strzegą bezpieczeństwa głównie w ruchu drogowym, melioranci naprawiają zbiorniki, komunikacja zbiorowa wraca do normy. Trwa przywracanie porządku w mieście - specjalne grupy sprzątające ruszyły właśnie na ulice, a służby miejskie podstawiają mieszkańcom specjalne kontenery na śmieci - czytamy w oświadczeniu.

Po godzinie 13 w piątek okazało się też, że doszło tragedii. W zalanej piwnicy znaleziono ciała dwóch mężczyzn.

ZOBACZ RELACJE REPORTERÓW 24

Rwące potoki na ulicach. Poważne zniszczenia. Relacje Reporterów 24

Rwące potoki na ulicach. Poważne zniszczenia. Relacje Reporterów 24Kontakt 24
Podtopienia, zalane ulice, komunikacja zastępcza - krajobraz po nawałnicach w Trójmieścietvn24

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

"Tramwaj wodny" w Gdańskuchato.pl | chato.pl

Autor: ws/r / Źródło: TVN24 Pomorze