PO chce odzyskać władzę w Elblągu

UM ElblągNowe władze Elblaga mają zostać wybrane 23 czerwca

Elbląska Platforma Obywatelska wskaże w sobotę kandydatów na prezydenta i radnych w przedterminowych wyborach. Partia straciła władzę w mieście po kwietniowym referendum. - Chcemy pokazać, że PO w Elblągu nie jest rozłożona na łopatki - mówi posłanka Elżbieta Gelert.

Poprzednie władze Elbląga - prezydent Grzegorz Nowaczyk z PO i rada miejska, w której to ugrupowanie miało większość - zostały odwołane przez mieszkańców w połowie kwietnia. Inicjatorzy referendum zarzucali im niekompetencję, arogancję i utratę zaufania.

Do czasu przedterminowych wyborów, wyznaczonych na 23 czerwca, miastem zarządza komisarz, którym jest Marek Bojarski.

W sobotę zjazd partii

Jak poinformowała Gelert, pełniąca obecnie obowiązki szefowej elbląskich struktur PO, na sobotę zwołano zjazd powiatowy tej partii, poświęcony wyborom. Ma on zatwierdzić kandydata Platformy na prezydenta oraz listy kandydatów do rady miasta.

Działacze wybiorą również nowego przewodniczącego PO w powiecie. Nowaczyk zrezygnował z tej funkcji po przegranym referendum. Do dymisji podali się wówczas także jego najbliżsi współpracownicy z zarządu partii.

Gelert na prezydenta miasta?

Gelert nie chciała potwierdzić, że zostanie kandydatką na prezydenta miasta i nowym szefem partii w Elblągu. Stwierdziła jedynie, że jej kandydatura "będzie brana pod uwagę".

- Podczas sobotnich obrad nie będą rozpatrywane przyczyny porażki w referendum, bo lokalni działacze podsumowali je przy wcześniejszych spotkaniach – wyjaśnia. Jak dodaje, najważniejszym problemem odwołanych władz były "błędy w komunikacji z mieszkańcami".

Teraz rada powiatowa ma się skupić na kandydatach i programie wyborczym.

Lokalna porażka PO

Sytuację w Elblągu omawiano w czwartek na zarządzie krajowym Platformy. Wynik referendum - obok wyborów uzupełniających do Senatu w Rybniku i przedterminowych wyborów władz miejskich Żagania - jest uznawany za największą lokalną porażkę PO w ostatnich tygodniach.

Raport o powodach przegranego referendum przedstawił wówczas szef regionu warmińsko-mazurskiego PO Jacek Protas, który w sobotę przyjeżdża na zjazd powiatowy do Elbląga. Przy wyborze kandydatów władze krajowe będzie tam reprezentować Agnieszka Pomaska.

Pomaska na zjeździe

- Trzeba wyciągnąć wnioski z sytuacji, która miała miejsce w Elblągu i w oparciu o to stanąć do wyborów. Należy uczciwie powiedzieć elblążanom, jakie zmiany są potrzebne i walczyć, żeby móc je potem realizować - tłumaczy Pomaska.

Jej zdaniem władze krajowe nie wyznaczą elbląskim działaczom celu w kategoriach odzyskania władzy. Oczekują natomiast, że tamtejsza Platforma zbuduje przed wyborami silną drużynę, która będzie uczciwie rozmawiać z mieszkańcami o przyszłości miasta i odzyska ich zaufanie.

Pomaska zastrzega, że nie jest upoważniona, aby relacjonować, jak sprawę Elbląga przyjęto na ostatnim zarządzie krajowym partii, ani mówić o wyciągniętych z tego wnioskach.

- Ja oceniam sytuację w Elblągu bardziej jako problem personalny, który był z prezydentem. Myślę, że skuteczne referendum rozwiązało w pewnym sensie ten problem Platformy - wyjaśnia.

Autor: aja/b / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: UM Elbląg

Raporty:
Pozostałe wiadomości