Opozycja chce odwołać Adamowicza. "Nie ma w nim refleksji, tylko arogancja"

TVN24

gdansk.pl | J.PinkasRadni PIS chcą nadzwyczajnej sesji w sprawie zawieszenia prezydenta Gdańska

Gdańscy radni Prawa i Sprawiedliwości przygotowują wniosek o odsunięcie Pawła Adamowicza od pełnienia obowiązków prezydenta Gdańska. Z kolei pomorscy działacze Platformy Obywatelskiej przekonują, że Adamowicz nie potrzebuje nawet urlopu na czas trwania postępowania w prokuraturze. W poniedziałek prezydent Gdańska usłyszał sześć zarzutów dotyczących podania nieprawdziwych informacji w oświadczeniach majątkowych.

W najbliższych dniach do przewodniczącego rady Miasta w Gdańsku wpłynie wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji, podczas której radni PiS będą wnioskować o odsunięcie od kierowania miastem prezydenta Pawła Adamowicza.

- Sprawdzamy możliwości prawne, jakie możemy podjąć w tej sprawie, bo nie wyobrażamy sobie, żeby prezydent zarządzał teraz Gdańskiem - powiedział Grzegorz Strzelczyk, radny PiS. - To, że Adamowicz usłyszał aż sześć zarzutów, może świadczyć o tym, iż sprawa nie jest tak błaha, jak próbuje to przedstawić prezydent Gdańska. Można o nim mówić różne rzeczy, ale to człowiek inteligentny, prawnik i nie chce się wierzyć, że za zwykłą pomyłkę może zostać tak obciążony. Kiedy wygłaszał dziś swoje oświadczenie, widać był, że nie ma w nim refleksji, tylko arogancja - ocenia.

"Dlaczego nie usłyszał zarzutów przed wyborami?"

Andrzej Jaworski, poseł PiS, który w ubiegłorocznych wyborach samorządowych przegrał walkę o fotel prezydenta Gdańska z Pawłem Adamowiczem w drugiej turze, przekonuje, że wyborcy zostali oszukani.

- Podczas kampanii zapewniał wielokrotnie, że nie usłyszy żadnych zarzutów, tymczasem padło ich aż sześć. Ale najważniejsze jest pytanie, dlaczego nie usłyszał ich wcześniej, przed wyborami. Co wydarzyło się przez ostanie 100 dni, że prokuratura zmieniła zdanie? - pyta Jaworski.

Według posła, jeśli prezydent Gdańska zdecydował się w tej sytuacji zawiesić swoje członkostwo w Platformie Obywatelskiej, nie powinien też kierować miastem.

"Istnieje coś takiego jak domniemanie niewinności"

Adamowicz poinformował w poniedziałek, że do zakończenia śledztwa występuje o zawieszenie swego członkostwa w PO.

- Przekazaliśmy już prośbę do Rady Krajowej PO, która podejmie decyzję w sprawie zawieszenia Adamowicza - poinformował Jan Kozłowski, przewodniczący pomorskiej PO.

Jego zdaniem do czasu wyjaśnienia sprawy Adamowicz nie powinien rezygnować z prezydentury. - Istnieje przecież coś takiego jak zasada domniemania niewinności. Poza tym, tak jak mówiłem, o jego oświadczeniach pisała już prasa, więc wyborcy wiedzieli o sprawie - ocenia.

Premier Ewa Kopacz podczas konferencji powiedziała, że Paweł Adamowicz zawieszając swoje członkostwo w partii zachował się zgodnie ze standardami.

Kozłowski o Adamowiczu
Piotr Terlecki | TVN 24

Karnowski: wierzę, że Adamowicz się oczyści

Murem za Adamowiczem stanął prezydent Sopotu wobec, którego toczy się inne postępowanie. Jacek Karnowski wydał nawet specjalne oświadczenie, w którym podkreśla, że jest za wcześnie, by ferować wyroki.

- Z dużą rezerwą podchodzę do zarzutów prokuratorskich i szybkiego ferowania wyroków. W moim przypadku to przecież sama prokuratura umorzyła większość zarzutów. Znamy, chociażby z mediów, wielu polityków i przedsiębiorców, którzy przez wiele lat żyli w cieniu zarzutów prokuratorskich, a po batalii sądowej okazywało się, że są niewinni - czytamy w oświadczeniu Karnowskiego.

Prezydent Sopotu przypomniał też, jak dużo Adamowicz zrobił dla Gdańska. Jego zdaniem miasto świetnie się rozwija, co "widać gołym okiem i na pewno czują to mieszkańcy".

- Wierzę, że Paweł Adamowicz oczyści się i dalej będzie budował silną pozycję Gdańska i całej metropolii w Polsce i w Europie - dodaje na koniec Karnowski.

Zarzuty dla prezydenta Gdańska

Prezydent Gdańska w poniedziałek był przesłuchiwany w poznańskiej prokuraturze.

- Paweł A. usłyszał sześć zarzutów z artykułu 233 paragraf 1 i 3 Kodeksu Karnego. Dotyczą one podania nieprawdziwych informacji w oświadczeniach majątkowych w latach 2010-2012 - poinformowała tvn24.pl Halina Grzeszczyk z Prokuratury Apelacyjnej w Poznaniu.

Paweł Adamowicz złożył już wyjaśnienia. Grozi mu do trzech lat więzienia. Dziś rano prezydent złożył oświadczenie w sprawie zarzutów i zastrzegł, że nie będzie publicznie wyjaśniał tej sprawy.

PRZECZYTAJ OŚWIADCZENIE PREZYDENTA

Konferencja Adamowicza
TVN 24 Pomorze

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem, pokazać go w niekonwencjonalny sposób - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: ws/aa / Źródło: TVN 24 Pomorze