John Lennon i Yoko Ono leżeli w łóżku dla pokoju, oni "dla Mierzei Wiślanej". Przeciwnicy przekopu protestują

TVN24 | Pomorze

Aktualizacja:
Autor:
MAK/gp
Źródło:
TVN24
Przeciwnicy przekopu Mierzei Wiślanej znowu protestują
wideo 2/9
Przeciwnicy przekopu Mierzei Wiślanej znowu protestują

- Nawiązujemy do słynnej akcji Johna Lennona i Yoko Ono, którzy przez tydzień leżeli w łóżku dla pokoju. My, mam nadzieję parę albo paręnaście godzin, będziemy leżeć dla matki natury i dla Mierzei Wiślanej - mówią protestujący na placu budowy przeciwnicy przekopu.

"Miłość Mierzeja bez przerwy", "Make love not canal" i "Mierzeja bez przerwy" - pod takimi hasłami od rana protestują członkowie stowarzyszenia Obozu dla Mierzei Wiślanej.

Na plac budowy weszli po godzinie 6 w piątek, kiedy było jeszcze ciemno, dlatego ochroniarze zdziwili się, kiedy zobaczyli kilka osób z transparentami i dwie w łóżku. Ci ostatni, jak mówią, nawiązują do akcji Johna Lennona i Yoko Ono, którzy w 1969 roku przez siedem dni leżeli w hotelowym łóżku dla pokoju. Oni z kolei chcą zwrócić uwagę na problem przekopu Mierzei Wiślanej, który już się rozpoczął.

- Uważamy, że rząd przeprowadza inwestycję siłą, narzuca swoją wolę siłą, bez uwzględnienia woli Komisji Europejskiej, bez uwzględnienia głosu mieszkańców, bez obowiązującej decyzji środowiskowej. Chcemy pokazać, że tym, co może nami kierować w myśleniu o świecie, naszej relacji z przyrodą, może być czułość, nie siła - mówi protestująca Mayra Wojciechowicz.

Około godziny 9 akcja się skończyła. Protestujących spisała policja.

Oczekiwanie na decyzję środowiskową

Podczas protestu w tle cały czas pracował ciężki sprzęt.

Na przełomie stycznia i lutego rozpoczęła się budowa kanału przez Mierzeję Wiślaną. Koszt inwestycji, jak wskazuje na to program wieloletni, będzie zwiększony do kwoty miliard 900 milionów złotych – poinformował w styczniu tego roku minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk.

Od początku inwestycji sprzeciwia się pomorski samorząd. Jego zdaniem przekop zdewastuje przyrodę Zalewu i Mierzei Wiślanej. Dlatego zaskarżył pozwalającą na budowę decyzję środowiskową.

Ponad rok później wciąż nie rozpatrzono odwołania mimo wyznaczenia już pięciu terminów ogłoszenia decyzji. Ten ostatni to koniec lutego.

Na przełomie stycznia i lutego rozpocznie się budowa kanału przez Mierzeję Wiślaną
TVN24

Z kolei profesor Włodzimierz Rydzkowski z Katedry Polityki Transportowej Wydziału Ekonomicznego Uniwersytetu Gdańskiego uważa, ze "najlepiej byłoby w ogóle nie zaczynać tej inwestycji". - Ekonomiczna opłacalność jest żadna – ocenia.

W ramach przygotowania terenu pod budowę już rok temu wycięto dziesięć tysięcy drzew, mimo że ostatecznej decyzji środowiskowej nie było.

MAK/gp

Źródło: TVN24