Zjadł w sklepie cukierka za 40 groszy i nie zapłacił. Jest prawomocny wyrok

TVN24 | Pomorze

Autor:
MAK/gp
Źródło:
PAP/TVN24
Zjadł w sklepie cukierka i za niego nie zapłacił. Prawomocny wyrokTVN24
wideo 2/2
TVN24Zjadł w sklepie cukierka i za niego nie zapłacił. Prawomocny wyrok

70-letni emeryt ze Szczecina jest winny kradzieży cukierka o wartości 40 groszy - stwierdził we wtorek sąd. Pan Roman w lipcu 2019 roku zjadł w kołobrzeskim sklepie śliwkę w czekoladzie i za nią nie zapłacił. Teraz został prawomocnie skazany na 20 złotych grzywny.

Prawomocny już wyrok zapadł we wtorek przed Sądem Okręgowym w Koszalinie. Sędzia Przemysław Żmuda utrzymał w mocy zaskarżony wyrok, który zapadł przed Sądem Rejonowym w Kołobrzegu szóstego lutego. Pan Roman został wówczas skazany na 20 złotych grzywny. Miał również pokryć zryczałtowane koszty sądowe w kwocie 100 złotych. Sędzia Żmuda obciążył kosztami postępowania odwoławczego Skarb Państwa.

Prokuratura chciała odstąpienia od wymierzenia kary

Od wyroku sądu pierwszej instancji apelację wniosła Prokuratura Rejonowa w Kołobrzegu. Co ciekawe, nie chciała ona zaostrzenia kary, ale odstąpienia od jej wymierzenia przy jednoczesnym uznaniu winy.

Sędzia uzasadniając wyrok wskazał, że oskarżyciel publiczny w zaskarżeniu nie kwestionował orzeczenia sądu pierwszej instancji w części, które dotyczyły i miały związek z samym zachowaniem obwinionego. Zakwestionowano natomiast "wymiar kary".

- Stwierdzono, że kara ta nosi cechę rażącej surowości i wystarczającym będzie stwierdzenie samej winy obwinionego, bez konieczności wymierzania mu jakiejkolwiek kary – mówił sędzia Żmuda. Zaznaczył przy tym, że sąd odwoławczy tej rażącej surowości kary nie stwierdził, z uzasadnieniem wyroku pierwszej instancji, z jego argumentacją "w całości się godzi". Dodał, że wymierzona kara grzywny 20 złotych jest tą najniższą przewidzianą prawem.

Sędzia: istotą jest sama naganność tego typu zachowań

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE>>>

W ocenie sądu odwoławczego argumentacja przedstawiona przez prokuratora nie pozwala na jej zaakceptowanie. Stanowisko o uznaniu winy bez wymierzenia kary jest, zdaniem sądu, niezasadne.

- Prowadzi ono do pobłażania tego typu zachowań. (…) Ten pan wszedł do sklepu, zjadł cukierka i nie zapłacił za niego. Proszę sobie wyobrazić taką sytuację, że każda tu z obecnych na sali rozpraw osób prowadzi mały, osiedlowy sklep i tylko 20-30 klientów spróbuje jednego cukierka, zje jedną bułkę, czy jedno jabłko. To taki przedsiębiorca szybko musiałby zamknąć prowadzony przez siebie interes – mówił, uzasadniając wyrok, sędzia Żmuda. Zaznaczył, że gdyby sąd przyjął stanowisko oskarżyciela publicznego i odstąpił od wymierzenia kary, to "w świat poszłaby informacja, że można sobie bezkarnie wejść do jakiegokolwiek sklepu, spożyć określone artykuły spożywcze i za to nie zapłacić". W ocenie sądu wartość szkody jest bez znaczenia. - Istotą jest sama naganność tego typu zachowań – powiedział sędzia. Pana Romana i jego obrońcy nie było na sali rozpraw. Od wyroku sądu pierwszej instancji nie składali odwołania, mimo że obwiniony liczył na uniewinnienie, a jego obrońca na odstąpienie od wymierzenia kary.

Zjadł śliwkę w czekoladzie

Pan Roman zjadł cukierka czwartego lipca 2019 roku w sklepie w Kołobrzegu podczas wakacji w tym mieście. Zauważył to kasjer, a ochroniarz zatrzymał mężczyznę, gdy ten przeszedł przez linię kas, nie płacąc za produkt. Emeryt odmówił zapłaty za przywłaszczoną i skonsumowaną na miejscu śliwkę w czekoladzie, więc wezwano policję. Mężczyzna nadal odmawiał zapłaty, bo jak twierdził, degustował, a nie kradł. Otrzymał wezwanie na komendę policji, ale w wyznaczonym terminie się nie stawił, bo miał konsultację lekarską. Twierdził, że poinformował o tym telefonicznie, a kolejnego wezwania nie otrzymał. W 2019 roku Sąd Rejonowy w Kołobrzegu na posiedzeniu bez udziału stron w postępowaniu nakazowym uznał obwinionego winnym wykroczenia polegającego na kradzieży jednego cukierka – śliwki w czekoladzie – o wartości 40 groszy. Skazał go na karę jednego miesiąca ograniczenia wolności z obowiązkiem nieodpłatnej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin. Ten wyrok pan Roman zaskarżył, stąd proces z udziałem stron.

Autor:MAK/gp

Źródło: PAP/TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock