Pomorze

Henryk Z. nie chce się leczyć w zamkniętym ośrodku. Uważa, że może przebywać na wolności

Pomorze

Henryk Z. nie chce leczyć sięw zamkniętym ośrodku
TVN24 PomorzePedofil Henryk Z. jest izolowany w ośrodku w Gostyninie

Od ponad miesiąca Henryk Z., morderca i seryjny gwałciciel dzieci, przebywa w zamkniętym ośrodku w Gostyninie. Został tam umieszczony przez gdański sąd, który uznał, że mężczyzna - po odbyciu kary 25 lat więzienia - nadal stanowi zagrożenie. Henryk Z. odwołuje się od tej decyzji. Uważa, że powinien być leczony na wolności.

W tym celu skontaktował się ze swoim obrońcą - adwokatem Marcinem Szylingiem. - Pan Henryk napisał do mnie list. Chce, abym w jego imieniu złożył wniosek kasacyjny do Sądu Najwyższego. Takie pismo trafi do sądu do połowy sierpnia - mówi adwokat.

Henryk Z. chce być leczony na "wolności"

Złożenie wniosku nie oznacza jednak, że mężczyzna wyjdzie na wolność. Ne wstrzymuje to bowiem dotychczasowej decyzji o umieszczeniu w ośrodku zamkniętym w Gostyninie na pół roku, czyli do połowy grudnia tego roku. Tam mężczyzna przebywa pod stałą opieką lekarzy psychiatrów.

Henryk Z. uważa, że terapię, której został poddany w zamkniętym ośrodku już przyniosła określony skutek i dlatego nie ma potrzeby, aby dalej przebywał w izolacji.

Seryjny gwałciciel

Ostatnie lata z 25-letniego wyroku Henryk Z. spędził na oddziale dla więźniów "stwarzających poważne zagrożenie społeczne" Zakładu Karnego w Sztumie.

Dotarliśmy do kryminalnej kartoteki Henryka Z. Pierwszy raz zgwałcił, będąc w ósmej klasie szkoły podstawowej. Jego ofiarą był 10-latek. Z. trafił za to do schroniska dla nieletnich.

W 1975 roku został skazany na pięć lat więzienia za zgwałcenie 10-letniej dziewczynki. Wolność odzyskał po zaledwie dwóch latach odsiadki. Miesiąc później skrzywdził 15-letniego chłopca. W 1980 roku ponownie wyszedł na wolność. Milicjanci zatrzymali go podczas dokonywania gwałtu na 10-latku. Po trzech latach z więzienia trafił do szpitala psychiatrycznego, skąd uciekł. Tym razem jego ofiarą padł 8-letni chłopczyk. Henryk Z., złapany, wrócił do szpitala, skąd również udało mu się uciec.

W 1990 roku brutalnie zgwałcił 5-miesięczne niemowlę, które następnie zabił. Sąd orzekł karę 25 lat więzienia. Mężczyzna skończył ją odsiadywać 17 stycznia 2015 roku.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: mg / Źródło: TVN24 Pomorze

Pozostałe wiadomości