Pomorze

Gortat na pokładzie okrętu podwodnego. "Nigdzie się nie mieszczę"

Pomorze

Marcin Gortat z wizytą w Porcie Wojennym
x-news.pl/tvn24Gortat na okręcie podwodnym

Marcin Gortat na Pomorzu nie tylko gra w kosza, ale też wspiera polskich żołnierzy. Gwiazda polskiej i amerykańskiej koszykówki próbuje w ten sposób przeszczepić na polski grunt amerykańskie poważanie i szacunek do armii.

Gwiazda koszykówki wspiera polskich żołnierzy, wojsko i weteranów wojennych. Oprócz wizyty w Marynarce Wojennej Gortat był też na przełomie czerwca i lipca z kilkudniową wizytą w Afganistanie, gdzie odwiedził żołnierzy służących w Polskim Kontyngencie Wojskowym.

"W wojsku nie byłem i żałuje"

- To niesamowite doświadczenie zobaczyć takie łodzie, wielki szacunek za to w jaki sposób oni podróżują i tak naprawdę wykonują swoja pracę, bo jest ciężka – mówił Marcin Gortat podczas wizyty na okrętach Marynarki Wojennej. – W wojsku nie byłem, wyjechałem z kraju, kiedy miałem iść do wojska zostałem sprzedany, żałuję bo to coraz bardziej mnie interesuje - dodał Gortat.

Zafascynowany, ale za duży

Marcin Gortat odwiedził w środę w Porcie Wojennym w Gdyni okręty 3 Flotylli Okrętów znane z misji poza granicami kraju. Zobaczył okręt podwodny ORP „Orzeł”, który brał udział w wielu ćwiczeniach NATO na Bałtyku, Morzu Północnym i na Atlantyku. Wszedł na pokład okrętu podwodnego typu Kobben, który brał udział między innymi w misji antyterrorystycznej Active Endeavour na Morzu Śródziemnym. Spotkał się też z załogą fregaty rakietowej ORP „Gen. K. Pułaski”, która dwukrotnie operowała w ramach Stałego Zespołu Sił NATO i w misji antyterrorystycznej Active Endeavour na Morzu Śródziemnym.

- Najgorsze, że kolejne marzenie się nie spełni. Na okręcie podwodnym nie będę pływać, F-16 nie polatam, rosomakiem nie pojeżdżę, bo wszędzie się nie mieszczę, ale szukam dalej odpowiedniej roli dla siebie – podsumował Marcin Gortat.

Gortat trenuje na Pomorzu

Gortat przygotowuje się razem z innymi zawodnikami do eliminacyjnych meczów mistrzostw Europy

- Jestem pod wrażeniem atmosfery w drużynie narodowej. Nie tylko ciężko razem trenujemy, ale także śmiejemy się i płaczemy, razem kradniemy konie - powiedział Marcin Gortat podczas otwartego treningu koszykarskiej reprezentacji Polski. - W tym zespole są oczywiście młodsi zawodnicy, którzy z pewnym respektem spoglądają na starszych graczy, ale my im na każdym kroku pomagamy. Dzięki temu powinni być coraz lepszymi koszykarzami - dodał Gortat.

W pierwszym spotkaniu biało-czerwoni zmierzą się 15 sierpnia w Ergo Arenie z Belgami. Gortat zdaje sobie sprawę z wielkich oczekiwań wobec jego osoby.

- Wszyscy spodziewają się, że to ja poprowadzę reprezentację do zwycięstw, a jak od takiego wyzwania nie uciekam. Pozycja, którą mam w światowym baskecie wręcz obliguje mnie do odgrywania w drużynie narodowej wiodącej roli. Mam nadzieję wywiązać się z niej jak najlepiej - zapewnił reprezentacyjny center.

Przed meczem z Belgią biało-czerwoni wezmą udział w Sopocie w międzynarodowym turnieju z udziałem Czarnogóry, Łotwy i Włoch, a później zagrają także w podobnej imprezie w niemieckim Bambergu (10-11 sierpnia).

Autor: ws/par / Źródło: PAP/TVN24 Pomorze

Pozostałe wiadomości