Siedem osób podejrzanych o organizowanie prostytucji

TVN24 | Pomorze

Autor:
MAK\kwoj
Źródło:
TVN24/PAP
Policja rozbiła grupę przestępczą. "Czerpali zyski z prostytucji"TVN4, Policja Pomorska
wideo 2/6
TVN4, Policja PomorskaPolicja rozbiła grupę przestępczą. "Czerpali zyski z prostytucji"

Funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku zatrzymali siedem osób w związku z organizowaniem prostytucji. Zatrzymani usłyszeli zarzuty czerpania korzyści z nierządu oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. 

Policjanci zatrzymali na polecenie prokuratora w dniach 14–16 stycznia tego roku trzy kobiety i czterech mężczyzn w wieku od 25 do 55 lat.

- Jest to kontynuacja sprawy z 2018 roku, kiedy również zatrzymaliśmy siedem osób, w tym herszta tej zorganizowanej grupy przestępczej. To 39-latek, który na tym procederze mógł zarobić 740 tysięcy złotych - mówi nadkomisarz Maciej Stęplewski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Do tej pory zarzuty usłyszało łącznie 14 osób.

"Od kobiet przyjmowano 50 procent dziennego utargu"

Grupa przestępcza działała w latach 2010–2018. Jak ustalili śledczy, kierował nią właśnie 39-letni mężczyzna. Podejrzani mieli wynajmować mieszkania w różnych dzielnicach Gdyni i Gdańska, w których organizowane były tak zwane domówki.

Podejrzani w całym procederze pełnili różne role. Jedni zajmowali się odbieraniem telefonów od klientów, których umawiano z kobietami świadczącymi usługi seksualne. Pozostali zamieszczali ogłoszenia w internecie, zapewniali prostytutkom ochronę i transport, wypłacali dniówki.

- W zamian za umożliwienie korzystania z mieszkania, ochronę, transport, wykonanie zdjęć oraz zamieszczenie ogłoszeń na portalach internetowych, od świadczących usługi kobiet przyjmowano 50 procent dziennego utargu - powiedziała Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Wszyscy zatrzymani usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu popełnianie przestępstw ułatwiania uprawiania prostytucji oraz czerpania korzyści majątkowych z cudzego nierządu. Podejrzanym grozi do 5 lat więzienia.

Dodatkowo 39-latek usłyszał zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Grozi mu do lat 10 pozbawienia wolności.

Jak przekazała Wawryniuk, wobec podejrzanych zastosowano "wolnościowe środki zapobiegawcze". Są to dozory policji oraz zakazy opuszczania kraju. Wobec pięciu osób zastosowano poręczenia majątkowe w kwotach od 7 do 40 tysięcy złotych.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Źródło: TVN24/PAP

MAK\kwoj