Pomorze

Pobicie nastolatki przed gimnazjum wstrząsnęło Gdańskiem. Decyzja w sprawie dyrektora szkoły

Pomorze

To pobicie wstrząsnęło opinią publiczą
To pobicie wstrząsnęło opinią publiczą tvn24
wideo 2/15

Dyrektor szkoły, w pobliżu której w pierwszej połowie maja pobito uczennicę, pozostanie na stanowisku - poinformował w poniedziałek wiceprezydent Gdańska Piotr Kowalczuk. O odwołanie dyrektora prosiła kurator oświaty i domagała się go minister edukacji Anna Zalewska.

Wiceprezydent Gdańska odpowiedzialny za politykę społeczną, w tym oświatę, przekazał informację o decyzji prezydenta miasta na konferencji prasowej zorganizowanej w poniedziałek w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 7 (jego częścią jest Gimnazjum nr 3, w pobliżu którego doszło do pobicia).

Informując o decyzji, Kowalczuk podkreślił, że podjęto ją po "bardzo rzetelnym zbadaniu wszystkich dowodów w sprawie" i konsultacjach z wieloma gremiami, w tym uczniami szkoły, nauczycielami i rodzicami.

Sprawa w sądzie

Piątego czerwca w Wydziale Rodzinnym Sądu Rejonowego Gdańsk Południe ruszył proces ośmiorga nieletnich podejrzewanych o udział w pobiciu 14-letniej gimnazjalistki lub podżegania do bójki.

Sprawa toczy się za zamkniętymi drzwiami. Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście prowadzi z kolei śledztwo w sprawie niedopełnienia obowiązków przez pracowników szkoły w związku z pobiciem uczennicy.

Drugiego czerwca Anna Zalewska przyjechała do Gdańska spotkać się z wojewodą, kuratorem oświaty, samorządowcami by porozmawiać na temat bezpieczeństwa w tamtejszych szkołach. Przyczynkiem do wizyty było właśnie brutalne pobicie przed gdańskim gimnazjum.

Kolejne nagranie z pobicia 14-latki przez bandę dziewczyn
Kolejne nagranie z pobicia 14-latki przez bandę dziewczynfacebook

- Dyrektor wiedział, że 20 metrów od jego szkoły jest bite dziecko; zwyczajnie uznał, że to poza terenem szkoły i trzeba wzywać policję. Nikt nie wyszedł, żeby pomóc – powiedziała minister.

Zdaniem minister dyrekcja szkoły, kuratorium oświaty i poradnie psychologiczno-pedagogiczne zachowały się w tej sytuacji profesjonalnie.

Dzieci biją dzieci

Do brutalnego pobicia gimnazjalistki przez rówieśniczki doszło w czwartek 11 maja. Dwie gimnazjalistki z gimnazjum nr 5, które uczestniczyły w napaści zostały zatrzymane w Policyjnej Izbie Dziecka. – W momencie, gdy policja zainteresowała się sprawą, dwie uczestniczki tego zdarzenia zaczęły mataczyć, przekazywać policjantom nieprawdziwe informacje, więc zostały zatrzymane – powiedziała rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, Aleksandra Siewert.

W poniedziałek 15 maja sąd zdecydował o tym, że na proces poczekają w ośrodku wychowawczym. Do sieci trafiły dwa filmy z napaści tej samej grupy dziewcząt na tą samą ofiarę. Zamieścili je tam napastniczki i ich znajomi.

Na pierwszym filmie widać, jak grupa czterech dziewcząt najpierw przewraca na chodnik idącą dziewczynę. Potem biją ją, ciągną za włosy, kopią po głowie i wyzywają. Ofiara krzycze i płacze. Zdarzenie nagrywa kolega napastniczek, który – jak słyszymy – prosi w pewnym momencie, aby przestały już bić. Zdarzenie obserwowało wielu uczniów, niektórzy przechodzili tuż obok bitej dziewczynki. Nikt nie zareagował, a niektórzy nawet zgłaszali chęć dołączenia do bicia.

Nagranie z pobicia gimnazjalistki
Nagranie z pobicia gimnazjalistkiyoutube.com/Pro Delti

Notoryczne znęcanie

Pojawiło się również wcześniejsze nagranie z sytuacji znęcania się tej samej grupy dziewczyn nad gimnazjalistką z Gdańska. Ta prosi, by jej nie nagrywać. Oprawczynie odmawiają i naśmiewają się z niej. Chichoczą zadowolone.

Na nagraniu słychać: na kolana! Gdy dziewczyna odmawia zostaje dwukrotnie uderzona przez jedną z dziewczyn w twarz. Za drugim razem upada na ziemię, po czym zrywa się i szybko odchodzi w towarzystwie jednej koleżanki. Napastniczki krzyczą za nią po imieniu: *** się popłakała, krew z nosa leci! Po czym oznajmiają jej: leci na fejsa. To znaczy, że zamieszczają umieścić nagranie na jednym z portali społecznościowych.

Pomorskie kuratorium oświaty przeprowadziło kontrolę w Gimnazjum nr 5 (uczennicami tej szkoły są trzy napastniczki) i w Gimnazjum nr 3 (uczennica tej szkoły jest pokrzywdzoną). 23 maja pomorska kurator oświaty Monika Kończyk poinformowała, że w wyniku kontroli złożyła wniosek do prezydenta Gdańska "o rozważenie zasadności wszczęcia postępowania odwołującego dyrektora Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 7 (należy do niego Gimnazjum nr 3) z pełnionej funkcji w związku z poważnymi zaniedbaniami".

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: eŁKa//ec / Źródło: TVN24 Gdańsk/PAP

Źródło zdjęcia głównego: Youtube

Pozostałe wiadomości