Bite, trzymane pod wodą. Póki nie przestały oddychać. Podwójne morderstwo, dwóch oskarżonych

TVN24

Klaudia miała tylko 15 lat TVN24 Pomorze
wideo 2/4

Jakie były motywy tej zbrodni? Jak mówi prokurator, możliwe, że nie kryje się za nią żadna logika. Klaudia i Patrycja poszły ze znajomymi mężczyznami nad jezioro. Tam wybuchła awantura. Mężczyźni związali im ręce i zakleili usta. Potem trzymali je pod wodą, aż przestały oddychać. Zarzut zabójstwa usłyszeli Maciej K. i Sławomir G.

Rok po szokującej zbrodni w Chałupskach (koło Mogilna) prokuratura zakończyła postępowanie.

Akt oskarżenia przeciwko dwóm mężczyznom trafił do sądu. Sławomir G. i Maciej K. odpowiedzą za podwójne zabójstwo dwóch dziewcząt.

To było trudne śledztwo, bo brakowało bezpośredniego świadka zajścia. - Trzeba było korzystać z opinii biegłych i wyników badań biologicznych - tłumaczy Agnieszka Adamska-Okońska z Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.

Skrępowali je i bili

Wszystko wydarzyło się czwartego sierpnia ubiegłego roku. Tego tragicznego dnia 15-letnia Klaudia i 23-letnia Patrycja spotkały dwóch swoich znajomych - 21-letniego Maćka i o rok młodszego kolegę. Spędziły z nimi dzień, włócząc się po okolicy. Potem dołączył do nich 45-letni Sławomir G. Jak się potem okazało - wieloletni kryminalista.

Cała piątka wybrała się nad jezioro Wiecanowskie. Wiadomo, że mężczyźni mieli przy sobie alkohol. To tam, zdaniem śledczych, miało dojść do awantury.

- W toku śledztwa dokonano rekonstrukcji zdarzenia. Prokurator doszedł do przekonania, że doszło do spotkania towarzyskiego, którego przebieg nie do końca jest znany. W pewnym momencie doszło do wybuchu agresji - mówi Adamska-Okońska.

Sprawcy skrępowali dziewczynom dłonie. Taśmą zakleili im też usta. Były bite po całym ciele. Potem wrzucili je do wody. Obie utonęły. Klaudia zginęła pierwsza. Tuż po niej starsza Patrycja.

Jaki był motyw?

Ich ciała znaleziono rano nad jeziorem. Ofiary miały liczne obrażenia głowy i górnej części ciała. Jeszcze tego samego dnia policja zatrzymała podejrzewanych mężczyzn. - Złożyli wyjaśnienia, ale trudno tutaj mówić o współpracy z prokuraturą. Każdy tak przedstawiał wydarzenia, żeby umniejszyć swoją rolę. Ich wyjaśnienia nie są spójne - tłumaczy Adamska-Okońska.

Ostatecznie najmłodszy z trzech mężczyzn został oczyszczony z zarzutów. Okazało się, że nie miał nic wspólnego ze zbrodnią. Śledczym nie udało się ustalić, jaki dokładnie był motyw zabójstwa. Nie udało się potwierdzić, czy chodziło o podtekst seksualny.

Za zabójstwo grozi od 8 lat więzienia do dożywocia.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: aa//ec/jb / Źródło: TVN24 Pomorze