Pomorze

500 pudeł dokumentów, 7 terabajtów danych. Śledztwa ws. Amber Gold trafią do Łodzi

Pomorze

TVN 24Amber

Do łódzkiej prokuratury trafią dwa śledztwa związane z Amber Gold: prowadzone dotąd w Gdańsku śledztwo główne oraz postępowanie dot. Portu Lotniczego w Gdańsku i OLT Express. Ich przeniesienie będzie sporym wyzwaniem logistycznym.

We wtorek w Prokuraturze Generalnej odbędzie się spotkanie śledczych z obu jednostek. Jak poinformował w poniedziałek rzecznik prokuratora generalnego Mateusz Martyniuk, spotkanie będzie miało charakter techniczny zostaną na nim ustalone szczegóły dotyczące przekazania obu śledztw. - Gdańscy śledczy zostali poproszeni o zabranie z sobą do Warszawy akt obu postępowań - poinformowała Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

"Kierując się dobrem śledztwa"

Decyzję o przeniesieniu do Łodzi dwóch śledztw związanych z Amber Gold podjął prokurator generalny Andrzej Seremet po czwartkowym, kilkugodzinnym spotkaniu z prokuratorami z Gdańska. Seremet poinformował o swojej decyzji w piątek. Podkreślił, że to sami prokuratorzy złożyli mu wniosek o to, by główne śledztwo dotyczące działalności Amber Gold przenieść poza prokuraturę gdańską.

- Kierując się dobrem śledztwa, uważają, że atmosfera, która nagromadziła się wokół tego postępowania, wokół osób je prowadzących, stała się do tego stopnia nieznośna, że czynności tego śledztwa mogłyby być sabotowane przez niektórych uczestników tego postępowania, podważana byłaby wiarygodność prokuratorów, a to nie jest atmosfera, która sprzyja dobru śledztwa - tłumaczył w piątek Seremet.

500 kartonów, 190 segregatorów

Jak poinformowała Wawryniuk, przeniesienie do Łodzi głównego śledztwa w sprawie Amber Gold będzie sporą operacją logistyczną, związaną m.in. z przewiezieniem ponad 50 tomów akt i dowodów, m.in. ponad 500 kartonów i 190 segregatorów z dokumentami finansowo-księgowymi firmy Amber Gold. Śledczy z Gdańska przekażą też do Łodzi 7 terabajtów danych w formie elektronicznej, pochodzących z twardych dysków komputerów i innych urządzeń zabezpieczonych w czasie śledztwa.

Wawryniuk wyjaśniła, że przeniesienie śledztwa do Łodzi może wiązać się ze zmianą miejsca pobytu podejrzanego w tej sprawie szefa Amber Gold - Marcina P.

- Niewątpliwie ułatwiałoby to wykonywanie czynności w tej sprawie - powiedziała Wawryniuk. - Decyzja w sprawie przybywającego w areszcie Marcina P. należy do śledczych z Łodzi. Mogą oni wystąpić o przeniesienie, wskazując miejsce w innej jednostce penitencjarnej - wyjaśniła.

Eksperci z Gdańska wdrożą łódzkich prokuratorów

Informując o przeniesieniu śledztwa, Seremet zapowiedział, że - aby rzecz odbyła się sprawnie - do Łodzi na kilkutygodniową delegację pojedzie z Gdańska jeden z prokuratorów oraz ekspert - analityk finansowy, którzy mają płynnie wdrożyć łódzkich śledczych w wielotomowe akta sprawy.

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku zajmowała się śledztwem w sprawie Amber Gold od początku lipca. Przejęła je z Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz, która prowadziła je po zawiadomieniu Komisji Nadzoru Finansowego. KNF podejrzewała, że spółka prowadzi działalność bankową bez stosownych zezwoleń.

Do tej pory przesłuchania, przeszukania i zarzuty dla Marcina P.

Nad sprawą pracował zespół złożony z trzech prokuratorów oraz analityków. Pomagali mu funkcjonariusze ABW. Członkowie zespołu pracowali ostatnio m.in. nad analizą dowodów zabezpieczonych w połowie sierpnia, w czasie przeszukań pomieszczeń spółek i innych obiektów mających związek z Amber Gold, w tym mieszkań prezesów spółki - Marcina P. i jego żony Katarzyny.

Według ostatnich, pochodzących z 2 października, danych, do tego czasu w sprawie przesłuchano ponad 3750 świadków, w tym 3610 osób pokrzywdzonych.

17 sierpnia Prokuratura Okręgowa w Gdańsku przedstawiła prezesowi Amber Gold, Marcinowi P., sześć zarzutów, m.in. prowadzenia bez zezwolenia działalności bankowej oraz posłużenia się sfałszowanym potwierdzeniem przelewu na kwotę 50 mln zł.

29 sierpnia śledczy postawili P. zarzut oszustwa znacznej wartości. Przyjęto, że działał on w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, czyniąc ze swojej działalności stałe źródło dochodu. Grozi za to do 15 lat więzienia.

30 sierpnia sąd zdecydował - z powodu zagrożenia wysoką karą i obawy matactwa - o aresztowaniu Marcina P. na trzy miesiące.

Dla Łodzi też sprawa OLT

Oprócz głównego śledztwa w sprawie Amber Gold do Łodzi zostanie też przeniesione postępowanie prowadzone po zawiadomieniu organizacji Stop korupcji, która uważa, że Michał Tusk mógł działać na szkodę gdańskiego lotniska, pracując równocześnie dla portu lotniczego i dla OLT Express. W śledztwie prokuratura bada działalność portu lotniczego w związku ze świadczeniem usług spółce OLT Express. Gdańska prokuratura okręgowa prowadzi też cztery inne śledztwa powiązane ze sprawą, dotyczące m.in. pracy kuratora, który zajmował się sprawami Marcina P., sfałszowania notatki ABW oraz groźb pod adresem gdańskiego biznesmena, którego media powiązały z działalnością Amber Gold.

W najbliższych tygodniach gdańska prokuratura ma zdecydować także, czy wszcząć śledztwo, w którym miałaby zostać zweryfikowana prawidłowość postępowania organów podatkowych wobec Amber Gold. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożył wiceminister finansów.

Autor: ws/mz / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN 24

Raporty:
Pozostałe wiadomości