Pomorze

Pomorze

Na autostradzie A1 zapalił się bus, którym na koncert do Gdańska podróżował zespół Bokka. Część sprzętu muzycznego spłonęła. "Trudno nam uwierzyć w to, co się stało. Jeszcze nie ochłonęliśmy na tyle, by oszacować w pełni straty" - oświadczyli członkowie zespołu.

Mieli obiecywać słodycze, później molestować chłopców i nagrywać z nimi filmy. Sąd pierwszej instancji skazał Tomasza K. i Mateusza L. na 10 lat więzienia. Obrońcy oskarżonych wnieśli apelację. Twierdzili, że kara jest zbyt surowa. Sąd okręgowy wyroku nie zmienił.

51-letni Mariusz N., kierowca ciężarówki, która uderzyła w autobus, jakim ze szkoły wracali uczniowie szkoły w Darłowie, usłyszał zarzuty nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym. Grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności. W wypadku zginęli 19-letnia Sandra i 20-letni Paweł. W piątek sąd zadecydował o trzymiesięcznym areszcie dla kierowcy. Może wyjść wcześniej, jeśli wpłaci 35 tysięcy złotych kaucji.

Proszę zapytać prezydenta Gdańska, bo to on wydał zgodę na marsz ONR w sobotę. Gdyby nie było marszu, nie zwrócono by się także o wynajęcie sali na cele komercyjne - powiedział w środę przewodniczący NSZZ "Solidarność" Piotr Duda. Odniósł się w ten sposób do kontrowersji, jakie wywołało wynajęcie przez związek swojej sali BHP na zjazd ONR.

Jechał za szybko i bez sprawnych hamulców. Do tego nie miał prawa jazdy. Dominik E. wjechał w auto, którym jechała rodzina Golimowskich. Po wypadku 3,5-letnia Maja ma obumarłą półkulę mózgu i walczy o powrót do zdrowia. E. został skazany na 4,5 roku więzienia. Właśnie zatrzymała go policja, bo nie stawił się do odbycia kary. - Czujemy ulgę. Kamień spadł nam z serca, ale dla nas to nie koniec - mów Lilianna Golimowska.

Członkowie ONR świętowali 84. rocznicę powstania ruchu w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej. - Polska musi pozostać jednolita kulturowo i homogeniczna etnicznie. Będziemy bronić naszych granic przed imigrantami - mówił podczas zjazdu były przewodniczący ONR. Później przeszli ulicami Gdańska z hasłami "śmierć wrogom ojczyzny" na ustach i symbolem falangi na sztandarach. Wydarzenie spotkało się z ostrą reakcją polityków. Prezydent Gdańska zapowiedział, że "po raz kolejny" wystąpi z wnioskiem o delegalizację ONR.