Pomorze

Pomorze

Wanda Bizewska była w obozie Stutthof niecały rok, ale widziała bardzo dużo. Pracowała w bloku śmierci. Była świadkiem selekcji do komór gazowych, rozstrzeliwania, uśmiercania dosercowymi zastrzykami z fenolu. Starała się pomóc wyczerpanym kobietom, ulżyć im w cierpieniu. Po trzydziestu latach spisała przerażające wspomnienia i schowała do szafy. Teraz te zapiski odkryła jej rodzina.

Z Westerplatte zwracam się do wszystkich rodaków: tych, którzy nam sprzyjają, do naszych przeciwników i do opozycji, by takie miejsca, jak to, były miejscami zgody - mówił w sobotę premier Mateusz Morawiecki. Zaapelował też: pójdźmy razem w jednym marszu niepodległości 11 listopada. W obchodach 79. rocznicy wybuchu II wojny światowej wzięli udział również marszałkowie Sejmu i Senatu oraz szefowie MON i MSWiA.

- Od tej pory będziemy czcili wszystkie miejsca, obok których przechodził albo w których przebywał Jarosław Kaczyński, na przykład sklep - komentował w środę Cezary Tomczyk (PO) pomysł odsłonięcia tablicy poświęconej obecności braci Kaczyńskich podczas strajku w Stoczni Gdańskiej w 1988 roku. Ocenił, że to sytuacja jak z komedii Stanisława Barei. - Za chwilę środowiska pro-PiS-owskie wytyczą szlak albo rezerwat Jarosława Kaczyńskiego - dodawał z kolei Jakub Stefaniak (PSL).

"Brzmi dumnie: 'Przebywali w hali'” - napisał na Twitterze były prezydent Lech Wałęsa, komentując fragment zaproszenia na obchody rocznicy Sierpnia’80, organizowane przez NSZZ "Solidarność". W programie zaplanowano między innymi "odsłonięcie tablicy Śp. Lecha Kaczyńskiego oraz Jarosława Kaczyńskiego, którzy przebywali w hali nr 26 w czasie strajku w 1988 r.".

Kartuska policjantka została zatrzymana po tym, jak jej auto wypadło z drogi i dachowało. Alkomat wskazał, że kobieta miała ponad dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu. W poniedziałek usłyszała zarzut prowadzenia auta w stanie nietrzeźwości i została zawieszona w wykonywaniu czynności służbowych.

24-letnia mieszkanka Szczecinka (Zachodniopomorskie) resztę życia może spędzić w więzieniu. W ubiegłym roku, zaraz po porodzie wyrzuciła swojego nowo narodzonego synka przez okno z pierwszego piętra. Chłopiec nie przeżył.

Incydent przed kościołem pod wezwaniem Jana Chrzciciela w Szczecinie. Ksiądz wyszedł do grupy osób wieszającej dziecięce buciki w ramach akcji, która miała zwrócić uwagę na problem pedofilii w Kościele. Duchowny w pewnym momencie zabrał mikrofon reporterce TVN24 Alicji Rucińskiej.