Pomorze

Pomorze

Jechał pod prąd, później wjechał na chodnik, w końcu wysiadł i zaczął biec - tak 17-latek uciekał przed policjantami, którzy chcieli zatrzymać go do kontroli. Jak się okazało samochód, który prowadził był kradziony. Z nastolatkiem jechał pasażer. Udało mu się uciec, jednak - jak mówi policja - wiadomo już kim jest, a jego zatrzymanie to kwestia czasu.

Prokuratura Rejonowa w Goleniowie wydała postanowienie o postawieniu zarzutów dwóm obywatelom Niemiec, którzy brutalnie napadli na taksówkarza ze Świnoujścia i ukradli mu samochód. Taksówkarz doznał rozległego zawału serca i wciąż jest w ciężkim stanie. Podejrzani o napad są w areszcie na terenie Niemiec.

Prokuratura Rejonowa w Kwidzynie skierowała do sądu dwa akty oskarżenia w sprawie ubiegłorocznego wypadku w Raniewie (Pomorskie). Jak ustalili śledczy, kierowca bmw zjechał ze swojego pasa ruchu i zderzył się czołowo z jadącym prawidłowo renault. Cztery osoby zginęły. Adrianowi G., który kierował pierwszym autem, grozi do ośmiu lat więzienia. Odrębny akt oskarżenia prokurator skierował wobec Damiana O. Mężczyzna zabrał bmw z firmy, w której pracował, bez wiedzy pracodawcy. Grozi mu do trzech lat więzienia.

Jak dotąd do archidiecezji nie zgłosiła się żadna osoba z oskarżeniem wobec księdza Henryka Jankowskiego - poinformował ksiądz Krzysztof Szerszeń, delegat do spraw ochrony dzieci i młodzieży archidiecezji gdańskiej. Dodał przy tym, że w świetle prawa, trudno jest wszcząć postępowanie wobec osoby zmarłej, która nie może się bronić.

W Policach (woj. zachodniopomorskie) w niedzielę rano ewakuowano 25 tysięcy osób z powodu ważącej około 250 kilogramów bomby lotniczej z czasów II wojny światowej. Niewybuch znaleziono podczas prac ziemnych. Saperzy wywieźli bombę z miasta, by zdetonować ją na poligonie w Drawsku Pomorskim.

Mamy problem z lisami – przyznaje starosta kołobrzeski i chce zwierzęta usypiać. – To bardziej humanitarne, bo w lesie i tak umrą z głodu – przekonuje i dodaje, że inaczej i tak wrócą do miasta. Wcześniej jedna firma zdecydowała się pomóc, ale stwierdziła, że na uśmiercanie zwierząt zgody nie ma.

- Wyjaśnienie tej sprawy ze względu na dobro Kościoła, dobro Ludu Bożego jest rzeczą ze wszech miar wskazaną. Należałoby dać jasną odpowiedź, czy przywoływane fakty albo przynajmniej ich część miały miejsce, czy też nie. Myślę, że wierni Kościoła mają do tego prawo – tak reportaż o księdzu Jankowskim skomentował ojciec Adam Żak SJ, koordynator episkopatu ds. ochrony dzieci i młodzieży.

On w Gdańsku uchodził za "osobę wielką" (...) nikt nie podejrzewał, że jest tam jeszcze jakieś drugie dno - tak o opisanych w "Dużym Formacie" przypadkach wykorzystywania seksualnego dzieci przez księdza prałata Henryka Jankowskiego mówiła w TVN24 w piątek Bożena Aksamit, autorka artykułu. - Prałat miał dwie strony, ciemną i jasną - stwierdziła.

Po reportażu w "Dużym Formacie" na temat księdza Jankowskiego, do prezydenta Gdańska napływają pytania, o stanowisko miasta i Kościoła w tej sprawie. - Gdyby się okazało, że jakieś złe zachowania, niezgodne nie tylko z prawdami wiary, ale i z kodeksem karnym miały miejsce, to nie mam wątpliwości, że ani nie będzie mógł być obywatelem honorowym miasta Gdańska, ani jego imieniem nie będzie mógł być nazywany skwer. Pomnik też nie będzie stał - zapewnia Paweł Adamowicz. Zaznacza jednak, że sprawę trzeba najpierw dokładnie zbadać.

Były prezydent Lech Wałęsa ma przeprosić prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego za swoje wypowiedzi i wpisy na Facebooku. Ma on wydać specjalne oświadczenie - zadecydował w czwartek sąd. Sprawa dotyczy między innymi wypowiedzi Wałęsy, że szef PiS jest odpowiedzialny za katastrofę smoleńską.