Pomorze

Pomorze

Autor znaku graficznego Solidarność Jerzy Janiszewski wyraził we wtorek wsparcie dla Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku - poinformowała rzeczniczka prasowa ECS Magdalena Mistat. Wcześniej Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wysłała do dyrekcji gdańskiej placówki pismo, w którym cofa zgodę na używanie znaku. "Solidarność jest dla wszystkich. Nie ma zgody na zawłaszczanie symbolu walki o wolność" – skomentowała prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz.

Jarosław Bieniuk były obrońca reprezentacji Polski i wieloletni piłkarz Ekstraklasy, został zatrzymany na polecenie prokuratury. Poszkodowaną ma być młoda kobieta, która - jak twierdzi jej pełnomocnik - została "odurzona narkotykami i brutalnie zgwałcona". W środę prokuratura postawiła byłemu piłkarzowi Jarosławowi Bieniukowi dwa zarzuty udzielenia innej osobie środka psychoaktywnego. Sportowiec nie usłyszał zarzutu dotyczącego przestępstw seksualnych, o które oskarżała go kobieta.

Gdy na ekranach telewizorów zobaczyli zdjęcia płonącej katedry Notre Dame, mieszkańcom Gdańska i Gorzowa Wielkopolskiego od razu przypomniały się sceny z ich miast. W 2006 roku wybuchł pożar w kościele Św. Katarzyny w Gdańsku, jedenaście lat później spłonęła gorzowska katedra. Przypominamy, jak wtedy walczono z ogniem i co się działo później.

Mieszkańcy Gdańska i Rybnika demonstrowali w sobotę wieczorem swoje poparcie dla strajkujących nauczycieli. - Zarabiają za mało. Chodzi o ich godność - podkreślali uczestnicy zgromadzeń. Pośród transparentów przyniesionych przez gdańszczan pojawiły się hasła: "Zatrzymać edukoszmar", "MEN mnie mnie" czy "PiS wyrzucił niepełnosprawne dzieci ze szkoły".

"Nie obsługujemy strajkujących nauczycieli ani innych pasożytów i szantażystów" - kartkę z taką treścią wywiesił na drzwiach swojego zakładu w Starogardzie Gdańskim Piotr Szarmach. W piątek zmienił zdanie i zamiast "nie", jest "już obsługujemy". Dalsza część się jednak nie zmieniła. - Jest to forma protestu przeciwko temu, jak nagminnie w ostatnim tygodniu łamie się konstytucję - tłumaczy przedsiębiorca.

Krzysztof O. postrzelił śmiertelnie młodego kierowcę, gdy ten próbował uniknąć kontroli. Sąd Okręgowy w Szczecinie skazał go teraz na rok i sześć miesięcy więzienia. Policjant ma też zakaz wykonywania swojego zawodu i innych z dostępem do bronił palnej na okres dziewięciu lat. Dodatkowo ma zapłacić 30 tysięcy złotych zadośćuczynienia na rzecz matki zmarłego.