Pomorze

Pomorze

Inspektorzy OTOZ Animals dostali anonimowe zgłoszenie: "na dachu mieszka pies". - Na początku nie chcieliśmy w to uwierzyć, ale pojechaliśmy szukać tego miejsca. I faktycznie. Ten pies miał budę na dachu, ten pies tam mieszkał - opowiada Ewelina von Bredow, Inspektor ds. Ochrony Zwierząt OTOZ Animals w Słupsku.

Prawie 7 tysięcy metrów n.p.m., mamy o połowę mniej tlenu niż ten, którym teraz oddychamy. Czujemy się jak na dużym kacu. Każdy krok to ogromny trud - opisuje Lucyna Kołodziejska, podróżniczka. Tak zdobyła Aconcaguę, najwyższy szczyt Ameryki Południowej. Teraz przed nią podróż na jedną najzimniejszych gór na ziemi, najwyższy szczyt w Ameryce Północnej - Denali. A to wszystko dla podopiecznych Pomorskiego Hospicjum dla Dzieci.

W miejscu najbardziej dotkniętym przez nawałnicę w 2017 roku, w Suszku, zainaugurowano w piątek ogólnopolską akcję sadzenia drzew "sadziMY". Uczestniczyli w niej prezydent Andrzej Duda i pierwsza dama Agata Kornhauser-Duda.

Dariusz R., który przez lata okradał groby w Pomorskiem, został już w lutym uznany za niepoczytalnego i skierowany na leczenie w placówce zamkniętej. Prokuratura twierdzi jednak, że odpowiada on także między innymi za zniszczenie 75 samochodów, do których miał strzelać z wiatrówki. Postawiono mu więc nowe zarzuty.

Znaczek z Adolfem Hitlerem na pocztówce z 1909 roku. Maszynopis z ręcznymi rysunkami Antoniego Garnuszewskiego, zdjęcia Tczewa robione przez żołnierzy Wehrmachtu. Poza tym książki, mapy, plany miasta, medale, gazety. Tczewski kolekcjoner zbierał to wszystko przez ponad 20 lat. Zbiory ekspert wycenił na 94,3 tysiąca złotych. - Są tyle warte - podkreśla Krzysztof Korda, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tczewie.

Czy jajo jest światem, który wyłania się z chaosu, czy chaosem, z którego wykluwa się świat? Są różne teorie. Jedno jest pewne – jajko łączy nas z różnymi kulturami. Było zalane krwią i skąpane we łzach. Było magiczne. Na jego punkcie oszaleli surrealiści. Brzmi poważnie? Powinno, bo to wcale nie są jaja.

Kiedy były za głośno, przedszkolanki zamykały dzieciom usta klamerką albo rzucały w nie butem - między innymi do takich zachowań miało dochodzić w niepublicznym przedszkolu w Chojnicach, do którego chodzą niepełnosprawne dzieci. W placówce rozpoczęła się już kontrola, trwa policyjne śledztwo. Materiał magazynu "Polska i świat" TVN24.