Na domki runęły drzewa, jeden został przecięty na pół. Ocaleli dzięki imieninom Jolanty

TVN24

Ośrodek w Złocieńcu został całkowicie zniszczonytvn24
wideo 2/7

W Złocieńcu (Zachodniopomorskie) jeden z ośrodków domków letniskowych został prawie doszczętnie zniszczony przez zawieruchę. Goście ośrodka ocaleli tylko dzięki temu, że spotkali się na imprezie imieninowej w jednym z domków, który nie został zniszczony.

W powiecie drawskim w nocy strażacy wyjeżdżali na 385 interwencji do zniszczeń wywołanych przez trąbę powietrzną i wichurę, które przetoczyły się przez ten rejon w nocy z soboty na niedzielę.

Najbardziej ucierpiał Złocieniec, gdzie między innymi uszkodzonych zostało 50 dachów. W ośrodku domków letniskowych nad jeziorem Dłusko z 22 domków kilkanaście zostało zniszczonych, niektóre przywalone wielkimi drzewami. W ośrodku przebywało wówczas kilkanaście osób.

Imieniny Jolanty

- To zaczęło się późnym wieczorem, około godziny 22. Siedzieliśmy u sąsiada na tarasie. Trwało to bardzo krótko. Raptem zaczął padać grad, wiać silny wiatr. Nawet nie mieliśmy świadomości, że jest taka tragedia – opowiada nam Wiesław Kaszyca, jeden z gości. Huk kul gradu uderzających o ziemię i dachy był tak głośny, że nie słyszeli, że kilka-, kilkanaście metrów od nich łamią się drzewa.

- Wczoraj było akurat Jolanty. Były wśród nas dwie solenizantki, więc postanowiliśmy się spotkać razem. Ogromne szczęście, że akurat nasz domek ominęło, bo by nas mogło całkowicie unicestwić – opowiada Waldemar Regdosz, w którego domku odbywała się impreza imieninowa. – W pewnym momencie tak wiało, że musieliśmy trzymać stół. Wszystko latało – wspomina.

Dopiero, gdy trochę się uspokoiło, wyszedł na dwór i zobaczył skalę zniszczenia. Na kilka domków zwaliły się wielkie pnie, a jeden został przecięty przez drzewo na pół. - To cud, że ocaleliśmy – oceniają zgodnie wszyscy goście ośrodka.

Wojewoda zachodniopomorski o zniszczeniach
tvn24

Złocieniec po trąbie powietrznej

Jeszcze do południa w niedzielę uwięzieni byli w ośrodku, bo droga dojazdowa zawalona była drzewami. Strażacy udrożnili ją dopiero po godz. 12. Mieli ręce pełne roboty.

- Na terenie Złocieńca pracowało stu strażaków. Zgłoszenia nakładały się na siebie – relacjonował nam mł. bryg. Paweł Dymecki, komendant Państwowej Straży Pożarnej w Drawsku Pomorskim. Komendant przyznaje, że "najgorzej wygląda ośrodek wypoczynkowy".

W Złocieńcu zerwane zostały także linie wysokiego napięcia. Ucierpiał także wybudowany kilka lat temu stadion.

Przez kraj, szczególnie województwo zachodniopomorskie, przeszły w nocy z soboty na niedzielę potężne burze.

- Dostaliśmy smsy z ostrzeżeniem o burzach, ale ostatnio te smsy przychodzą codziennie i prawda jest taka, że lekceważy się te ostrzeżenia - przyznał w rozmowie z nami Wiesław Kaszyca.

Wojewoda zachodniopomorski Tomasz Hinc, podczas niedzielnej konferencji prasowej w Złocieńcu, przestrzegał, żeby nie ignorować alertów, bo skutki mogą być tragiczne. Zapewnił także, że mieszkańcy mogą składać wnioski o rządową pomoc do urzędu gminy. Na pomoc doraźną przewidziano do 6 tysięcy złotych. Wyższe kwoty mają być przeznaczone na późniejszą naprawę budynków gospodarczych i budynków mieszkalnych.

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: eŁKa/gp / Źródło: TVN24 Szczecin