Bum na rehabilitowanie czarownic. Biedroń znów wychodzi przed szereg

TVN24

Robert Biedroń - FB, tvn24Biedroń chce rehabilitować czarownice

- Rehabilitujemy ostatnią spaloną w Słupsku czarownicę Trinę Papisten poprzez nazwanie jej imieniem jednego z naszych rond - zapowiada prezydent Słupska. Robert Biedroń nie ogląda się na Gdańsk - tutaj dopiero radni przymierzą się do przywrócenia dobrego imienia Annie Krueger, którą spalono 357 lat temu.

Trina Papisten, a właściwie Katarzyna Zimmermann ostatnia spalona na stosie w Słupsku kobieta naprawdę zostanie zrehabilitowana? Na razie otrzymała swoje rondo.

"Słupsk jest pierwszym miastem w Polsce, które uhonorowało czarownice, kobietę, która została skazana na tortury i spalenie za rzekome czary i pakt z diabłem. Niektóre państwa, np. Niemcy, Szwajcaria, Szwecja, USA rehabilitują czarownice. M.in. ulicom w wybranych miastach nadawane są ich imiona. My też chcemy, aby "nasza" czarownica nie została zapomniana i aby głośno mówić o tym, jak traktowano kobiety, także w naszym kraju - ogłosił na stronie słupskiego magistratu prezydent Biedroń.

- To wspólna inicjatywa radnych, mieszkańców i prezydenta, która została podjęta jednogłośnie w środę podczas posiedzenia rady miasta. To nasz pierwszy krok do tego, żeby przywrócić dobre imię Katarzyny Zimmermann, niewykluczone, że będziemy starać się o jej zupełne zrehabilitowanie - powiedziała Karolina Chalecka ze słupskiego urzędu miasta.

Zobacz uchwałę Rady Miasta Słupska

Jak czytamy na stronie słupskiego magistratu Trina Papisten została skazana za czary w 1701 roku i spalona na stosie po wielu dniach tortur. Akt oskarżenia zawierał 68 paragrafów, nie było w nim jednak prawdziwego powodu prześladowania kobiety. Chodziło o to, że jej mieszanki ziołowe sprzedawały się lepiej niż leki w miejscowej aptece.

Według aktu oskarżenia "Trina zapisała duszę diabłu, który uprawiał z nią lubieżne praktyki i naznaczył ją jako swoją konkubinę brązową plamą na siedzeniu". Torturowana kobieta nie przyznawała się do winy.

Słupsk był wtedy pruskim miastem, dominowali tam protestanci.

Walczą o dobre imię ostatniej spalonej na stosie w Gdańsku

Wcześniej w gdańsku Stowarzyszenie Edukatorów i Terapeutów "Zaczarowani", które pomaga osobom wykluczonym społecznie zapowiedziało, że zamierza odzyskać dobre imię Anny Krueger.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to radni zajmą się sprawą już we wrześniu i o ponad 357 latach ostatnia spalona na stosie gdańska "wiedźma" może zostać zrehabilitowana.

Więcej o "odczarowaniu" historii Anny Krueger będzie można przeczytać w Magazynie TVN24 w weekend.

Autor: ws/i / Źródło: TVN24 Pomorze