Czterolatka wypadła z pociągu. Jest śledztwo

TVN24

SKMDziewczynka wypadła z jadącej SKM-ki

Gdańska prokuratura wszczęła we wtorek śledztwo ws. rodziców, którzy narazili życie i zdrowie swojej 4-letniej córki. Pozbawione opieki dziecko wypadło z pociągu SKM i w stanie ciężkim przebywa w szpitalu. Rodzice byli pijani.

Do dramatycznego wypadku doszło w poniedziałek ok. 14.00. Dziewczynka wypadła z jadącego pociągu SKM. Według wstępnych informacji, przekazanych przez SKM, dziecko miało wypaść przez otwarte drzwi, tuż przed peronem, na pas zieleni.

Prowadzą śledztwo

Jak poinformowała zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Oliwa, Ewa Burdzińska, w sprawie wszczęto śledztwo. – Jest prowadzone pod kątem art. 160 par. 2 Kodeksu karnego, który mówi o narażeniu czyjegoś życia i zdrowia przez osoby, na których ciąży obowiązek opieki nad inną osobą. Za popełnienie takiego czynu grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności – tłumaczy Burdzińska.

Dziewczynka jest w stanie stabilnym

Burdzińska poinformowała, że dziewczynka przebywa w szpitalu, a jej stan lekarze określają jako ciężki stabilny. Dziecko doznało obrażeń narządów wewnętrznych i głowy. Jeszcze w poniedziałek, w dniu wypadku, dziewczynka została poddana poważnej operacji.

Z dotychczasowych ustaleń policji, która pomaga prokuratorom w postępowaniu, wynika, że dziecko wypadło przez drzwi ostatniego wagonu SKM. Stało się to w pociągu jadącym z Gdyni w stronę Gdańska, około 200 m od przystanku Gdańsk Oliwa.

Pijani rodzice

Badanie alkomatem wykazało, że matka w chwili zatrzymania przez policję miała 0,5, a ojciec - 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Prokuratura zapowiedziała, że - po wytrzeźwieniu, obu rodzicom zostaną przedstawione zarzuty.

Burdzińska zaznaczyła, że jednostka, którą reprezentuje, zwróciła się Prokuratury Rejonowej w Sopocie, gdzie mieszka rodzina, o zbadanie czy wcześniej nie dochodziło w niej do jakichś nieprawidłowości. - Mamy sygnały, że tak mogło się dziać, poza tym sam fakt, że obydwoje rodziców było pod wpływem alkoholu każe przyjrzeć się sprawie - tłumaczy Brudzińska, dodając, że w razie jakichkolwiek wątpliwości, sopocka prokuratura z pewnością zawiadomi o sprawie miejscowy sąd rodzinny.

Szukają świadków

Dokładne okoliczności zdarzenia nie są znane: nie wiadomo m.in. czy drzwi wagonu były otwarte czy np. dziecko w jakiś sposób samo je otworzyło. Policja prosi o pomoc świadków wypadku - doszło do niego w poniedziałek ok. godz. 14.40, oraz osoby, które tego dnia jechały w ostatnim wagonie pociągu SKM od przystanku Gdynia Cisowa. Osoby te proszone są o kontakt osobisty z najbliższą jednostką policji lub telefoniczny pod numerem 112 lub 997.

Bezpośredni świadkowie wypadku mogą też kontaktować się z funkcjonariuszami z komisariatu V policji w Gdańsku przy ul. Obrońców Wybrzeża 19 - tel. (58) 52-11-222.

Autor: aja/roody/k / Źródło: PAP, TVN Pomorze