Wojsko będzie na Westerplatte 1 września. Nie zostanie odczytany Apel Smoleński

TVN24

Apel Pamięci na Westerplatte zostanie odczytany przez oficera Marynarki Wojennej tvn24
wideo 2/6

Wojsko będzie uczestniczyć 1 września w uroczystości na Westerplatte, Apel Pamięci zostanie odczytany przez oficera Marynarki Wojennej – poinformował prezydent Gdańska Paweł Adamowicz po spotkaniu z przedstawicielami wojska i MON, do którego doszło w piątek w gdańskim magistracie.

Spotkanie dotyczyło organizacji uroczystości 1 września na Westerplatte dla uczczenia 79. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

Wojsko reprezentowało czterech oficerów z 3. Flotylli Okrętów oraz Garnizonu Gdańsk, był także przedstawiciel MON.

- Wojsko Polskie będzie obecne na Westerplatte 1 września - poinformował minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. - Przypilnujemy, by uroczystość odbyła się z pełnym ceremoniałem wojskowym, w tym, by oficer Wojska Polskiego odczytał Apel Pamięci - dodał szef MON.

- Porozumieliśmy się, że w 100-lecie ZHP harcerze wygłoszą przesłanie, które zakończą przypomnieniem nazwisk reprezentatywnych dla harcerzy poległych i zamordowanych w czasie II wojny światowej. To przesłanie poprzedzi następny punkt, jakim będzie Apel Pamięci odczytany przez oficera Marynarki Wojennej - poinformował prezydent Gdańska.

W ramach Apelu Pamięci wygłaszanego co roku w czasie gdańskich uroczystości, wymieniani są polegli za ojczyznę, w tym żołnierze z Westerplatte, po ich "wezwaniu" pada hasło "Stańcie do apelu".

- Jest szansa i taka padła propozycja, wydaje mi się że bardzo dobra, aby na wezwania oficera wspólnie odpowiedzieli młodzi żołnierze - członkowie Kompanii Reprezentacyjnej wraz z młodymi harcerzami – powiedział Adamowicz.

Dodał, że "został zapewniony przez przedstawiciela Ministerstwa Obrony Narodowej", że uroczystości na Westerplatte nie będzie towarzyszył tzw. Apel Smoleński.

"Wojsko jest integralną częścią Westerplatte"

Przed tygodniem minister obrony ujawnił, że - decyzją prezydenta Gdańska - wojsko nie zostało zaproszone do udziału w odbywających się 1 września na Westerplatte uroczystościach. Zażądał od Adamowicza zmiany decyzji.

- W połowie lipca prezydent (Gdańska-PAP) nie chciał się spotkać z Dowódcą Garnizonu Gdańsk, który próbował przekonać go do zmiany decyzji w sprawie udziału żołnierzy podczas uroczystości. Zamiast tego skierował pismo, w którym jasno podkreślił, że w tym roku podczas rocznicy wybuchu II wojny światowej przewiduje udział jedynie asysty harcerskiej - przekazało wtedy MON w komunikacie, do którego załączono skan pisma prezydenta Gdańska do Dowódcy Garnizonu Gdańsk.

Pismo Adamowicza opublikowane przez MON
MON

W komunikacie MON wskazano ponadto, że zaproszenie wojska na obchody wybuchu II wojny światowej "nie powinno być przywilejem urzędniczym, tylko obowiązkiem, gdyż historia na trwałe wpisała żołnierzy w Westerplatte, którzy bohatersko walczyli o obronę tego miejsca - symbolu walki o wolność i niepodległość naszej Ojczyzny".

"Obchody na Westerplatte nie mają charakteru państwowego"

We wtorek Adamowicz skierował list do ministra obrony narodowej, w którym zaprosił go na uroczystości 1 września na Westerplatte. Prezydent Gdańska podkreślił, że obchody na Westerplatte — zgodnie z obowiązującym ceremoniałem — są uroczystością patriotyczną - "nie mają więc ani charakteru państwowego, ani wojskowego".

- Nie wyobrażam sobie jednak, by zabrakło na nich polskich żołnierzy, spadkobierców tych, których krew przed laty uświęciła to miejsce. Zależy nam na tym, aby uwzględnić obecność przedstawicieli armii w scenariuszu uroczystości rocznicowej - napisał prezydent Gdańska.

- Cieszę się, że prezydent Gdańska zrozumiał, iż niemożliwe jest organizowanie uroczystości na Westerplatte bez udziału Wojska Polskiego - oświadczył Błaszczak w reakcji na pismo Adamowicza.

Dodał jednak, że "nie ma pewności", czy list Adamowicza nie jest "zagrywką medialną". Zapewnił też, że wojsko włączy się w przygotowanie obchodów rocznicy wybuchu II wojny światowej w Gdańsku.

Podczas ubiegłorocznych uroczystości z okazji 78. rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte Apel Pamięci - jak ustalono podczas przygotowań - miał być odczytany przez harcmistrza Artura Lemańskiego. Apel odczytał jednak żołnierz, a harcmistrz został zatrzymany przez pracowników MON oraz Żandarmerii Wojskowej. (CZYTAJ TU).

Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.

Autor: MAK/ao / Źródło: PAP/TVN24