"Zrobiliśmy taką przejażdżkę nad Krakowem". Papieska załoga w rozmowie z "Faktami" TVN

[object Object]
Załoga przygotowała dla papieża Franciszka niespodziankiFakty TVN
wideo 2/21

2 godziny i 5 minut - tyle trwał powrotny lot Franciszka z Krakowa do Rzymu. Samolot pilotował kpt. Jerzy Makula. W rozmowie z reporterem "Faktów" TVN Dariuszem Prosieckim załoga zdradziła, jak przebiegał wyjątkowy rejs z nietypowym pasażerem.

Jak tłumaczy Prosiecki, niepisaną tradycją jest, że papież przylatuje na pielgrzymkę włoskimi liniami lotniczymi, a do Watykanu wraca liniami gospodarzy. Pilotów do takich rejsów wybiera zarząd firmy, kierując się przede wszystkim ich doświadczeniem.

- Patrzy się też na to, żeby dla takiej osoby to było też przeżycie religijne - tłumaczy Prosiecki. Tym razem zdecydowano, że będzie to kpt. Jerzy Makula, który m.in. sprowadził do Polski pierwszego Dreamlinera.

- To jest też wielokrotny mistrz świata w akrobacji szybowcowej, niezwykle doświadczony pilot, spokojny - mówi reporter "Faktów" TVN.

Menu takie samo dla wszystkich

Kapitan Makula zdradził, że w ramach niespodzianki załoga postanowiła przed odlotem do Rzymu pokazać papieżowi z lotu ptaka wszystkie miejsca, które odwiedził on podczas swojej pielgrzymki i Światowych Dni Młodzieży.

- Pokazaliśmy Wzgórze Wawelskie, ołtarz, gdzie była msza i gromadziła się młodzież, krakowskie Błonia - mówi papieski pilot. Dodał, że byli nad tymi miejscami na wysokości zaledwie 900 m.

Makula wspomina, że po wylądowaniu w Rzymie Franciszek przyszedł do ich kokpitu, by osobiście podziękować załodze. - Miałem zaszczyt wręczyć (papieżowi - red.) piękny model Dreamlinera. Tego samego, którym leciał, i widziałem, że bardzo mu się podobało - relacjonuje Makula.

Papież Franciszek na pokładzie i "rundka wokół Krakowa". Uchwycili ją Reporterzy 24
Papież Franciszek na pokładzie i "rundka wokół Krakowa". Uchwycili ją Reporterzy 24Kontakt 24

O swoich wrażeniach opowiedziały także stewardessy, które były na pokładzie papieskiego samolotu.

- Miałyśmy to szczęście, że stałyśmy tuż obok i wyciągnął do nas rękę, tak że to była niezapomniana chwila. Przywitałyśmy się i za chwilę zajął swoje miejsce - wspomina Lidia Perek z PLL LOT.

Załoga dodała, że otoczenie Franciszka zażyczyło sobie, by menu było takie samo dla wszystkich na pokładzie.

Stewardessy o locie z Franciszkiem. "Niezapomniana chwila"
Stewardessy o locie z Franciszkiem. "Niezapomniana chwila"Fakty TVN

Samolot z Franciszkiem na pokładzie wylądował na rzymskim lotnisku Fiumicino w niedzielę krótko po godz. 22. Cały lot z krakowskich Balic trwał w sumie 2 godziny i 5 minut.

Autor: ts/kk / Źródło: Fakty TVN

Źródło zdjęcia głównego: R. Pietruszka/PAP, tvn24, Flightradar24.com

Raporty:
Pozostałe wiadomości