Plakaty wysłane do wszystkich polskich parafii. Mają zachęcić wiernych do kontaktu

TVN24 | Polska

Autor:
mjz/kab
Źródło:
TVN24, PAP
W katedrze w Poznaniu w gablocie z ogłoszeniami nie było plakatu inicjatywy "Zranieni w Kościele"TVN24
wideo 2/35
TVN24W katedrze w Poznaniu w gablocie z ogłoszeniami nie było plakatu inicjatywy "Zranieni w Kościele"

Inicjatywa "Zranieni w Kościele", która zajmuje się wsparciem dla ofiar wykorzystywania seksualnego przez duchownych, wysłała swoje plakaty do proboszczów wszystkich polskich parafii rzymskokatolickich i greckokatolickich. Jak mówił jej rzecznik Zbigniew Nosowski, dzięki temu informacja o możliwości kontaktu może dotrzeć do większej liczby pokrzywdzonych osób. Do wywieszania plakatów zachęcił również prymas Polski arcybiskup Wojciech Polak. Jak sprawdzili w niedzielę reporterzy TVN24, nie wszędzie jednak można było je zobaczyć.

Inicjatywa "Zranieni w Kościele" to telefon zaufania 800 280 900 i katolickie środowisko wsparcia dla osób dotkniętych przemocą seksualną w Kościele. Została uruchomiona w marcu 2019 roku przez świeckich katolików z warszawskiego Klubu Inteligencji Katolickiej, Laboratorium "Więzi" i Fundacji Pomocy Psychologicznej Pracownia Dialogu.

CZYTAJ WIĘCEJ O INICJATYWIE "ZRANIENI W KOŚCIELE"

W piątek przedstawiciele "Zranionych w Kościele" poinformowali, że wysłali plakaty inicjatywy do proboszczów wszystkich polskich parafii rzymskokatolickich i greckokatolickich.

Jak wyjaśnia rzecznik prasowy Inicjatywy "Zranieni w Kościele" Zbigniew Nosowski, wysyłka plakatów była przygotowywana od kilku miesięcy. Miała odbyć się w połowie marca, po przewidywanym spotkaniu przedstawicieli Inicjatywy z biskupami podczas obrad Konferencji Episkopatu Polski. Do spotkania jednak nie doszło, ze względu na wprowadzony w kraju reżim sanitarny. - Następnie znacząco ograniczono liczbę osób uczestniczących w nabożeństwach, wstrzymaliśmy się więc z wysyłką plakatów o kilka tygodni - zaznaczył Nosowski.

Prezes KIK Jakub Kiersnowski o inicjatywie "Zranieni w Kościele" (wideo z 15.03.2019)tvn24

"Zapewne jest jeszcze wiele osób skrzywdzonych, które do dziś z trudem żyją z tą tajemnicą"

Nosowski dodał, że druk i wysyłkę plakatów sfinansowała Fundacja Świętego Józefa powołana przez Konferencję Episkopatu Polski. Akcję poprzedził list delegata KEP ds. ochrony dzieci i młodzieży skierowany do wszystkich biskupów diecezjalnych, wysłany 12 maja. Następnie – za pośrednictwem kurii diecezjalnych - do każdej parafii w Polsce zostały przesłane, w minionym lub obecnym tygodniu, plakaty Inicjatywy "Zranieni w Kościele".

Rzecznik Inicjatywy "Zranieni w Kościele" mówił, że "zapewne jest jeszcze wiele osób skrzywdzonych, które do dziś z trudem żyją z tą tajemnicą". - Najstarsza dzwoniąca do nas osoba, to 82-letnia kobieta, która opowiadała o swoich przeżyciach, gdy była nastolatką. Tacy skrzywdzeni ludzie znajdują się także w środowiskach czy miejscowościach, do których nie byliśmy w stanie dotrzeć poprzez dotychczasowe kanały informowania o działającym telefonie wsparcia. Liczymy, że dzięki parafiom informacja o wtorkowych wieczornych dyżurach pod numerem 800 280 900 dotrze przynajmniej do części z tych osób. Gdyby zaś okazało się, że liczba telefonów gwałtownie wzrośnie, jesteśmy gotowi błyskawicznie rozszerzyć zakres naszych dyżurów - zapewnił Nosowski.

Zbigniew Nosowski opisuje inicjatywę "Zranieni w Kościele" (wideo z 7.03.2019)tvn24

Prymas Polski zachęca do wywieszania plakatów i do informowania wiernych o możliwości kontaktu

Do parafii dotarł również list prymasa Polski arcybiskupa Wojciecha Polaka, zachęcający do wywieszania tych plakatów przed kościołami oraz informowania wiernych o możliwości kontaktu z telefonem wsparcia prowadzonym przez świeckich katolików dla osób dotkniętych przemocą seksualną w Kościele.

W swym liście do księży abp Wojciech Polak napisał, że "Zranieni w Kościele" to "dzieło katolików świeckich będące wyrazem ich odpowiedzialności za wspólnotę Kościoła". Jak dodał, dzięki niemu "osoby skrzywdzone zostają wysłuchane i otrzymują anonimowe, bezpłatne, dyskretne i profesjonalne wsparcie, w tym rzetelną informację o tym, gdzie uzyskać pomoc (psychologa, prawnika, duszpasterza) i w jaki sposób zgłosić przestępstwo do właściwych instytucji państwowych i kościelnych".

Prymas podkreślił też fakt, że "na wtorkowe dyżury zgłaszają się również rodziny osób pokrzywdzonych, a także ludzie, dla których ten kryzys w Kościele stał się powodem zgorszenia i smutku". Dodał, że osoby skrzywdzone przez duchownych "właśnie we wspólnocie Kościoła, w której zostały zranione, być może przed wielu laty, powinny obecnie znaleźć wysłuchanie, poradę i pomoc, które umożliwią im wychodzenie z przeżywanej traumy".

Do listu prymasa Polski dołączono także następującą propozycję sformułowania ogłoszenia duszpasterskiego: "w gablocie parafialnej znajduje się informacja o Inicjatywie 'Zranieni w Kościele'. Jest to telefon wsparcia dla osób wykorzystanych seksualnie we wspólnocie kościelnej, czynny w każdy wtorek od godz. 19 do 22. Wszystkie osoby w ten sposób zranione, potrzebujące wysłuchania, rady i wsparcia, zachęcamy do skorzystania z tej bezpłatnej, anonimowej i profesjonalnej pomocy".

Reporterzy TVN24 sprawdzili w niedzielę, czy plakaty wywieszono między innymi w Bazylice Archikatedralnej św. Apostołów Piotra i Pawła w Poznaniu. Jak przekazali, nie było ich w kościelnej gablocie z ogłoszeniami. Reporterzy próbowali zapytać na zakrystii o powód, ale przebywający tam ksiądz odparł, że nie ma wiedzy na ten temat. - Ja nie jestem upoważniony - przekazał duchowny.

Plakatu nie było również w gablocie poznańskiego Kościoła Najświętszej Marii Panny.

W katedrze w Poznaniu w gablocie z ogłoszeniami nie było plakatu inicjatywy "Zranieni w Kościele"TVN24

Autor:mjz/kab

Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: shutterstock

Tagi:
Raporty: